Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.55km
  • Czas 01:50
  • VAVG 29.21km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 217m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziób w dziób

Niedziela, 9 lutego 2020 · dodano: 09.02.2020 | Komentarze 7

Udał się pogodowo weekend. Normalnie jak nie ta część tygodnia, tylko jakiś wtorek łamany na środę :)

Dzisiaj ruszyłem w końcu najedzony i nakofeinowany. Do tego słońce świeciło, temperatura była idealna, wiało solidnie, ale jeszcze nie huraganowo, oczywiście zmiennie i niesprawiedliwie, jednak przynajmniej nie stuprocentowo w pysk. Podsumowując: chciało się kręcić.

Wykonałem najklasyczniejsze z klasycznych "kondominium": Poznań - Luboń - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo Stare - Dymaczewo Nowe - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Poznań. Relive TUTAJ.

Może jeszcze prawdziwa wiosna toto nie jest, ale jechało się fajnie. No i znów nie dano mi zapomnieć, że żyję w Polsce, bo na Głogowskiej, na opisywanym już kilka razy odcinku, ponownie usłyszałem klakson. Obiecuję, że póki ktoś mi w końcu nie postawi zakazu, będę tamtędy jeździł, żeby karmić te małe orzeszki wewnątrz tępych łepetyn frustratów. I tylko po to :)

Jedna z moich ulubionych śmieszek, abstrakcyjnych bardziej niż reszta tych abstrakcyjnych, wciąż trzyma się mocno :)

No i element najciekawszy z dzisiejszego wypadu. Spotkanie dziób w dziób z myszołowem, który początkowo nic sobie nie robił z mojej obecności, ale gdy dałem ostro po hamulcach i wyjąłem telefon, w końcu stwierdził, iż tak za darmo się sfocić nie da i odleciał. Wyszły zdjęcia niewyraźne, ale coś tam widać. Głównie kuper :)



Na jutro zapowiadane są deszcze i jakiś huragan :( Zresztą już teraz wiatr powoli zaczyna dobijać się do okien, więc niestety tym razem pogodynki zapewne się nie pomylą.





Komentarze
Trollking
| 21:03 poniedziałek, 10 lutego 2020 | linkuj Malarz - fajnie było spojrzeć takiemu w oczy :)

Lapec - tak, antysmogowanie to jedyny plus wiatru. A marzenie piękne... Tylko że nierealne :)
Lapec
| 08:10 poniedziałek, 10 lutego 2020 | linkuj W końcu się oddychać da ;] Wiatr tu ma dużego plusa! Wolałbym jednak coby ludzie gofnem nie palili i żeby nie wiało :)
malarz
| 05:13 poniedziałek, 10 lutego 2020 | linkuj Spotkanie z myszołowem robi wrażenie :)
Trollking
| 21:07 niedziela, 9 lutego 2020 | linkuj Ania - dzięki, miałem dziś szczęście :) Oj, duje na maksa, tak ma być przez co najmniej trzy dni :/

DaruS - dziękuję również. Mi też uciekają, ale trafił się jakiś wyjątkowy leń :)

Roadrunner - dobra pogoda BYŁA. Niech spoczywa w spokoju. Od wiatru :)
Roadrunner1984
| 18:51 niedziela, 9 lutego 2020 | linkuj Dobra pogoda widac. Jak przyjdzie huragan to bedzoe trening hehehe
DaruS
| 17:24 niedziela, 9 lutego 2020 | linkuj Naprawdę dobre ujęcia ptaszka, mi każda zwierzyna zdąży uciec. Już dzisiaj wiało nieraz tak mocno w pysk, że ledwo przesówałem się do przodu.
anka88
| 17:07 niedziela, 9 lutego 2020 | linkuj Tak, to prawda... dzisiaj chciało się jeździć. Super uchwyciłeś tego myszołowa. Mi przeważnie odlatuje i nie chce się sfocić. Tak, huragan jakiś się zbliża :/
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ialpr
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]