Solo i towarzysko

Niedziela, 8 sierpnia 2021 · Komentarze(15)
Niedziela bez planów? A co to? Odpocznę przecież w trumnie :)

Wczoraj fajny wypad ze znajomymi, późny powrót, ale rano za dużo czasu na spanie nie było. Choć i tak owa czynność trwała dłużej niż zaplanowałem. Tym bardziej, że nocny deszcz jakoś nie motywował do wczesnej pobudki.

Finalnie wyjechać się udało. Niestety dziś ponownie rządził wiatr i kręciło się średnio. No ale lepiej kręcić "tak se" niż w ogóle. Paulo Coelho by się takiej głębokiej myśli nie powstydził :)

Trasa zachodnia i polna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

W końcu trafił się myszołów ze słońcem, a nie chmurami w tle. Szkoda, że tak daleko, ale jakoś tam zdjęcie wyszło.
Myszołów, w końcu w słońcu
A taki aktualnie jest klimat w Lisówkach.
Lekko windowsowe Lisówki :)
Trafił się chowający na polu żuraw. Raczej młody.
Żuraw kamuflujący się na polu
Ledwo wróciłem, coś zjadłem i popiłem, czas było znów ruszać, tym razem na dworzec Poznań Główny. Bowiem od jakiegoś czasu byłem ugadany z Dominikiem, że jeśli uda mi się wyrobić czasowo to będę świadkiem początku długiej podróży jego i kompana Grzegorza (sukces, udało się imię zapamiętać, oczywiście musiałem dopytać dwa razy, tak mam), którzy jadą z Poznania przez zachodnie rubieże na południe, by zaliczając wszystkie możliwe pasma górskie za bliżej nieokreślony czas znaleźć się w Rzeszowie.

Po odebraniu panów z dworca ruszyliśmy na jak zwykle czerwonej fali przez Głogowską, ale żeby nie było nudno, zaplanowałem mały skok w bok, czyli wizytę na Szachtach. Co prawda człowiek tam był na człowieku, ale udało się jakoś dotrzeć do wieży widokowej. Wysłałem podróżników na górę, a sam wykorzystałem sytuację i pożarłem loda. Dobry układ :)
Daleki widok na wieżę na Szachtach, Poznań
W oczekiwaniu na wspinaczy :)
Oczywiście nie mogłem i ja odmówić sobie szybkiej wspinaczki.
Widok z wieży na poznańskich Szachtach
Słoneczne stawy na Szachtach, Poznań
Potem zabrałem się za ratowanie życia, czyli znalezienia miejsca, gdzie serwują kawę :) Trafiło na Żabkę, bo Orlenu na horyzoncie nie było. Jak widać mój rower lekko się wyróżniał brakiem pewnych elementów - z grubsza 20 kilo był lżejszy od pozostałej dwójki.
Dwaj sakwiarze i chwilowy
Kolejnym etapem wycieczki krajoznawczej był... Luboń. Wiem, okrutny jestem, ale to był jedyny sposób na ominięcie mało przyjemnej wojewódzkiej na poznańskim odcinku. Oczywiście nie mogło zabraknąć klaskoniarza, którego raz jeszcze w tym miejscu serdecznie pozdrawiam, tym razem już bez użycia palca :) Następnie Wiry i Komorniki, gdzie musiałem pożegnać sympatycznych kompanów. Panowie, miło było poznać, ponarzekać i pożartować, fajna z Was ekipa. Czekam na relację, tak jak zostało obiecane - do końca sierpnia pewnie powstanie :) Szerokiej drogi!

