KHŻP - jeszcze kiblowanie

Piątek, 17 kwietnia 2020 · Komentarze(20)
Wczorajsza precyzyjna inaczej konferencja rządowa posiadała dwa pozytywy. Pierwszym była zapowiedź powrotu do rowerowej normalności, czyli w końcu będzie można po prostu wsiąść na dwa kółka i ruszyć, bez plecaka pełnego zakupów, towarów pierwszej potrzeby, które muszą być dostarczone kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania kuzynowi stryjecznej wnuczki siostry po kądzieli (eeee.... czy komuś takiemu) lub konieczności zrealizowania recepty akurat w jakiejś konkretnej aptece, przypadkowo położonej strasznie daleko :) To od poniedziałku. Na razie jeszcze jednak wciąż trzeba kierować się Krótką Higieną Życia Psychicznego. Czyli najbardziej wiarygodną odpowiedzią na ewentualne pytanie: obywatelu, czemu się dotleniasz, zamiast na przykład chlać od rana? :)

Dzisiaj wciąż wiało, ale minimalnie słabiej niż wczoraj. Na szczęście pan premier z panem ministrem postarali się, żebym na tych polach się nie przeziębił, dzięki maseczce - dziękuję :) A na poważnie - z kominem jeszcze da się żyć, póki co. Jak będzie latem - boję się myśleć. Średnio mnie pocieszył pan Szumowski (czy ktoś może mu zakazać wypowiedzi publicznych? Będę wdzięczny. Może to zmniejszyć ilość potencjalnych samobójstw. Bo albo coś chlapnie o tym, że to nie czas na rekreację, co policja zaczęła często traktować jako wykładnię prawa, albo tak jak teraz - zapowie, że twarze będziemy mieli zakryte aż do momentu wynalezienia szczepionki na koronawirusa) w tym temacie, bo według niego będziemy jeszcze długo tak kiblować. Na co znalazłem dziś nawet odpowiedni obrazek.
Taka sytuacja, aktualnie można ją uznać za symboliczną
Trasa zachodnia z północnymi wariacjami, czyli ponownie Lusowo i Lusówko odwiedzone. I jak zwykle niezamknięty kawałek dojścia do jeziora.
Jezioro Lusowskie
Cisza na jeziorze
Ulubiona łódeczka
Dwie sarny się trafiły. Ale strasznie daleko, więc pikseloza wyszła.
Z daleka wyglądały jak pchełki, więc pikseloza
Czas na drugi pozytyw. Również od poniedziałku otwarcie lasów (wszystkich - super) oraz parków (tu mam mieszane uczucia). Dziś zrobiłem półpartyzantkę, czyli ponowne podejście do niby niezamkniętego już "mojego" komunalnego lasku. Na dojazdowych drogach dwa radiowozy, zapewne pilnujące, żeby nie parkowano na dziko, ale wolałem się nie dowiadywać czy tylko po to :) Były więc dwie nawrotki, ale Kropa wybiegana w końcu po ludzku, to znaczy po psiemu :) Jakoś taka dziwnie czujna na terenach zielonych się ostatnio zrobiła, kompletnie nie wiem czemu.
Pies się ostatnimi czasy jakiś taki czujny zrobił :)
Powoli ku normalności :)
Bestia powróciła :)
Kijek albo obszczekanie łabędzi - ciężki wybór
Jednak kijek wygrywa :)
Świat kwitnie niezależnie od wszystkiego
Stała, wierna para łabędzi
Ptaków udało się "upolować" więcej, ale postaram się je umieścić w którymś z weekendowych wpisów.

Komentarze (20)

Może to był tylko jakiś skoczkowy przewodnik? :)

Trollking 19:55 sobota, 18 kwietnia 2020

Swoją drogą - był kiedyś taki fiński skoczek narciarski, który się nazywał Sami Niemi. Ale dawno nikt już o nim nie słyszał...

huann 19:50 sobota, 18 kwietnia 2020

Czyli to-nie-my!

Trollking 19:45 sobota, 18 kwietnia 2020

Mych, w sensie nie Mych Miki i nie Twych!

huann 19:44 sobota, 18 kwietnia 2020

Huann - ale mych? :)

BUS - tego mu nie życzę, ale tego, żeby zaczął myśleć zanim coś palnie owszem...

