Deszczowo, wybor(cz)owo, a na deser Rezerwat Krajkowo

Poniedziałek, 11 maja 2020 · Komentarze(15)
Jako że mamy dość wyjątkowy poniedziałek, mała wstawka polityczna na początek. Jesteśmy po wyborach, które były, ale ich nie było, a Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że formalny powód to brak kandydatów, mimo że było ich dziesięciu, a do tego kilka dni temu spotkali się oni w komplecie w studiu telewizji rządowej na debacie. Minister, który obiecywał, że jeśli wybory korespondencyjne się 10 maja nie odbędą poda się do dymisji, aktualnie nie widzi powodów, żeby to robić. Przecież nic się nie stało – winna jest opozycja. O czymś zapomniałem? Aha, o tym, że jeśli mieliśmy do tej pory państwo w ruinie, to aktualnie w ogóle go nie ma. Co najlepsze, w wyniku działań władzy wybranej legalnie, a niecały rok temu jeszcze otrzymującej potwierdzenie, że jej się to należy. Jak zwykle podsumowanie w takiej sytuacji może być tylko jedno: jakie społeczeństwo, taki rząd. Jako całość na więcej widocznie nie zasługujemy.

A teraz do sedna, czyli rowerowania. Dziś wyjechałem ciut wcześniej niż zazwyczaj, bo straszono opadami. Nie pomylono się – ostatnie 18 kilometrów kręciłem w mniejszym lub większym deszczu, jednak na szczęście nie była to jakaś wielka ulewa. Ot, kilka kropel, później coraz szybciej się mnożących. Trochę wiało, za to temperatura była całkiem sympatyczna, rekompensująca mi miejskie niedogodności. Trasa to jeden z północno-zachodnich klasyków: Dębiec – Górecka – Grunwald – Jeżyce – Golęcin – Strzeszyn – Psarskie – Kiekrz – Rogierówko – Kobylniki – Sady – Swadzim – Batorowo – Lusowo – Zakrzewo – Plewiska – Poznań. TUTAJ Relive, dziś udane.

Zdjęcia z roweru tylko symbolicznie.
Kanałek, lekko zapuszczony
Klasyk z Koszalińskiej, Poznań
Ale jako uzupełnienie sporo fotek z wczorajszego wypadu. Byliśmy wstępnie ugadani z dobrymi znajomymi na WPN, ale gdy zobaczyłem, ile ludzi tam się kręciło (niedziela), a nie chcąc iść do pierdla za próbę masowego mordu, wymyśliłem Rezerwat Krajkowo, który ma tę przewagę, że jest bardzo, ale bardzo mało znany. Czyli cudowny kierunek :) Finalnie wyszedł fajny spacer, na miejscu widzieliśmy mniej niż dziesięć osób, do tego wiedzące, po co są w lesie. A psy (sztuk trzy, w tym męski odpowiednik Kropy) zachwycone. Najbardziej ze znalezionego błocka. My mniej :)
Psi romantyzm :) - Rezerwat Krajkowo
Zapasy w błocie :) - Rezerwat Krajkowo
Co to za brudas? - Rezerwat Krajkowo
Lustereczko powiedz... :) - Rezerwat Krajkowo
Tysiąc kilo błota na trzech psach :) - Rezerwat Krajkowo
Wody niestety mało, ale klimacik wciąż jest.
Jakieś monstrum wyskoczy czy nie? - Rezerwat Krajkowo
Klimat nie do podrobienia - Rezerwat Krajkowo
Wielkie drzewo, mały pies - Rezerwat KrajkowoInny świat - Rezerwat KrajkowoMartwy dąb - Rezerwat Krajkowo
Wielki kret :) - Rezerwat Krajkowo
Cwaniaki :)
Mechowisko - Rezerwat Krajkowo
Atakują klony :) - Rezerwat Krajkowo
Kąpanie w Warcie 0 Rezerwat Krajkowo
Brama do odstępów - Rezerwat Krajkowo
Świat ciszy - Rezerwat Krajkowo
Wielki pająk - Rezerwat Krajkowo
Tylko tu zostać - Rezerwat Krajkowo
Chwila namysłu - Rezerwat Krajkowo
Powoli pełznie... - Rezerwat Krajkowo
No i na koniec zwierzaki.
Sympatyczny kuc, łasy na głaskanie
Co się patrzysz? :)
Wiem, wiem, zaspamowałem sam sobie bloga :)

Komentarze (15)

