KHŻP: tym razem całkiem kocieszna :)

Niedziela, 5 kwietnia 2020 · Komentarze(17)
Dzisiaj u mnie będzie więcej patrzenia niż czytania. Rozpisałem się ostro ostatnimi czasy, chcąc tak siebie, jak i innych pocieszyć w temacie mniej lub bardziej absurdalnych, a częściowo słusznych, poczynań rządu podczas walki z koronawirusem. Wydaje mi się, że na razie wszystko jest jasne (choć jak wiemy nie jest to pewne - ot, polska rzeczywistość) - jeździć możemy, byle solo (koniecznie!), byle nie po lasach, byle unikać kontaktu z innymi osobami podczas uprawiania najlepszego ze sportów. Nie miałem okazji jeszcze przed żadnym policjantem czy strażnikiem się tłumaczyć, ale dobrze mieć w zanadrzu jeszcze jakiś powód do wyjścia z domu, prócz tego z czego legalnie korzystamy - zaspokojenia Krótkiej Higieny Życia Psychicznego.

Czyniąc to dziś odwiedziłem Radzewice. Kombinując chyba słusznie, że porty rzeczne nie są objęte żadnym zakazem i będę mógł tam chwilę posiedzieć, patrząc na przyrodę, bo od kiedy skutecznie jest mi to utrudniane, to moja potrzeba kontaktu z nią jeszcze wzrosła. Dotarłem tam jedną z wielu opatentowanych wersji dojazdowych, zaliczając Starołękę, Wiórek, Rogalin, Mosinę i Luboń, ale szczegółów na wszelki wypadek nie będę podawał :) Jazda powolna, jak to ostatnio, w stroju "półcywilnym", z mijanką oraz wyprzedzanką zaledwie kilku kolarzy - większość ładne kręciła solo, choć były i pary, ale raczej starające się zachować odstęp, za co dzięki - może dzięki temu żaden rządowy nadgorliwiec nie wpadnie na pomysł, że najlepsze dla naszego zdrowia jest zakazanie ruchu. A to - co pokazują realia - jest całkiem możliwe. Nie dawajmy więc pretekstu.

Na miejscu cisza, spokój, gdzieś w dali (niestety za daleko) latał myszołów i czapla. Uwielbiam ten klimat.
Pusto - i o to chodzi! - Radzewice
Widok na okolice Rezerwatu Krajkowo, Radzewice
Look znad łoooodki :) - RadzewiceZerknięcie na drugi brzeg, Radzewice
Znad szuwar - Radzewice
Port rzeczne chyba nie są zakazane? -Radzewice
Warta jakaś taka czystsza się wydaje, Radzewice
Najlepsze czekało mnie jednak kiedy już się zwijałem. Gdy wspinałem się pod górkę prowadzącą do drogi zauważyłem pewnego kurdupla, który zerkał na mnie dość niepewnie, chodząc w tę i z powrotem.
Tygrys na razie czujny :) - Radzewice
Potem zaczęły działać moje namowy i ciekawość :)
Ciekawość zaczyna wygrywać - Radzewice
Prawdziwy miłośnik kolarstwa :) - Radzewice
A tu już zostałem rozwalony całkowicie. I jak tu nie uwielbiać zwierząt? :)
Czysta słodycz - Radzewice
Już bez barier :) - Radzewice
Zostałem rozłożony na łopatki :) - Radzewice
Oj, żal się było rozstawać, ale trzeba było :) Dobrze, że Kropa nie jest zazdrosna o głaski, choć po powrocie buty mi nieufnie obwąchała :)

Jeszcze kilka obrazków z trasy. Tu widok na czyste zło, czyli las. Jak wiadomo to z niego pochodzi koronawirus :)
Tam z tyłu to las - czyste zło :) - Czapury
Na szczęście Nadleśnictwo Babki wiedziało o tym wcześniej i prowadzi od kilku lat skuteczną walkę z zarazą :) Tak więc momentami był zakaz wejścia prawie na pustynię.
Faktycznie, zakazane. Nawet resztki lasu - Nadleśnictwo Babki
Po południu jeszcze trzeba było wybiegać psa. Tak jak wczoraj, kierunek funeralny. I znów wyszedł abstrakt rządowych pomysłów - to w okolicy jedyne miejsce, gdzie można się ruszyć w tym celu, więc ludzi z czworonogami jak mrówków. Mogliby się rozejść po okolicznych terenach zielonych, ale jak wiadomo nie mogliby, Tak więc nie dość, że z Żoną, mieszkając razem, musimy łazić dwa metry od siebie, to narażamy się na kontakt z tymi, których zapewne w innej sytuacji w życiu byśmy się nie spotkali. Tak, to miało sens. Jeśli złapię tego wirusowego gnoja, to nie na rowerze, tylko zaspokajając podstawowe potrzeby psa.

