Bajeczka o Nikosiu

Czwartek, 21 stycznia 2021 · Komentarze(20)
W sumie nie bajeczka, a raczej nieśmieszna komedia lub może nawet horror. Jednak o tym później.

Najpierw o samym wyjeździe. Takim typowo przedpracowym, czyli połączonym z niewyspaniem i średnią ochotą na ciśnięcie. Wykonanym więc na ślimaczo, w czym oczywiście pomógł mi dobór sprzętu. Był nim znów Czarnuch, co okazało się wyborem trafnym - raz, że miejscami jeszcze wciąż na drogach syf w niektórych miejscach, a dwa - wjazd na polskie śmieszki to jedna wielka loteria.

Trasa - klasyczne "kondominium": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Poznań.

Czemu MTB było idealne? Bo wpadłem na głupi pomysł jazdy DDR-ką w Łęczycy. Proszę, taki oto smaczek na jej środku:
Polski standard DDR trzyma się mocno :)
Już nawet leśna droga w Puszczykowskich Górach wydawała się bardziej przejezdna :)
Zaśnieżony wjazd w Puszczykowskie Góry
A teraz do sedna. Jako że nowa, asfaltowa droga rowerowa z Dymaczewa do Witobla była w bardzo dobrym stanie, to bez oporu sobie nią pyknąłem te kilka kilometrów. W sumie nawet komfortowo - brawo dla zarządcy za ogarnięcie tematu. 
Za utrzymanie odcinka Dymaczewo Nowe - Witobel wielkie brawa
A w samym Witoblu, gdzie jak już kilka razy pisałem, nagle pojawia się kostka, do tego falująca śmieszka zjeżdża na lewą stronę, co nie jest połączone z zakazem jazdy rowerem, więc nawet nie muszę wiedzieć, iż takowa dalej istnieje, jak zwykle ten może kilometrowy odcinek pokonałem zwykłą drogą, karnie zjeżdżając pod sam koniec znów na DDR, gdy wyskakuje nakaz po prawej.

Ale dzisiaj, w samym środeczku tego etapu, nagle usłyszałem za sobą klakson. Nie taki krótki, pojedynczy, który bym po prostu olał, ale znany nam wszystkim sygnał, iż za kierownicą siedzi polski, klasyczny buraczany frustrat. Odczekałem jeszcze chwilę bez reakcji, a że łapa z klaksonu spaść nie chciała, to znanym na całym świecie gestem pozdrowiłem kierowcę. Ten zaczął trąbić jeszcze mocniej, a co gorsza najpierw wyprzedził mnie na gazetę, a potem zaczął hamować, prawie spychając na chodnik. Oczywiście wykorzystałem sytuację na zrobienie zdjęć w locie, mam więc delikwenta. Proszę Państwa, oto Nikoś. Z Nikosiem nie jest za dobrze. Nie bądźcie jak Nikoś.


Aż żałowałem, że się nie zatrzymał na chwilę, byśmy sobie porozmawiali :)

Zwierzaków dziś brak, był Nikoś. Jedynie myszołów włochaty gdzieś w oddali się trafił, bardzo niewyraźny.
Myszołów włochaty, ledwo uchwycony w oddali
Reszta dystansu to dojazd do pracy. Już bez przygód.

Komentarze (20)

Być może nakazano mu zmienić tabliczkę. Nie wiem, dawno nie miałem przyjemności spotkać :)

Trollking 22:11 poniedziałek, 13 czerwca 2022

Nikoś? Bardziej by do niego pasowało coś innego słodkiego, przykładowo "Kutaś".

SlaBo 21:50 poniedziałek, 13 czerwca 2022

Całkiem możliwe.

Trollking 21:07 niedziela, 24 stycznia 2021

Smoczek? Pewnie na piersiówce.

meteor2017 08:17 niedziela, 24 stycznia 2021

Miciu - dzięki! :) Myślę, że ten link przyda nam się wszystkim. Zacny.

Meteor - a całkiem możliwe. Pytanie brzmi: gdzie smoczek? :)

Trollking 21:14 sobota, 23 stycznia 2021

Te tabliczkę to chyba jego rodzice na wózku przyczepiali i potem prosto z niego się przesiadł do ciężarówy.

meteor2017 10:08 sobota, 23 stycznia 2021

http://www.zblatuposwiecie.pl/2019/09/02/464/?fbclid=IwAR1gem8eorR1xuTVOrjjQa291AphcDg2YgTkj4V8tF_o6Jqu-Ojq6iVj4IY

miciu22 09:27 sobota, 23 stycznia 2021

Polska to stan umysłu :/

Trollking 22:13 piątek, 22 stycznia 2021

U mnie dzisiaj śmieszka pokryta śniegiem i lodem, mimo to już jakiś klaksoniarz się znalazł.