Mors - nie udawaj, że nie umiesz czytać - Kropa zamiast szczekać popatrzyła i olała temat. Jak widzisz na kolejnym zdjęciu łabędzie wręcz podpłynęły w naszym kierunku. To się nazywa wychowanie psa do spacerów w lesie. Masz jeszcze jakąś gównoburzę do wywołania czy już wszystko na dziś? :)

Lapec - bo mądre psy wiedzą o co kaman :) Jeszcze tak sobie można, ale odliczamy :)

JPbike - a faktycznie :) Kurczę, umieścić kibel w foto i sukces gwarantowany, hehe :)

Trollking 19:24 sobota, 18 kwietnia 2020

Na FB to zdjęcie z kibelkiem jest na pierwszym miejscu jako "zobacz trzy najchętniej oglądane zdjęcia" :)

JPbike 17:09 sobota, 18 kwietnia 2020

Trochę nie potrafię znaleźć, gdzie psy lubią szczekać na łabędzie :P. Marshall od Gochy akurat ma na nie tak wyrąbane, jak ja na bąbelki xD

Poza tym, to już nie kibel :). Mogę chodzić w masce nawet po lesie, grunt ... że mogę ;)

Lapec 07:54 sobota, 18 kwietnia 2020

Nie no, nie wierzę, nie ma chyba takiej niekonsekwencji, na jaką byś sie nie zdobył :) - przyznajesz, że Twój pies lubi poszczekać na łabędzie (na inne dzikie stwory pewnie też), a później znów będziesz lał krokodyle łzy, jak to ludzie są uciążliwi dla przyrody, stresują dzikie zwierzęta, odbierają im przestrzeń życiową i jakimi to są uciążliwymi "gośćmi" lasu...
No ale oczywiście to dotyczy wyłącznie "Onych" xDD

mors 23:55 piątek, 17 kwietnia 2020

Chciałbym aby ten garniturek udowodnił mi istnienie tego fajfusa. Własną śmiercią.

BUS 23:25 piątek, 17 kwietnia 2020

Kiedyś zrobiłem Festiwal Filmów Mych :)

huann 22:57 piątek, 17 kwietnia 2020

I bądź tu niemy... :)

Trollking 22:09 piątek, 17 kwietnia 2020

Zatem: jest "ła!" - i "ła"będzie!

huann 21:45 piątek, 17 kwietnia 2020

A nawet nienażarty :) Z kibla nie skorzystałem, jeśli ktoś chciał zadać to pytanie :)

Trollking 21:40 piątek, 17 kwietnia 2020

Zażarty ten pieseł , a kibel na trasie to podstawa :D:D:D:D

Roadrunner1984 21:34 piątek, 17 kwietnia 2020

Marecki - dobrze, że nie była pełna :) Dzięki wielkie!

Gizmo - no, dało się z nim żyć, choć do ideału jeszcze brakuje :)

Bitels - nie ukrywam, że mogła to przejąć po mnie :)

Ania - skoro to ma być dla dobra ogółu i ma jakikolwiek sens (to nie zakaz wstępu wejścia do lasów), to trudno, damy radę :) Kropę mogę teraz wynajmować jako czujkę :)

Grigor - jakbyś tyle kijków obgryzł, też byś takie miał :)

Trollking 19:43 piątek, 17 kwietnia 2020

Ale kły!

grigor86 18:09 piątek, 17 kwietnia 2020

No, kibel, to fakt. Ale co zrobić, jak mus to mus. Przy temp. powyżej 20 st. to dopiero będzie nam parowało pod okularami :/. Kropa czujna jak wszyscy teraz :)

anka88 18:04 piątek, 17 kwietnia 2020

Kropa czujna, bo pewnie jak jej Pan uczulona na mundurowych z zakrytymi dziobami :)

Bitels 16:57 piątek, 17 kwietnia 2020

Wszędowkurwowind dziś dokuczał na pełnym chilloucie. Poproszę więcej takich dni!

gizmo201 16:40 piątek, 17 kwietnia 2020

Z ta muszlą toś trafił..Śliczne zdjęcia coraz bardziej zielonego lasu i stawu z łabędziami..

Marecki 16:09 piątek, 17 kwietnia 2020
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zawsz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]