Na wojnie "jedynie" prawie wysadzenie elektrowni atomowej. Ot, zwykłe manewry putinowskich amatorów, jak widać z zapędami samobójczymi. Ósmy dzień wojny za nami. Ginie coraz więcej cywilów.
Rowerowo dzisiaj w klimacie przedpracowym. Wyjazd więc poranny, tym razem Czarnuchem, bo T-rek(s) spędził noc w serwisie.
Wiało z północy, więc zrobiłem dawno nienawiedzaną pętelkę w tym kierunku. W sumie to stęskniłem się, bo nieopodal Puszczy Zielonki nie byłem w tym roku chyba jeszcze ani razu. Trasa: Dębiec - Wartostrada - Śródka - Gdyńska - Koziegłowy - Kicin - Kliny - Mielno - Dębogóra - Karłowice - Wierzonka - Kobylnica - Bogucin - Janikowo - Miłostowo - Główna - Śródka - Malta - Wartostrada - Dębiec.
No właśnie, Wartostrada. Przejezdna... średnio :) Ale jak się zna objazdy, to się wie gdzie na nią wjechać i gdzie zjechać. Dawno nie widziałem Dziewiczej Góry. No to nadrobiłem. No i zwierzaki. Samotny koziołek... ...myszołowy w szarzyźnie... ...oraz gegawy. Po drodze widziałem sporo powalonych drzew. Ale to i tak nic przy zaplanowanych działaniach naszych dzielnych leśników robiących masakry codziennie. No i związany z tym kadr. Żeby go wykonać, aż się cofnąłem. Bowiem trafiła się okazja zrobić fotkę do folderu reklamowego Nadleśnictwa Babki. Moim skromnym zdaniem oddaje ona wszystko, z czego słynie i czym się chlubi owa instytucja :) Do pracy piechotką. W jedną stronę.
Komentarze (24)
Pewnie da się zostać krytykiem muzycznym posiadając drewniane ucho. Po znajomości w jakieś redakcji :) Tak samo jak da się zostać leśnikiem...
Rozumiem Ciebie w rozciągłości ... . Chociaż nie do końca. Chyba że leśnik nie może być ekologiem. Tak jak krytyk muzyczny nie musi znać nut i mieć drewniane ucho. :-)
Lapec - też mi się wydaje, że robiłeś :) Zdziwko było uzasadnione, już teraz wszystko wraca do "normy" :/
Marecki - dzięki :) Nigdy nie wiem, co gorsze: Lasy Państwowe czy huragany, wichury i orkany razem wzięte...
Jurek - rozumiem Twoje argumenty, ale mogę odpowiedzieć Ci praktycznie: jeśli nie jem mięsa, nie zatrudniam się w rzeźni, bo mi szkoda zwierząt. Jeśli kocham drzewa, nie zostaję pracownikiem Lasów Państwowych pod takimi rządami. A że ludzkość musi się ogarnąć? Przecież trąbię o tym od dawna :)
Tomek. Moją intencją w tej dyskusji jest przede wszystkim zaprzestanie zwalania winy na leśników. I zarzucanie im że to bezduszni i bezrozumni Hunowie. A prawda jest taka że większość z nas nie ma żadnej lub co najwyżej mglistą wiedzę na temat który wałkujemy. Np. to że te 4 mln 2 które kupili ponoć chińczycy. To towar w dużej mierze który zamówili ,,wrażliwi,, eko-europejczycy. Bo pewnie wiesz że dzisiaj Europa zwłaszcza zachodnia ulokowała w Azji swoje przedsiębiorstwa. I robi to samo co kiedyś tylko taniej. Wiesz pewnie że więcej LP. sądzą niż wycina. Jest to okoła od 3 - 4 % rocznie. Mamy w Polsce o 50% więcej lasów (drzew) niż w 1945r. Nie idzie mi o stawianie laurek LP. Ale rzetelną i opartą o fakty dyskusję.