Kolzwer205 20:39 piątek, 22 stycznia 2021

Lapec - info już jest: dzwonił sam prezes :) Szczegóły w dzisiejszym wpisie. Śmieszka łęczycka też się w końcu roztopiła, ale "momenty były" mimo to.

Bitels - zgadzam się. Mniej aut, a jak już to przewaga hybryd oraz elektryków, do tego rowery, rowery, rowery... Byłoby pięknie ;)

Evita - zagwarantować nie mogę, bo jakieś deszcze idą, ale chociaż minus kilkunastu raczej nie będzie :) Kondolencje z powodu pogrzebu :/ Ja już dawno się odblokowałem i czasem aż się chce na jakiegoś buraka trafić, żeby się obudzić :)

Marecki - gazu nie wożę, póki co jeszcze takiej potrzeby nie odczuwam. Na szczęście :)

Trollking 19:03 piątek, 22 stycznia 2021

Takim kolesiom należy sie klasyczny fakulec. A na lecących z łapami gaz...

Marecki 11:00 piątek, 22 stycznia 2021

Kurka, u Ciebie wiosna ;), a ja się po śniegu i lodzie ślizgam codziennie ;D
W poniedziałek jadę wielkopolską wiosnę poczuć ( pogrzeb w Poznaniu ), tak więc wszelkie śnieżyce proszę wstrzymać ;)
O burakach na drogach można by wiele, już sama nie wiem, jakich fikuśnych słów użyć... Czekam aż będzie cieplej i ściągnę maski i komin z twarzy, będzie wyraźniej widać, jak im winszuję. A tak, ostatnio się odblokowałam na dobre i nie daję bucom sobie w kaszę dmuchać ;]

Evita 08:27 piątek, 22 stycznia 2021

Zachowanie polaczkowych piratów drogowych to porażka. Ja tam liczę, że kiedyś nadejdzie dzień, że autostrady będą tylko dla rowerów :)
Utopia? Nie sądzę. Kto z nas kiedyś myślał, że będą wprowadzane płatne strefy parkowania w miastach?
Ograniczenie ruchu samochodowego to konieczność. Kropla drąży skałę.

Bitels 08:00 piątek, 22 stycznia 2021

Będę czekał na info z firmy :P

DDR-ka faktycznie ogarnięta - sam bym pojeździł w te, i nazot :))). Na Śląsku jednak więcej śmieszek wygląda ... po "łęczycowatemu" ;/.

Lapec 07:23 piątek, 22 stycznia 2021

JPbike - hehe, bliski byłem odpoczynku przy tych minus kilkunastu, ale coś tam udało się wykręcić :) Dzięki za cynka z Twojego myk, myk :)

Miciu - no bo to proste i logiczne :) Ale dobrze wiedzieć - masz może jakiś link, który mógłbym zapodać w razie "w"? :)

Kamil - dzięki :) Się zobaczy jak z tą szosą, przy porannych jazdach średnio mi się chce ryzykować, z drugiej strony napęd w mtb też muszę oszczędzać, bo nie wiadomo jak dalej będzie z warunkami w kolejnych miesiącach :)

Trollking 21:10 czwartek, 21 stycznia 2021

Według mnie to pogody na szosę nie będzie do końca miesiąca, ale kto co lubi :P Gratki tysiaka w tych zimowych warunkach!

kamilzeswaja 20:14 czwartek, 21 stycznia 2021

W Rzeszowie podobna sprawa wylądowała w sądzie- ścieżka po drugiej stronie i brak zakazu wjazdu dla rowerów. Kierująca samochodem się zdziwiła, że rowerzysta sprawę wygrał :D

miciu22 18:55 czwartek, 21 stycznia 2021

Po małej przerwie zajrzałem na Twój blog - miałeś "odpoczywać", a jednak codziennie myk, myk :)
Ja dziś też po śmieszce w Łęczycy myk, myk (przedwieczorem) i to śliskie na moście zniknęło :)

JPbike 18:51 czwartek, 21 stycznia 2021

A bo napisałem do firmy Nikosia info o jego zachowaniu. Jak nie odpowiedzą w ciągu kilku dni to pozamieniam na oryginalne zdjęcie :)

Dzięki, jak zwykle przeoczyłem cyferki :)

Trollking 18:49 czwartek, 21 stycznia 2021

I tak jesteś łaskawca dla buraczkowego, bo mu zamazałeś imponderabilia :)

A poza tym już wygrałeś - w tym roku w tysiąca! ;)

huann 18:46 czwartek, 21 stycznia 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa epatr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]