Wiatrokręcioła

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 · Komentarze(15)
Końcówka wolnego, czyli czas na załatwianie zaległych spraw. Jak zwykle u mnie.

Rano oczywiście rower. Dziwnie mi się jechało, mega ciężko i niekomfortowo. Oczywiście winnym był wiatr - najpierw wiał ze wschodu, a potem z zachodu. Mój plan, żeby choć trochę skorzystać z jego pomocy w związku z tym został zamordowany w zarodku. Co najlepsze, jednocześnie do tego duło bocznie tak z południa, jak i północy. Początkowo jeszcze próbowałem ambitnie walczyć, ale w końcu się poddałem.

Trasa wschodnia: z Dębca przez Las Dębiński, Minikowo, Starołękę, Czapury, Wiórek, Sasinowo, Rogalinek, Rogalin, Świątniki, Mieczewo, Mościenica, Kórnik, Skrzynki, Zemstę Adolfa, Borówiec, Kamionki, Daszewice, Babki, Głuszynę, Starołęcką i Las Dębiński do domu.

Dawno nie jechałem odcinkiem od Świątnik do Mościenicy. Dobrze, bo ominął mnie widok "na żywo" kolejnej wycinki...
Kolejna wycinka autorstwa Nadleśnictwa Babki :/
...oraz budowy kolejnej niepotrzebnej śmieszki :/ Tak fajnie tam się bezstresowo kręciło...
Budowa następnej niepotrzebnej śmieszki za Mieczewem. Już widzę kolarskie ustawki grzecznie cisnące na wąskim kawałeczku
Już widzę kolarskie ustawki grzecznie cisnące na wąskim kawałeczku. Nie wspominając już o zmasakrowaniu kawałka lasu. Czy w tym kraju ktoś w końcu zrozumie, że miejsce roweru, przynajmniej poza miastem (bo tu DDR-ki się przydają do ominięcia korków), jest na drodze? Ewentualnie jeśli już coś powstaje to powinno być fakultatywne, a nie obowiązkowe...

Po południu udało mi się jeszcze znaleźć chwilę na testowanie nowego napędu w Czarnuchu. Jest ok, tylko jak się okazało kupiłem nie do końca odpowiednią korbę (za szeroką, brawo ja) i nie wchodzi najniższy blat. W sumie i tak nieużywany.
Testowanie nowego napędu na Dębinie
Spotkałem też ziomka - Akiro został gratis wygłaskany :)
Spotkanie z czworonożnym ziomkiem :)
No i jeszcze przykład wandalizmu mentalnego :)
Wandale mentalni :)
Nie zdążyłem przejrzeć zdjęć z Radzewic, więc tylko dwie fotki tamtejszego lekko schizolskiego kotka mroku :)
Mrok, mrok, mrok :)
Lekko schizolski kot z Radzewic

Komentarze (15)

Póki nie rozglądasz się za młodymi dziewczynami to nie jest źle :)

Trollking 20:44 czwartek, 10 czerwca 2021

No cóż, myślę, że przemiana musi się zadziać wewnątrz mnie :) Mam kryzys wieku średniego chyba ;p Wszystko utknęło.

Evita 07:23 czwartek, 10 czerwca 2021

Lapec - kot nie straszył, on był po prostu dziwny :) DDR... tam wszystko jest bez sensu, wycinka, położenie tylko po jednej stronie, długość (chyba ze dwa kilosy maks), już nie mówiąc o zakazie, który na 99% postawią... :/

Evito - Akiro to urodzony pacyfista, tak jak i jego opiekun :) Zresztą ciekawy człowiek, który nie je mięsa, widzi aury, chodzi boso po lesie, czyli same pozytywy :) Wpadaj na Dębiec, zapoznam, przejdzie Ci :)

Trollking 21:09 środa, 9 czerwca 2021

Na pierwszy rzut niewyrafinowanego ludzkiego oko myślę, że Akiro z kocurnym potworem nie miałby szans ;) I myślę, że ostatnio mam nieco podobne nastawienie do świata :D Jak mi się to nie odmieni, to biada ludzkości...'']

Evita 12:22 środa, 9 czerwca 2021

Kot z przy słonecznej pogodzie zawsze bardziej straszny - kreski na oczach robią swoje :))

Wycinka do bani, a DDR-ka w sumie byłaby spoko ... gdyby drzew nie wycieli. Znaczy chodzi mi o nawierzchnie, bo umiejscowienie jest faktycznie bez sensu ;/.

