U Czarusia :)

Sobota, 3 lipca 2021 · Komentarze(16)
Dzisiaj wyszło słońce i o dziwo nie zostało to zaproponowane w pakiecie z ukropem. Miło.

Oczywiście musiał być minus. Jaki? No jaki? Ano wiatr :) Dodam, że gdy na odcinku między Dopiewem a zjazdem na serwisówki kręciłem razem z jednym sympatycznym kolarzem, on sam zaczął marudzić, że jak wyjeżdżał to wiało mu w pysk, a teraz wieje w pysk. Nie mogłem się nie zgodzić.

Trasa poranna, zachodnia: Poznań - Luboń - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań. Czyli klasyk klasyków.

Byłem w Lisówkach. Zaskoczenie, prawda? :) Tym razem jednak dojechałem do samego końca świata...
Klasyczny koniec świata w Lisówkach :)
...gdzie nawiązałem kolejne znajomości, pytając panią z dziećmi i pieskiem o to, czy gdziekolwiek tutaj jest agroturystyka, bo z chęcią bym się tam zalogował na kilka dni i pozwiedzał tamtejsze lasy na spokojnie. Niestety, tak jak sądziłem, prócz DPS-u, gdzie niestety czworonogów nie akceptują, kiszka :/ No ale za to dowiedziałem się, że i tu pojawiają się wilki, a poza tym zakumplowałem się z Czarusiem :)
Potwór wybiega z traw :)
Poznany dziś w Lisówkach Czaruś :)
Szlachetna mordka Czarusia :)
Cóż, głaskanko było naturalną koleją rzeczy...

Z dziećmi mam dokładnie odwrotnie, najlepiej jak najdalej od nich, poza tymi mi znanymi :)

Uchwyciłem też drapieżnika na niebie. Niestety był tak wysoko, że ledwo co widać, więc mogę tylko domniemywać, że to kania ruda, choć też trochę mi błotniaka przypomina. I bądź tu mądry :)
Kania ruda uchwycona z dołu
Pełna prezentacja kani rudej
Odlatująca kania
Potem już tylko do pracy, bo sobota niestety pracująca :/

Komentarze (16)

Oj tak, wiatr bez wiatru jest wiatrem wymarzonym :)

Dzika łatwiej odgonić niż komara :)

Trollking 20:34 środa, 7 lipca 2021

A no to prawda :). Wiatr najlepiej pomaga ... jak go nie ma wcale :D

Dziki odpuszczam - póki co koncentruje się na kleszczach (już dwa po mnie łaziły) i komarach XD.

Lapec 06:02 środa, 7 lipca 2021

Wilki przynajmniej by się treścią ogniska nie interesowały :)

Oczywiście, że realnie nie wiało ciągle w pysk. Ale tak jak mówił rowerowy kolega - ani przez chwilę nie pomagał. To się odczuwa solidnie dopiero podczas jazdy szosą, gdy wiesz, że przez cały dystans ciśniesz, a stopuje Cię powietrze. Choćbyś się zes...tarzał, to nic nie zrobisz.

Ja mam tak generalnie ze zwierzakami. Nawet z dzikami :)

Trollking 21:14 wtorek, 6 lipca 2021

A też miałem o namiocie napisać :)). Do tego jakieś ognisko z kartoflami i marchewką do tego ;]. Te wilki ino "truszkę" zniechęcają :)

Średnio se mogę wyobrazić nagłą zmianę kierunku wiatru o 180*. Może "tam" wiało po ryjku, a "nazot" wcale nie wiało i to pęd powietrza ino był?? Hmm

A co do mem-a to ja tam z kotami mam :P

Lapec 07:47 wtorek, 6 lipca 2021

Tego nie planowałem, ale jest to jakaś myśl :)

Czaruś pewnie byłby zachwycony :)

Trollking 20:14 poniedziałek, 5 lipca 2021

Czyli nie masz wyjścia - bierzesz namiot i na dziko ;)
Siema, Czarek! Też bym wymiętoliła :))

Evita 08:03 poniedziałek, 5 lipca 2021

A się nie zgadzaj :) Wiem jak było. Nie tylko ja.

Trollking 20:28 niedziela, 4 lipca 2021

Ja się z tym nie zgodzę, prędkość wiatr wg wskaźników była mała chcemy czy nie. Więc mówienie, że przeszkadzał jest nie na miejscu. To tylko odczucie, przewrażliwione ...

gizmo201 06:31 niedziela, 4 lipca 2021

Psiokładnie :)

Trollking 21:39 sobota, 3 lipca 2021

Psiefajnie! :)

huann 21:27 sobota, 3 lipca 2021

Raz jeszcze napiszę, że jadąc szosą patrzy się na wiatr inaczej. Jesteś lżejszy, bardziej Tobą pomiata, młynek bardziej wkurza. No i samo to, że jedziesz po drogach, nie po lasach, nic Cię nie chroni, szczególnie tam, gdzie ja kręcę, czyli na zachód od Poznania. A dziś po raz kolejny się przekonałem, że to nie tylko moja opinia :)

Trollking 20:36 sobota, 3 lipca 2021

Łoj tam łoj tam, coś wiało, ale żeby przeszkadzało to nie. Chyba mam inną skalę upierdliwości, bardziej odporną, albo przyzwyczaiłem się już i nie zwracam na to uwagi. Chodź ostatnio coś swojego rytmu jazdy nie umiem znaleźć.

gizmo201 19:34 sobota, 3 lipca 2021

Dzięki, ja bardziej się na ogonie skupiłem, który mi do kani nie pasował :)

Trollking 16:33 sobota, 3 lipca 2021

Z pierwszego zdjęcia, patrząc na mordę i ogon jest to na 90 % błotniak stawowy. Fajny czaruś..

Marecki 16:25 sobota, 3 lipca 2021

Wyjątkowo słoneczny dzionek się trafił. Sam się zdziwiłem :)

Psiak rewela, przytulaśny :)

Trollking 16:15 sobota, 3 lipca 2021

U mnie też nieźle wiało w drodze do pracy, ale nadal przewaga chmur.
Sympatyczny ten psiak ;)

Kolzwer205 15:49 sobota, 3 lipca 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zemob

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]