Wieczorem jeszcze spory spacer po Dębinie. Oj, trochę nogi dziś dostały.
Wieczór na poznańskiej Dębinie

Komentarze (15)

Potwierdzam i potwierdzam :)

Trollking 23:25 poniedziałek, 17 stycznia 2022

Takie rowerowe spotkania zawsze cenne, a dystans jeden z bardziej konkretnych dzięki temu wpadł :)

Kolzwer205 02:26 poniedziałek, 17 stycznia 2022

@Meteor - no i jeszcze czerwony kubeczek z Jamboru do kompletu ;) No chyba, że w kaczuszki!

huann 21:26 czwartek, 12 sierpnia 2021

To Ty w sumie nie musisz się na takie wyjazdy przygotowywać, tylko jadąc po bułki możesz zrobić maraton ultra przy okazji :)

Kurczę, termosik i osobno mleczko. Normalnie rowerowy zestaw de luxe :)

Trollking 18:49 czwartek, 12 sierpnia 2021

Ja to nawet na lekko wyglądam prawie tak jak te dwa rowery ;-P Natomiast względem kawy swego czasu zainwestowałem w mały termos 1/3l na kawę (do tego mam poręczne bueteleczki na mleko do niej, bo po kawie z mlekiem termos za szybki się zaśmiardywuje i trudniej go wymyć), dzięki temu mogę sobie ratować życie w jakimś przyjemnym miejscu (przykładowo na takiej wieży).

meteor2017 10:30 czwartek, 12 sierpnia 2021

Zdecydowanie ten PJN rozumiem, a kto nie rozumie... niech sobie adoptuje psa. Tylko niech nie kupuje! A jeśli chce kupować, niech lepiej skupi się na innych głupotach.

Dołączam się do życzeń dla kolegów :)

Trollking 21:36 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Ech, zatęskniło mi się za jakąś Wyprawą... :) Ale póki co - PJN* (Pies Jest Najważniejszy;)

Zatem tradycyjnie: szerokich dróg na wąskie opony, a wąskich - na szerokie :)

huann 20:37 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Evita - chłopaki z tego co mówili już tam byli :) I na wieży, i w Rumunii, i na Bałkanach :) Właśnie, to Sky coś tam muszę kiedyś zaliczyć :) Mało czasu miałem, choć i tak bym chyba trzech gałek w siebie nie wcisnął :)

Marecki - dokładnie i... dokładnie :)

Lapec - nie ma co gardzić, to jedyna rozsądna opcja. Ewentualnie tresowany wielbłąd podążający za rowerową karawaną :) Widoki co jakiś czas serwuję, fajnie, że mogę je też pokazać na żywo.

Kamil - nie no, smaruję, ale wyjątkowo często ostatnio zamiast z audiobookami jeździłem z muzą i nie słyszałem, że ćwierkam, dopiero przy okazji tej jazdy miałem tę wątpliwą przyjemność wstydzić się za siebie :)

Trollking 18:07 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

"po co smarować" - a potem, że napęd jest szybko do wymiany ;)

kamilzeswaja 15:45 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Panom powodzenia :)) Zawsze gardziłem jazdą z obciążonym rowerem, ale jak wiadomo => jak trzeba to trzeba ;]

Widoczki z wieży jak zwykle fajowskie :)

Lapec 11:21 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Integracyjki zawsze mile widziane, Świetna wieża widokowa.

Marecki 08:33 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

No, jak mi się tęskni do takiego obładowania sakwami... I jeszcze bym chciała rowerowo zobaczyć: Gruzję, Albanie, Rumunię...
Ładne widoki z tej wieży, choć ja z wieżami średnio się lubię ;) Ostatnio udało mi się ominąć atrakcję Sky Walk w Świeradowie ;p, ale podobno blisko Mucznego w Biesach się coś pojawiło ; Jedna kulka??? Tom! Dopiero od 3 się liczy! ;)

Evita 07:57 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Hehe, po co smarować, słuchawki naładowałem :)

A na poważnie - dzięki za przypomnienie, jutro znów bym ćwierkał na trasie :)

Tak jest, jak dodajesz tu komentarze z telefonu - coś nie gra z emotkami.

Również było miło poznać :)

Trollking 20:08 niedziela, 8 sierpnia 2021

Miały być emotki a tu pytajniki :D

miciu22 19:39 niedziela, 8 sierpnia 2021

Fajnie było poznać ?Łańcuch se nasmaruj ??

miciu22 19:38 niedziela, 8 sierpnia 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ulice

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]