Z podzikowaniem :)

Piątek, 9 kwietnia 2021 · Komentarze(14)
No, w końcu mogłem dzisiaj posadzić cztery litery na szosie. Jak ja za tym tęskniłem! Fajnie co jakiś czas pojeździć po bagnach czy potaplać w błocku, ale jednak co twardy asfalt to twardy asfalt.

Wyjazd przed pracą, w stanie jak zwykle niewyspania kompletnego. Cieszyło, nawet bardzo, piękne słońce, co jednak nie oznacza, że było przyjemnie. Bowiem wciąż masakrycznie wiało, a temperatura była daleka od kwietniowego optimum. Postanowiłem więc nie walczyć, tylko spokojnie robić swoje bez szaleństw.

Trasa to dawno niezaliczane "kondominium": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Kriosinko - Dymaczewo - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Poznań.
Słoneczny (w końcu!) widok na WPN
Będę w Góglu :) I to pewnie kilka razy, bo ich auto najpierw czekało na podporządkowanej, potem mnie wyprzedziło, a w końcu i ja je minąłem na światłach. Ciekawe zapewne będzie ujęcie z telefonem w łapie, gdy cykam mu zdjęcie :)
Będę w Góglu :)
Ze zwierzakami skromnie. Żurawie, w tym jeden na tle kibla...
Żuraw i kibel
Żuraw brodzący
Zbliżenie na żurawia
Od kupra strony
...oraz łabędź polno-podleśny.
Łabędź polno-podleśny
Skubany, a w sumie to skubiący, łabędź
Po powrocie szybkie ogarnięcie się i do pracy.

A wczoraj podczas spaceru z psem po Dębinie spotkałem dobrych znajomych. Generalnie w miejscach, gdzie najczęściej przebywają, biorę Kropę na smycz, ale i tak już się do naszej dębieckiej parki się przyzwyczaiła. Mogłem więc spokojnie porobić kilka ujęć.
Dogłębna lustracja autorstwa dzika :)
Marchewkowy uśmiech dzika :)
Jakaś marchewa wlazła między zęby :)
Jak widać leśniczy (prawdopodobnie) wysypał im marchew, więc Dzikowscy zajęci byli najważniejszą rzeczą w życiu - jedzeniem:) Jedna pani w panice zaczęła się cofać, ale uspokoiłem, że z daleka można je swobodnie podziwiać, byle ich nie prowokować, nie przychodzić do lasu z pachnącym żarciem (tak jak niedawno paniusie z popcornem, przez co najadły się, ale strachu, co był najmniejszym rodzajem kary) i dać im po prostu żyć. Podziałało, a młody człowiek miał genialną lekcję przyrody.
Grunt to spokój. Pani została uspokojona, że to
To spotkanie zmotywowało mnie do zmontowania kilku momentów z tego roku. kiedy miałem okazję spojrzeć dzikom oczy w oczy. Oto krótkie podsumowanie:

Komentarze (14)

Dzięki! :)

Trollking 22:06 środa, 14 kwietnia 2021

Ciekawie podpatrzone dzicze szamanie. I filmik też super!

Evita 09:25 środa, 14 kwietnia 2021

Niech żyją i tu, i tu. W Bieszczadach za to życzyłbym sobie mniej ludzi, bo od jakiegoś czasu to zadeptane góry, jak wszystkie od momentu pandemii :)

Trollking 17:21 wtorek, 13 kwietnia 2021

Ale ja im niczego nie bronie - niech żyją, najlepiej w Bieszczadach, a co! :). Ładniej jest tam niż nawet na skrajach miast :))))

Lapec 06:37 wtorek, 13 kwietnia 2021

W jakim środku? Przecież Dębiec to południowy skraj Poznania :) Poza tym chciałem Ci przypomnieć, że najpierw był las, a dopiero potem miasto. Chwała, że w nim jest taka ostoja zieleni, a w nim zwierzaki, które żyją po swojemu. I jeśli już jestem w stanie się zgodzić, że dziki nie powinny włazić na osiedla (zaprasza je człowiek, śmiecąc), to nie ma opcji, żebym w lesie krytykował ich obecność i takie pokojowe próby ich zatrzymania. A dzik atakujący psa jest naprawdę wyjątkiem, oczywiście prócz loch broniących warchlaków.

Panie, daj żyć dzikom! :)

Trollking 20:45 poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Pewnie! Las w środku miasta to idealne miejsce dla tych majestatycznych stworzeń :)))). Trzeba im tylko co jakiś czas mówić że nie wolno im z niego wychodzić :)). A jak kiedyś Ci psa zjedzą (tak, tak, wiem - Kropa nie podchodzi, ten z mojego osiedla obok też nie podchodził) to za zaoszczędzoną kosiarkę na weta/karmę kup mafefkę dla świnek ^^

Lapec 06:08 poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Kolzwer - te przebiegające są mało komunikatywne, lecz akurat te "moje" to wręcz ideał. Ludzi się nie boją, ale dmuchać w kaszę też sobie dają :)

Lapec - wytłumaczę Ci to tak: las (a nim jest Dębina) jest miejscem, gdzie dziki żyją od wieków. Po to się je tam dokarmia, żeby nie miały zakusów na wypady na osiedla, gdzie ludzie śmiecą na potęgę. A to korci :) Więc takie żarcie na miejscu służy obydwu stronom. Ot, moje zdanie, zdecydowanie przemyślane :) Taaaa, słyszałem o tym durnym przepisie, jak się przyczepią to sam na nich wyślę Kropę z kijem :)

Trollking 18:49 sobota, 10 kwietnia 2021

Kolzwer => dzięki za potwierdzenie u Trolla moich wczorajszych atrakcji wietrznych ;).

Troll => niech im (dzikom) jeszcze 500+ dadzą, a nie tam marchew! Rozumiem dokarmianie w lesie, ale z tą Dębiną to już przesadzili. Ot, moje zdanie - pewno jak zwykle ... mało istotne ;).

Też być może będę w góglu - 50m przed granicą Sosnowca (jeszcze Będzin) uff ;). Ty z telefonem, a ja grzecznie nawet rower na pasach przeprowadziłem <dumny> :p.

I nie chce niepokoić, ale z tego co mi wiadomo, to raczej już ino nielegalne (lub tam 250zł -) będziesz mógł mega agresywną i niebezpieczną Kropę bez smyczy puszczać xD.

Lapec 08:23 sobota, 10 kwietnia 2021

Wiało wczoraj okropnie, mieszczuchem pod wiatr nie wyciągnąłem więcej niż 15 km/h. Podoba mi się motyw z żurawiem i amboną :) Dziki sympatycznie wyglądają, ja miałem okazję spotykać tylko takie przebiegające szybko przez drogę, albo uciekające na mój widok.

Kolzwer205 04:54 sobota, 10 kwietnia 2021

Roadrunner - z ciekawości kiedyś zerknę, a widziałem, że widziałeś :)

Huann - dzięki, Kropa też marchewę wielbi ponad mięcho zdecydowanie :)

Trollking 20:31 piątek, 9 kwietnia 2021

W oglądzie dziczki - w odsłuchu smyczki: bardzo ładnie :) A Tobik potwierdza: marchewa is the best!

huann 19:25 piątek, 9 kwietnia 2021

Szukaj siebie za jakiś czas na googlach.
filmik widziałem na YT :P hhehehehe

Roadrunner1984 19:20 piątek, 9 kwietnia 2021

Dokładnie ;)

Trollking 18:46 piątek, 9 kwietnia 2021

Dzik zadowolony, to najważniejsze..

Marecki 18:38 piątek, 9 kwietnia 2021
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zacyd

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]