Po Cycucha

Środa, 15 stycznia 2020 · Komentarze(18)
Kategoria Góry
Chyba już po tytule wiadomo, gdzie dziś byłem :)

No ale są zapewne jeszcze osoby, które nie wiedzą, z czym się je (a w sumie pije) moje ukochane Rudawy Janowickie, więc po kolei.

Ruszyłem późno, bo noc przespana była średnio - pies znów coś na spacerze zżarł i regularnie przez trzy godziny, te bliżej poranka, wymiotował. W końcu jednak temat się unormował, na szczęście. Plus z tego, że zrobiło się o godzinie wyjazdu w miarę ciepło. Oczywiście jak na zimę, nawet tak nienormalną. Wiało z południa, raz słabiej, raz mocniej, jednak ja tak się stęskniłem za wspomnianymi Rudawami, że nie bacząc na nic na wschód skierowałem swe kroki... to znaczy koła :)

Z Jeleniej najpierw do Łomnicy i Wojanowa, gdzie można podziwiać tamtejszy pałac, ale nie na rowerze. A co!
Palac Wojanów z ulubionym zakazem
Następnie przez Bobrów oraz Trzcińsko do Janowic. Czyli wzdłuż rzeki, w towarzystwie łabędzi.
Bobrów, łabędzie gratis

Bobrów, perspektywa
Łabędzi program 20+, Trzcińsko

Sokoliki, Trzcińsko
W Janowicach jak zwykle odwiedziny u swoich :) Dziś wykonałem aż dwie wariacje. Wiem, normalnie troll jak żywy :)
Z dobrym kumplem, Janowice
Ulepszenie pierwsze :)
Wersja ostateczna :)

No i w końcu do celu właściwego, jakim była Miedzianka: miasteczko-trup, na szczęście wciąż senna o właściwej porze roku. W tym uwielbiana wspinaczka, której znam już chyba każdy centymetr, no i zjazd - musiałem lekko hamować przy prawie 65 km/h :)
Koniec Miedzianki i częściowo świata
Miedzianka... rynek (kiedyś)
Ale oczywiście - jak się rzekło w tytule - cel był z góry określony. Zobaczyć Cycucha z widokiem na cycuchy :) Udało się, bowiem pięknie położony, nowoczesny Browar Miedzianka serwuje kilka świetnych piw, w tym wspomniane. Na szczęście było już otwarte, więc zakupiłem dwa najlepsze z mi znanych. Miła pani zapytała, czy na miejscu czy na wynos, na co - jako człowiek z zasadami - ze smutkiem stwierdziłem, iż wchodzi w grę tylko ta druga opcja :)
Cycuchy bez Cycucha - Miedzianka
Piwnym szlakiem, MiedziankaNajlepszy widoczek, Miedzianka
No i... mam to :)
Cycuch z kolegą, na wynos oczywiście, Miedzianka
Kawałek dalej poznałem nowego ziomka. Początkowo nieśmiały, ale jednak okazał się całkiem kontaktowy :)


Powrót nastąpił przez Janowice, gdzie jeszcze odwiedziłem "swój" strumyk w środku Rudawskiego Parku Krajobrazowego...
Strumykowo, Janowice Wielkie
...a następnie Trzcińsko, Przełęcz Karpnicką (wyprzedziłem na niej jednego ambitnie kręcącego zawodnika, czyli moja poznańska forma nie jest jednak taka zła), Karpniki, Krogulec, Bukowiec, Kostrzyca, Mysłakowice i Jelenia.
Zerknięcie na wschód, Rudawy
To na dole to góry, KarkonoszeŚnieżka, średnio śnieżna
Last view :)
Aha, nic dzisiaj nie zgubiłem :)

TUTAJ
Relive.

Komentarze (18)

No to już wiecie, że trolle w Janowicach są pozycją obowiązkową :)

Trollking 17:25 niedziela, 26 stycznia 2020

Tak, dokładnie. Tylko trolla nie spotkaliśmy, a tak widzieliśmy sporo ciekawych miejsc.

anka88 16:47 niedziela, 26 stycznia 2020

Oczywiście, że pamiętam :) Baaaardzo mi się podobały Wasze relacje, napisane na świeżo, z perspektywy odkrywców :) Miło, że mogłem odświeżyć pamięć. A trolle jeszcze będą pewnie jakiś czas stały w Janowicach, zapraszam :)

Trollking 20:31 niedziela, 19 stycznia 2020

O! Rudawski PK :-) Jak zapewne pamiętasz, spędziłem tam z Anią zeszłoroczny urlop i super jest popatrzeć i poprzypominać te przepiękne tereny z Twojej perspektywy. Praktycznie na każdym ze zdjęć są widoki, które też widziałem, no może oprócz tego trolla :-)

grigor86 20:18 niedziela, 19 stycznia 2020

Mors - tak, przenośnia. I nie chce mi się jej tłumaczyć tak czepialskim osobom jak Ty. W sumie dobrze, że się domorsowiłeś tylko do tego :) Co do Warszawskiej: czy jesteś w stanie napisać kiedyś coś, co nie jest jakąś bezsensowną złośliwością? W październiku nawet zahaczyłem o Warszawską, uwieczniając babcie pasącą krowy u jej stóp :)