Aldo Dudson. Albo Don Dudalesko. Albo... nie wiem, nie znam się :)

Trollking 13:32 piątek, 15 maja 2020

Dupac bardziej mi się podoba :D

Lapec 06:03 piątek, 15 maja 2020

Nie była, bo już znała swoje lustrzane odbicie :)

Miejsce zaiste fajne, a co do zwierzaków to wczoraj dopiero trafiło mi się zdziwko na trasie :)

Trollking 17:22 środa, 13 maja 2020

Matko jedyna, jak pięknie!!! Co za miejsca i te zwierzeły! Czy Kropa nie była skonsternowana widząc swoje lustrzane odbicie? :D

Evita 07:01 środa, 13 maja 2020

Dzięki :)

Trollking 20:10 wtorek, 12 maja 2020

Heheh super, niezły zwierzyniec :P

Roadrunner1984 18:47 wtorek, 12 maja 2020

Michuss - tak sądziłem :) Pozdro!

Huann - no w sumie tak, pytanie tylko kto tu jest panem Sznukiem :) Oj, wybiegane i zadowolone bestie były :)

Lapec - DJ Duduś? :) Klimacik zbliżony do Radzewic, tylko jeszcze bardziej dziki - po drugiej stronie Warty. Kropa akurat lubi prysznic, dziwny z niej pies :)

Ekarol - polecam, tylko warto zabrać ze sobą opony ze sporym bieżnikiem - i najlepiej wiaderko do piasku :) Jakiś czas temu filmik zrobiłem z tej trasy:

https://www.youtube.com/watch?v=gT6a1sgR-Lk

Trollking 17:16 wtorek, 12 maja 2020

Michuss - tak sądziłem :) Pozdro!

Huann - no w sumie tak, pytanie tylko kto tu jest panem Sznukiem :) Oj, wybiegane i zadowolone bestie były :)

Lapec - DJ Duduś? :) Klimacik zbliżony do Radzewic, tylko jeszcze bardziej dziki - po drugiej stronie Warty. Kropa akurat lubi prysznic, dziwny z niej pies :)

Ekarol - polecam, tylko warto zabrać ze sobą opony ze sporym bieżnikiem - i najlepiej wiaderko do piasku :) Jakiś czas temu filmik zrobiłem z tej trasy:

https://www.youtube.com/watch?v=gT6a1sgR-Lk

Trollking 17:16 wtorek, 12 maja 2020

Faktycznie, potencjał fotograficzny w tym rezerwacie jest obecny :) Prędzej czy później się tam przejadę.

ekarol 12:59 wtorek, 12 maja 2020

Eeee tam, nie istnieje od razu. El Prezidente nagra płytę i za wszystko zapłaci :). Ja tam mu kibicuje - a jak będzie sławny, to z rozdawaniem autografów nie będzie miał najmniejszego problemu ;].

Ładny bajzel (drzewny) w tym rezerwacie - klimat mocno daje radę!!

BTW: Pies uwalony, pies szczęśliwy :D Ino później "szkoda" tych smutnych oczu jak trzeba pod prysznic wejść, a nie od razu wskoczyć na łóżko :D

Lapec 06:07 wtorek, 12 maja 2020

To nie była debata przedwyborcza, tylko - jak się okazało - teledurniej "Żaden z Dziesięciu" :D

A ze spraw najistotniejszych: widzę tu psieszczęśliwe towarzystwo - tak trzymać!

huann 23:29 poniedziałek, 11 maja 2020

W pełni zgadzam się z pierwszym akapitem. Pozdr.!

michuss 21:59 poniedziałek, 11 maja 2020

Gucio - miło mi :) A Krajkowo zdecydowanie polecam - cisza, spokój, nad ranem masa ptactwa. Czego więcej chcieć? :)

Eliza - próbowaliśmy ją (bo to ona) doprowadzić do porządku w Warcie, ale średnio pomogło. W domu podobno długie skrobanie w wannie dało dopiero efekty :) Z Kropą było łatwiej, bo niskopodwoziowa jest, w trawce to co najgorsze zeszło :)

Trollking 18:24 poniedziałek, 11 maja 2020

ten kiedyś płowy uczestnik wyprawy domył się jakoś? Czy trzeba było skrobać? :)

eliza 18:07 poniedziałek, 11 maja 2020

Podoba mi się! Muszę się tam wybrać
No i politycznie się rozumiemy :)

Gucio 17:25 poniedziałek, 11 maja 2020
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa wczet

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]