Oczywiście tak jak ty zrzymam się na myśl że wycina się lasy. By zaspokoić niepohamowany apetyt konsumentów. Kiedy miałem 10-12 lat było nas na świecie około 3 miliardów. Dzisiaj sięgamy 8 !!! Jak myślisz ? Co im zaproponujesz ?
Odchudzanie. Eko szkolenia. Wspólną michę? Czy eksterminację ?
Dożyliśmy czasów gdzie na większość prostych pytań nie znamy odpowiedzi.
Idzie mi przede wszystko o to że to nie oni są łajdakami. Ale my i nasze apetyty.
Bo mam wrażenie że ZAWINIŁ KOWAL. A WIESZA SIĘ CYGANA.
No proszę - trasa znana mi, a do tego chyba też robiłem zdjęcie tego znaku Nadpolowiska Babki. Byłem w szoku, bo za znaczkiem... był las. Teraz widzę że nadrabiają xD
Jurek - ale przecież to, co napisałem ja, nie stoi w sprzeczności z tym, co poruszyłeś Ty. Jestem świadom, że konsumpcja zabija świat. Ale to nie jest powód, żeby temu się poddawać i ciąć na potęgę. Drewno z polskich lasów trafia głównie do Chin (4 miliony metrów!). Naprawdę musimy to robić? Budżet już tak zdycha? Pewnie tak, bo innego wytłumaczenia nie widzę, prócz tego, że aktualna polska władza to barbarzyńcy w temacie przyrody.
Huann - no to jesteśmy umówieni, hehe :)
JPbike - no to jak to Lotto Ci się trafi, to czujemy się zaproszeni :) Czego życzę :)
T-king, huann - Fajnie że jesteście chętni na Nordkapp :) Ja sprzętowo, fizycznie i psychicznie (np. spartańskie warunki) jestem gotowy od .... 2008r :) Tylko z wolnym czasem (2 miesiące) na takie marzenie mam gorzej. Jak u mnie coś się zmieni na lepsze, a może wygrana w lotto (i można rzucić robotę) to jadę, albo ... poczekam na emeryturkę bo jak się mówi - nigdy nie jest za późno :)
@Trollking - kolega już mało rowerowy na tę chwilę, no i mieszka w Anglii. Mogę go w kwestii przewodnictwa zastąpić, ale tylko na pierwszych 60 km-ach, czyli od promu do Sztokholmu ;)
Lasy państwowe u nas jak i inni dostarczyciele drewna wykonują zlecenia. To MY a nie leśnicy jesteśmy za to odpowiedzialni. Wskazywanie na nich to hipokryzja do kwadratu. To tak jakby mieć pretensje do rolnika że hoduje świnie.
Tomek. Bardzo chwalebne z Twojej strony że chociaż w takim stopniu ograniczasz się. Ale mam wrażenie że ocenia temat bardzo płytko. Głównymi jak mi się wydaje ,,zjadaczmi,, oraz wystawiającymi złą opinię leśnikom jest.
Budownictwo. Transport. Oraz szeroko pojętą konsumpcja.
A więc. Pewnie w Polsce i w europie zauważyłeś że od pewnego czasu tzn. jakieś 25 lat w stecz. Zaczęto budować domy że spadzistymi dachami. Żeby taki dach wybudować trzeba drewna na jego więźbę. Jeśli się dobrze rozejżysz to jest takich domów setki tysięcy. Praktyczni w okolicach każdego miasta. A drewno na więźbę to nie ,,papierówka,, czy wiatrołomy. Z tego co wiem to zapotrzebowanie na tę konkret ą tarcicę rośnie i dzisiaj to około 20-25 % produkcji lasów. A żeby było jeszcze ciekawiej to większość pozwoleń na budowę domów wymusza u inwestora taki dach. Dodatkowo w całej tej historii swoje łapy maczli producenci pokryć dachowych i materiałów budowlanych z Unii. Polska jest dzisiaj (dobra koniunktura) wielkim placem budowy. A zapotrzebowanie na dachówki i blachy kryjece dachy wyprzedza podaż.