Lapec - w sumie w całości to jest znak, który zakazuje mi tam przyjechania rowerem w Kropą :) Wszystko przewidzieli, gnojki :)

Trollking 21:39 piątek, 17 stycznia 2020

Ale przecież to jest tylko tabliczka uzupełniająca do znaku xDD

mors 06:55 piątek, 17 stycznia 2020

Dobra, zbliżyłem do 500% i już bardziej sensownie mi to wygląda - za pierwszym razem nie dostrzegłem tego tam przekreślonego ;). Choć z takim znakiem pierwszy raz się spotkałem, a "bawię" się oznakowaniem od ponad dziesięciu lat ;)

Lapec 06:43 piątek, 17 stycznia 2020

Przenośnia?? To coś jakby napisać, że Jelenia leży w środku Polski. Z map wynika wprawdzie coś innego, ale w przenośni, to czemu nie... xDD

Przypominam Ci jeszcze, że w Jeleniej, na ul. Warszawskiej, jest firma "3 Trolle". ;p
Chociaż nie - zapomniałem, że Ty się tej ulicy śmiertelnie (!) boisz. xDDD

mors 06:38 piątek, 17 stycznia 2020

Huann - Kropa dziękuje, na szczęście zjadła widocznie klasycznie jakieś kocie g... :) Wiem, wiem, znasz te tereny pewnie lepiej niż ja, ale miło, że mogę aktualizować doznania :) Myślałem o zmianie avatara, ale musiałbym inny kask tu dowieźć :)

Malarz - wielkie dzięki :) Niebiosa trafiły się tym razem wybitne :)

Mors - a Ty jak zwykle jesteś w centrum niewiedzy, wynikającej z niebywania :) Przejedź się chłopie kiedyś do Janowic, skręć kilkaset metrów w las, zobaczysz napis "Rudawski Park Krajobrazowy" stykający się z domostwami, wtedy pogadamy :) Ale nie, po co, lepiej wiedzieć więcej z map zamiast z życia :) A poza tym słowo "w centrum" użyłem nie literalnie, a jako przenośnia...

Lapec - to drugie? Zakaz trzymania psów, gdy wydalają. Coś Cię tu dziwi? :P Ziomala jak najbardziej rozumiem :)

Evita - nic prostszego! Urlop i... w Rudawy! :)

Trollking 22:26 czwartek, 16 stycznia 2020

Ołjeee, góry pikne! Trasa "wzdłuż rzeki" marzenie... Znów się chce gdzieś wyjechać.
I pieseł cudnej urody ;)) mrrrrr

Evita 07:48 czwartek, 16 stycznia 2020

Pałac ładny nawet zza płotu :) Zakaz rowerowy mogę zrozumieć, ale co znaczy ten informacyjny pod nim ?:D

Ziomek skumał (po chwili) że masz dwa piwa, to się próbował zakolegować ;)

Lapec 07:01 czwartek, 16 stycznia 2020

"Powrót nastąpił przez Janowice, gdzie jeszcze odwiedziłem "swój" strumyk w środku Rudawskiego Parku Krajobrazowego..."
- Miszczuniu, Janowice leżą na skraju RPK, a ściśle biorąc, to nawet poza nim. xDDD

mors 06:15 czwartek, 16 stycznia 2020

Świetna fotorelacja, zachwycają nie tylko góry, ale nawet niebiosa :)

malarz 05:26 czwartek, 16 stycznia 2020

Zdrówka Kropie! Trzeba uważać, bo są niestety tacy, co źle psom życzą :/
Widoczki zaś znajome, ale zawsze z chęcią na nowo oglądane i komentowane. I tylko kalendarz zupełnie się z nimi w tym roku nie zgadza :(
A troll z fotki to chyba na bs-owy avatarek jak znalazł ;)

huann 22:58 środa, 15 stycznia 2020

Ano tak, to to :) Przecież nawet komentowałem :)

Trollking 22:30 środa, 15 stycznia 2020

projekt Dojczland dz 4 i 5:)

eliza 22:27 środa, 15 stycznia 2020

Dzięki, dzięki :) Postaram się w wolnym czasie dotrzeć do tej Twojej relacji, bom ciekaw :)

Trollking 22:15 środa, 15 stycznia 2020

świetna relacja jak zwykle. Zdjęcia super. Dla mnie dodatkowy bonus - przypomniałam sobie swoją lipcową super wyprawkę, kiedy to Jelenią a nawet Karpniki zaliczyłam:))) Fajne klimaty:)

eliza 21:24 środa, 15 stycznia 2020
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nekzz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]