Kwiczołowato - glutem w mordę #23

Poniedziałek, 28 grudnia 2020 · Komentarze(10)
Na wolnym fajnie było, ale się skończyło. Dzisiaj powrócił klimat rzeźniczy, czyli dwanaście godzin w robocie, a przed nimi zaledwie glut. 

Zanim ruszyłem trafił mi się mały zonk - okazało się, że nie działa tylna lampka (jak się okazało - już na amen), zresztą wczoraj ładowana. Jakby nie patrzeć element to dość istotny w zimowych porannych ciemnościach, więc wyszukałem na szybko malutkiego LED-a i z duszą na ramieniu wyjechałem. Jak widać żyję, więc chyba się sprawdził :)

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Babki - Daszewice, tam nawrotka - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęcka - Hemtańska - Dolna Wilda - centrum. TUTAJ Relive.

Zmarzłem, przewiało mnie (wciąż duło okrutnie), generalnie paskud. Wyjątkowo nie byłem obrażony o krótszy dystans. Nawet wschód trafił mi się w jakichś bezpłciowych Daszewicach :)
Wschodzik
Już jasno
Przydałby się rower bagnisty
Z innej beczki: wczoraj odkryłem niedaleko domu, obok starego cmentarza przy ulicy Samotnej, istny raj dla kwiczołów. To takie ptaki, nie świnki :) Mało urodziwe, piegowate, ale z braku laku pofociłem kilka z nich.
Dumny kwiczoł
Lot nad kwiczołowym gniazdem :)
Kwiczoł pokazuje mi kuper
Buszujący z krzakach

Komentarze (10)

Wiem :)

Trollking 22:18 środa, 30 grudnia 2020

Straszne

Roadrunner1984 10:44 środa, 30 grudnia 2020

Chyba jednak wolę "moją" opcję: rzygasz pracą przez 3 dni, a kolejne masz wolne, póki znów nie każą Ci wymiotować :)

Trollking 23:18 wtorek, 29 grudnia 2020

współczuję 12h, nie wiem co lepsze czy pracować 3 miechy i mieć wolne 3tyg w pl, czy pracować cały rok i mieć te 26dni w roku heh

Roadrunner1984 23:11 wtorek, 29 grudnia 2020

Kolzwer - tu się okazało, że nie padła bateria, tylko sama lampka się rozsypała. Szkoda, tania nie była, ale u mnie rok to jak wyrok :) No cóż kwiczoł też człowiek, coś jeść musi... :)

Lapec - wczoraj tak... Dzisiaj nawet ja znów musiałem przeprosić się z chomikiem :/

Trollking 21:47 wtorek, 29 grudnia 2020

Całkiem niezły warun jak na koniec grudnia :)

Lapec 06:52 wtorek, 29 grudnia 2020

Producenci lampek rowerowych chyba nie do końca przygotowują je do użytku w zimowych temperaturach, jak by wtedy nikt nie jeździł rowerem.
Mnie tam kwiczoły się podobają właśnie z wyglądu, bo już ich charakterek wyjadania latem porzeczek, wiśni nie za bardzo, jedzą ich na prawdę dużo. Kilka takich osobników i zwykle zostaje na konfitury 1/5 wszystkich owoców, a przepłoszyć je ciężko, szczególnie jak już usiądą na wspomnianej wiśni - nawet potrząśnięcie drzewem nic nie daje. Zimą chyba nie mają interesu zaglądać w moje strony, bo wtedy właśnie widzę je bardzo rzadko.

Kolzwer205 03:35 wtorek, 29 grudnia 2020

Marecki - zawsze na zimę się pojawiają, nawet pod moim oknem, ale dopiero teraz znalazłem ich bazę :) Z pogody mało skorzystałem, cholerna robota...

Jurek - zgadza się. Masowo wyjadają te wszystkie różanopodobne owoce, nawet zmarznięte. Niech mają :)

Trollking 18:47 poniedziałek, 28 grudnia 2020

Kwiczoły to jak mi się wydaje owocożercy.
U mnie np. opędzlowały jarzębinę i głóg. I się wyniósły.

Jurek57 17:34 poniedziałek, 28 grudnia 2020

Ja u siebie Kwiczołów nie widuję..Zdecydowanie lepszą miałeś pogodę..

Marecki 15:27 poniedziałek, 28 grudnia 2020
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa goobl

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]