Lapec 10:21 środa, 9 czerwca 2021

Marecki - o, to Musial? Dzięki, nie rozpoznaję polskich gwiazdeczek :) Korniki już są niemodne, teraz obowiązuje "gospodarka leśna", o której sobie nagle przypomniano w całej Polsce :/

Roadrunner - zapach żywicy po wycince faktycznie potrafi być ładny, pamiętam z dzieciństwa, że mi nie przeszkadzał, bo wycinano jakieś pojedyncze drzewa, do tego robili to prawdziwi drwale, a wycinkę ciągnęły konie. Teraz wlatuje jeden Harvester i w kilka godzin nie ma połowy lasu :/

Trollking 20:31 wtorek, 8 czerwca 2021

Z wycinki lubię tylko zapach ale powalone drzewa już mniej
Gizmo - ja śmigam na kwadratach i power spline i jest git

Roadrunner1984 16:27 wtorek, 8 czerwca 2021

Musiał robi za wampira :D
Fajny kocur.. Niestety te wycinki to jest dramat. Nie kupuje powodu kornikowego..

Marecki 08:58 wtorek, 8 czerwca 2021

Dzięki :)

Taaa... Gdyby nie frustraci za kierownicami to po prostu bym miał w rocznym budżecie ileś tam setek na ewentualne mandaty, bo to tańsze niż nowe koła, ale niestety nigdy nie wiem jaki dekiel się trafi i czasem nawet ja wolę zjechać na te wynalazki i mieć spokój. I chyba o to właśnie chodzi projektantom :/

Próbowano w serwisie, ale zrobiono napęd pode mnie, czyli priorytetem na dwa większe blaty :) Podjadę za jakiś czas, może jak się napęd trochę zjedzie to będzie łatwiej.

Trollking 21:18 poniedziałek, 7 czerwca 2021

Fajne czterołape na zdjęciach ;)
Te śmieszki za miastem odbierają przyjemność zasuwania asfaltem, a w mniejszych miejscowościach to zazwyczaj kompletnie nieprzemyślany kostkowy koszmar z wielkimi krawężnikami na każdym przejeździe.
Z tą małą zębatką to być może tylko kwestia innego ustawienia przedniej przerzutki (są tam m.in. śruby regulujące ograniczenie wychylenia).

Kolzwer205 21:09 poniedziałek, 7 czerwca 2021

Racja z tym wyrzygiem :)

Komu przeszkadzał świat bez śmieszek? Pamiętam lata 90., gdy się po prostu jeździło. Potem zaczęła się "Holandia", ale w wersji PL, czyli kostkowanie wszystkiego dookoła. Teraz z kolei nawet jak robi się coś z asfaltu, to przy okazji rżnie zieleń. I tworzy coś, co mało komu jest potrzebne, a tylko utrudnia życie świadomym rowerzystom...

Ja już po liftingu, życzę udanego u Ciebie :)

Kotka chciałem pogłaskać, ale uciekł - nie poznał się na swoim :)

Trollking 20:45 poniedziałek, 7 czerwca 2021

"Jak jest wyżyk - wiatr do wyrzyg" ;)

U nas w mieście hejt (oczywiście na rowerzystów traktowanych jako całość), bo przy przebudowie jednej ulicy budowlańcy wywalają z niej stare drzewa pod durnostrojkę - nawet antyRowerowa Uć zaprotestowała. A tacy byli dedeerowcy!

Widzę, że mamy sezon na lifting Górali i Góralek ;)

A kot z piekła rodem, więc go następnym razem pomiziaj ode mnie!

huann 20:35 poniedziałek, 7 czerwca 2021

JPbike - no właśnie ja znawcą jestem żadnym, kupiłem sugerując się dużym blatem, ale olałem kwestię suportu. No i mam :) W góry Czarnucha nie wezmę, bo się zajadę, ale faktycznie, na prostej lepiej mi się jedzie :)

Gizmo - ja tam nie wymieniam, oddaję i się "samo" robi :) Czarnuch jest rowerem na zimę, dojazdy do pracy oraz wyjazdów co jakiś czas w teren, jak na te wymagania wystarczy w zupełności.

Trollking 20:20 poniedziałek, 7 czerwca 2021

Dalej nie rozumiem idei jeżdżenia na czymś innym niż ht2. Gorsza sztywność i wytrzymałość, o łatwości wymiany już nie wspomnę.

gizmo201 19:36 poniedziałek, 7 czerwca 2021

Z tego co widzę - do Czarnucha kupiłeś korbę do roweru crossowego (duży blat 48z)? Jako znawca sprzętu - jest tyle rodzajów szerokości korb i suportów (nie masz za długiego?), no i z taką korbą przyzwoite średnie będziesz osiągał :)

JPbike 18:55 poniedziałek, 7 czerwca 2021
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zakrz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]