Trzcinka :)

Środa, 25 sierpnia 2021 · Komentarze(12)
Latający Potwór Spaghetti okazał się łaskawy i zesłał jeszcze jeden dzionek ze słońcem oraz niewygórowaną temperaturą. Dziękuję.

Wyjazd przedpracowy, senny, zachodni. Trasa taka, jak prawie zawsze :) Czyli: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Ubogo dzisiaj w zwierzaki. Szkoda. Ale na szczęście w Trzcielinie trafiła się znajomy kotek. Czyli kotka o dziwnych oczkach. Dawno jej tu nie widziałem (tak samo jak żółwia), ale dziś grzecznie czekała sobie koło bagiennego mostku. I co najważniejsze - poznała mnie, bo bez skrępowania sama podeszła. A potem nie chciała puścić :) Dała się nawet wziąć na ręce - dzięki czemu nie została placuszkiem po przejeździe samochodu. Aha, ostatnio nazwałem ją Trzcielinką, ale dziś doszedłem do wniosku, że przecież zgrabniejsza jest Trzcinka. I tak niech zostanie, bo raczej nikt bezpańskiemu (chyba) kotu imienia nie nadał. 
A my się przecież już kiedyś poznaliśmy :)
Ponownie zostałem od razu kupiony :)
Za uszkiem najlepiej
Lekko schizolskie, ale ufne kocie oczy
Gotowość do głaskania
...i ta łapka... :)
To chyba pełne zaufanie :)
Jak dobrze na tej kostce...
Na rękach
Miła odmiana od zachowania kota Teściowej, który ma zdecydowanie nie tak pod kopułą. Oj, ciężko było się zbierać do dalszej drogi, przyznaję :) No ale czas naglił. Trzcinka, mam nadzieję do następnego głaskania!

Fotka rowerowa dzisiaj tylko z pól za Lisówkami.
Przy polu w Lisówkach
No i hit z drogi do pracy, z Dolnej Wildy. Taki dziwny stojak rowerowy tam postawiono...
W drodze do pracy trafiłem na taki dziwny stojak rowerowy. Korciło, żeby przejechać bez zwracania uwagi na lusterko :)
Oj, korciło po prostu przejechać i skasować lusterko, ale jakoś się powstrzymałem. Poczekałem chwilę, ale chama się nie doczekałem. Szkoda. W międzyczasie ledwo przecisnęła się starsza pani idąca z zakupami. 

A od jutra znów deszcze... Biorąc pod uwagę, że pracuję, raczej nie uda mi się pokręcić, jeśli będą one konkretne.

Komentarze (12)

Zbyt dosadne jak dla mnie. Preferuję hejt sieciowy, względnie łagodne - oczywiście przypadkowe - utrącenie lusterka :)

Trollking 21:44 niedziela, 29 sierpnia 2021

Polecam zakupić legendarne naklejki z karnym K.....em i może cos to pomoże :D :D

Roadrunner1984 21:05 niedziela, 29 sierpnia 2021

To tak samo jak z wspomnianym kotkiem z Radzewic. Tylko że widziałem go dwa razy (http://trollking.bikestats.pl/1840181,KHZP-w-odwiedziny.html), a potem tylko z daleka.

Trzcinka jest dzielna, mizeria wynika z jej ruchliwości :)

Trollking 21:03 sobota, 28 sierpnia 2021

Zdecydowanie Trzcinka jest lepszym imieniem dla tej miziastej kotki :-) My zawsze sprawdzamy, czy przy jednym przystanku kolejowym, na którym często robi postój, jest kotek Chłeptuś... ale od zapoznania się, już go niestety nie spotkaliśmy.

meteor2017 07:28 sobota, 28 sierpnia 2021

Lapec - deszcz ostatnio padał, się umyła, ostatnio była zdecydowanie mniej biała :) I tak, nie mieszajmy :) Kotek z Radzewic rzadko się pojawia, więc póki co nie nadałem, ale pomyślę o tym. Ja też, tyle że zadyszczkę :)

Huann - dobra myśl. Przy najbliższej okazji podpytam, "mój" weterynarz to przecież kociarz :)

Trollking 20:16 czwartek, 26 sierpnia 2021

A zdjęcie Trzcinki najlepiej pokazać /wysłać jakiemuś znajomemu weterynarzowi - może byłby w stanie określić, co z jej oczkami?

huann 16:03 czwartek, 26 sierpnia 2021

Ja na dzikusa to czyściocha - futro ekstraklasa :). Choć nie, nie łączmy pierwszej klasy z ekstraklasą, bo (piłkarsko) nie wypada :P. Furto pierwsza klasa więc :)))

BTW: a kot z Radzewic ma jakieś imię już? => bo nie kojarzę :))

A od deszczów, już dostaje dreszczów :PP

Lapec 07:25 czwartek, 26 sierpnia 2021

Nie znałem, ale zapowiada się zacnie :) Może kiedyś uda mi się dostać to w łapy. Dwie :)

Trollking 21:11 środa, 25 sierpnia 2021

Marecki - gdybym wiedział, czy kotka jest czyjaś czy niczyjaś, to może bym jakoś był w stanie pomóc... Lgnie do mnie, co jest bardzo miłe, ale to raczej dzikie zwierzę, początkowo nieufne. Może uda mi się dopytać kogoś przy następnej okazji. Ja akurat na InPost nie narzekałem. Do dziś :)

Miciu - na chwileczkę, na chodniczku, na ścieżce, pod zakaz... A to wszystko dla nas! :)

Trollking 20:52 środa, 25 sierpnia 2021

A propies kotka i roweru: właśnie czytam sobie "Świat Nali". Zacna lektura! :)

huann 20:52 środa, 25 sierpnia 2021

Kurier, wiadomo, na chwileczkę :D

miciu22 17:40 środa, 25 sierpnia 2021

Nie czytając już zauważyłem jakiś problem z oczkami tej kotki.. Mojej kiedyś przemywałem pewnym środkiem i przeszło, a ropą zachodziły.. InPost to stan umysłu..

Marecki 17:14 środa, 25 sierpnia 2021
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa empot

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]