Na koniec przydomowy kącik ornitoligiczny :)

Mewa, gołębie oraz kawka:
Mewa, gołębie oraz kawka
Kwiczoł:
Kwiczoł, dość niewyraźny
No i sójka.
Sójka pokazuje, gdzie ma ludzkość

Komentarze (17)

No nie wiedziałem :) Ale był tak miły, że nie mam nic przeciwko :)

Trollking 21:16 środa, 8 kwietnia 2020

Nie wiem czy wiesz, ale ten milusi kot właśnie zaznaczył sobie na Tobie terytorium, a właściwie wziął Ciebie jako ruchomość w posiadanie :-)

grigor86 20:59 środa, 8 kwietnia 2020

Koła się toczą, ja jadę, ale kręcąc korbą :)

Trollking 18:59 środa, 8 kwietnia 2020

Koła się toczą xD chyba, że w powietrzu no to niech będzie ;) ale na rowerze się... JEDZIE :P

BUS 22:26 wtorek, 7 kwietnia 2020

To może być uznane za polityczną prowokację :)

Trollking 22:13 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Możesz wozić podpisaną kuwetę ;p

mors 22:09 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Dmowskiego szanuję z grubsza tak samo jak Piłsudskiego. Skoro musiał być, to trudno :)

Z tymi spotkaniami racja, ale jak udowodnić, że jedziemy na spotkanie z konkretnym kotem? :)

Trollking 21:50 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Ale Dmowskiego to Ty szanuj! ;p ;)

Czego jak czego, ale spotkań z kotami na pewno nie zabronią. ;)

mors 21:38 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

BUS - hehe, wiem, pamiętam, że nie lubisz tego określenia. Zauważ, że w relacjach z jazdy z Tobą go nie używam :) Ale z relacji solo, gdy potrzebuję synonimu, to było, jest i pewnie będzie :) Jakby nie patrzeć to kręcą się koła, zębatki, pedały i takie tam :)

Lapec - mógłbym brać jakieś psie przysmaki, ale nie wiem czy kotu by przypasowało :) Głupie tępe dzidy z tych ludzi - przecież "góra" tylko czeka na pretekst, żeby to zrobić, jakkolwiek niezgodne z prawem by to było...

Trollking 13:03 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

No i proszę jaka kocia przygoda. Ja zawsze mam Feliks-a w plecaku na wypadek "W" ;).

Z innej beczki. Wczoraj po rowerze byłem standardowo na swoim miejscu przy lesie i wiesz co? Ludzie mają w trąbie leśny zakaz - chyba z dwadzieścia osób widziałem co wchodzili/wychodzili z lasu - jak zaostrzą to tylko z "naszej"winy.

BTW: Radziewice jak zwykle rządzą :-)

Lapec 07:17 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Tomek. Kręcić można babola z kluka. Na rowerze się JEDZIE. Bike RIDING. FAHRraden. Е3дA на велосипеде.

Spining to się odpierdala w chacie/osiłce patrząc w ścianę. Wrrr kurrrr ;P

BUS 01:52 poniedziałek, 6 kwietnia 2020

No i właśnie te metody miałem na myśli. Przecież przy Piłsudskim Dmowski to baranek, bo na szczęście nie miał okazji przejść od teorii do praktyki. Zresztą jeden wart drugiego.

PS. Jednak wolę pisać o przyrodzie i rowerze. Szlachetniej jakoś :)

Trollking 21:59 niedziela, 5 kwietnia 2020

Marszałek spostrzeżenia miał zazwyczaj trafne, gorzej było z metodami ich realizacji.

huann 21:55 niedziela, 5 kwietnia 2020

Dzięki :)

Łódka ma ważniejszy cel - konsumpcję na miejscu :) I niech tak zostanie :)

Mewy faktycznie kojarzą się z morzem, ale żyją też tam, gdzie są wody słodkie. A od jakiegoś czasu zaczęły zapuszczać się w miejsca, gdzie najłatwiej o pokarm. Czyli w okolice ludzkich śmietnisk.

Trollking 19:56 niedziela, 5 kwietnia 2020

Ładna woda jak i koteł.
Jak by łudkę uszczelnić to można było by ją zwodować :D:D:D ale to po pijaku heheh
Super ten ptaszor. Ostatnio syn u nas na Śląsku wypatrzył mewę, myślałem że tylko nad morzem latają.

Roadrunner1984 19:32 niedziela, 5 kwietnia 2020

Nie przepadam za wspomnianym, ale kilka powiedzonek miał celnych :)

Trollking 18:11 niedziela, 5 kwietnia 2020

Piękna nasa Polska cała, tylko masy kur... (że tak sparafrazuję Marszałka;)

huann 18:00 niedziela, 5 kwietnia 2020
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa iasta

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]