Transport. Dzisiaj transport opiera się na szybkiej logistyce i magazynach wysokiego składowania. A towar do konkretnego klienta od razu ląduje na konkretnej palecie. Takich palet są setki milionów !!! Rozejżyj się ... niby poco buduję się centra logistyczne.? Taki Panattoni czy inni potentaci czym handlują.? Ja sam wożę do najmniejszej pipiduwy towar na paletach. A ciężarówe w Europie jest około 100 000 000. Policz sobie proszę ile tych palet krąży w naszym imieniu po Polsce i Europie. Nie wspominają o Chinach. Nie wiem ile drzew trzeba wyciąć by zaspokoić apetyt na palety ?
Jurek - oczywiście, że nie dam spokoju, póki leśnicy nie dadzą spokoju lasom :) Przypominam, że mamy drugą dekadę XXI wieku. Sporo się pozmieniało od czasów powojennych - między innymi to, że wyrżnięto kilka światowych enklaw zieleni, więc każda "swojska" powinna być traktowana niczym skarb. A że Lasy Państwowe cały czas są mentalnie w swoich założeniach w PRL, to mamy to, co mamy. Argument, że wycinka się opłaca, nie jest żadnym argumentem, sorry. Oczywiście, każdy korzysta z drewna - ale ja na przykład praktycznie odszedłem od papierowej prasy, kupując subskrypcje online. Meble zmieniam rzadko, wtedy, gdy stare się rozpadną. Staram się stawiać na recykling. Czy to takie trudne?
Roadrunner - o dziwo to zalando dopiero drugie w historii Wartostrady :) Zagłada mam nadzieję trafi niedługo Kreml - byle tylko zwykli Rosjanie na tym nie ucierpieli, jak to teraz jest w przypadku zwykłych Ukraińców...
JPbike - oj, to też moje marzenie... :) Tylko finansowo i logistycznie ciężkie. Rosyjskie wojsko już memem - i niech nim pozostanie...
Fajny tytuł, aż chciałoby mi się w końcu wybrać wyprawowo na północ, na Nordkapp (ponad 3500km w jedną stronę) :)
Putinowskie amatory - fakt i stan umysłu, np: (przedziwne filmiki powrzucali) kolumna opancerzonych przejeżdża przez osiedle i strzela do czołgu, który jest... zwykłym pomnikiem ...
Tomek, daj spokój ... . Ponad 80% lasów po wojnie zasądzili leśnicy. Zwłaszcza tych w okolicach miast i szlaków transportowych. Bo te wcześniej wycięli nam okupańci. Dzisiaj z tego korzystają. Lasy Państwowe to fabryka drewna. Na które jest jak widać zapotrzebowanie. Drzwa, drewno to specyficzny towar. Na który wszyscy czekają. Ale dziwnie udają że to nie oni. Może by tak zabronić produkcji papieru toaletowego, papieru do kserokopiarek, mebli itp.
Eliza - nie ma za co, polecam się :) A zwierzaki zawsze poprawiają humor, bo są lepsze od ludzi!
Meteor - taaa... Oni mają jakieś hasło typu: "dla lasu, dla ludzi", czy jakoś tak. Tłumacząc na nasze: "dla ludzi las zamieniamy w pieniądz"...
Huann - no coś w tym niestety jest... :/ A nawet: za dużo jest. Ja już się nauczyłem, że w nocy śpię, rano budzi mnie radio i dopiero wtedy dowiaduję się, czy przeżyłem :)
Ostatnie wydarzenia i ostatnie zdjęcie doskonale współgrają: Rosjanie wyzwalają Ukrainę z rąk Ukraińców, a leśnicy pielęgnują las, by nie zarósł lasem. Jak mi ktoś zarzuci przesadę, to mu powiem, że jest ruskim okrętem wojennym i niech spływa. Czy coś.
A w nocy śledziłem na bieżąco w telefonie ostrzał i pożar w elektrowni zaporoskiej. Rano dostałem komunikat od chińskiego zegarka, że "chodzę spać za późno" i być może "powinienem mniej się stresować", bo "jakość snu uległa w ciągu ostatniego tygodnia znaczącemu pogorszeniu". Dziękuju HuaWuju za dobrą radę!
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"