Pana i Bozia

Czwartek, 14 listopada 2019 · Komentarze(10)
Po dwóch glutowych dniach fajnie było wrócić na szosę w pełnym wymiarze. Tym bardziej, że wyjątkowo mogłem odespać wczorajsze nienormalne wstawanie przed siódmą rano w celach okołozawodowych. Oby jak najmniej takich głupot w przyszłości :)

Pogoda, prócz chłodku, była całkiem przyzwoita. Wiatr męczył, ale nie zabijał, słońce ładnie świeciło, no i najważniejsze - już nie padało. Taki listopad to ja rozumiem. Gdyby nie tona ciuchów na sobie oraz ciężkie powietrze, pewnie średnia byłaby przyzwoita.

Wykonałem "szczurka": Poznań - Luboń - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Rogalin - Świątniki - Radzewice, tam nawrotka - Świątniki - Rogalin - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęcka - Las Dębiński - dom.

Skoro Radzewice, to obowiązkowa chwila relaksu w porcie. Ładowanie akumulatorów udane.
Zimowanie, Port Radzewice
Widok z portu, Radzewice
Łyk wód... łódki :), Radzewice
Warta zza szuwarów, Radzewice
Gdy stamtąd wyjeżdżałem, akurat pędził od strony Śremu kolarz, którego - mimo kilkuset metrów przewagi na starcie - udało się dogonić, a potem aż do Czapur powieźć na kole (potem skręcił w kierunku Babek). Czyli aż tak źle ze mną nie jest :)

Niestety, była też łyżka (a i łyżki do opon) dziegciu, oczywiście wylana na Starołęckiej. Dobrze, że przednie, a nie tylne koło.
Codzienność każdego rowerzysty
Miałem też przez chwilę sympatycznego pomocnika, ale gdy zaczął wykonywać niepokojące ruchy wskazujące na załatwienie pewnej potrzeby fizjologicznej na ramę Trek(s)a, jego pani skierowała go na szczęście w inne rejony :)
Pomocnik rowerowy przy wymianie dętki
Aha, spotkałem też Bozię, która ostatnimi tygodniami jest częstym gościem na tym blogu :) Żeby się przywitać, zaryzykowałem nawet mandat za olanie zakazu jazdy rowerem w Łęczycy, co - mam nadzieję - nie zostanie mi zapomniane :)
Ot, rodzima codzienność przydrożna, Łęczyca

Komentarze (10)

Obawiam się, że jakby tematem formalnie zajęli się ziemscy ludzie od Bozi, taniej by wyszły jednak te dętki :)

Trollking 21:30 sobota, 16 listopada 2019

Ojeju jak ładna Bozia. Nic tylko klękać i się modlić o....o np. brak pan! :-)

grigor86 17:34 sobota, 16 listopada 2019

BUS - hehe, dawno żadnego nie było, niech się pasą, mi tam to nie przeszkadza :)

Malarz - dodam jeszcze, że dość często widywanym tam przeze mnie detalem jest klimatyczna puszka po Dębowym :)

Evita - pozycja obowiązkowa :) Cisza, spokój, zadupie kompletne, ptaszki latają i ćwierkają! Więc do planowania! :)

Lapec - no nie? :) Oj, będę rozumiał jeśli faktycznie tak będzie, bo dziś już moja zdolność rozumowania opuściła :)

Roadrunner - a taki mam specyficzny, nieregularny mostek, biały z czarnymi śrubami. W sumie to mi się on całkiem podoba :)

Trollking 19:35 piątek, 15 listopada 2019

A co to o to białe to to na sterach

Roadrunner1984 19:01 piątek, 15 listopada 2019

Od razu się fajniej ogląda Radzewice jak się je odwiedziło w tym roku :]

Listopad to ja zrozumie od jutra - plus 15 ma być :))))))))))

Lapec 09:54 piątek, 15 listopada 2019

Nęcisz Radzewicami ;) Może kiedyś, w ramach rekonesansu Wlkp. ;)

Evita 07:37 piątek, 15 listopada 2019

Drewniane ławki z ławą w drewnianej łódce ;)

malarz 05:14 piątek, 15 listopada 2019

Trollking napotkał trola ;) wypad laczku! :P

BUS 03:29 piątek, 15 listopada 2019

Zajadłość moja? Jechałem na czczo, więc nie kumam :)

"Katus"? Zapewne chodzi o katolika, jak się jedynie mogę domyślać (bo nie chcę myśleć o literówkach, które mogły się zdarzyć)? Owszem, byłem, jak to bywa z religiami - odgórnie.

Psy się na mnie poznają, to fakt. Nawet obsikanie przez te szlachetne istoty przyjąłbym z uśmiechem, bo u nich to nie przejaw złośliwości. To nie ludzie.

Aha, w sumie nawet pomysłowy tymczasowy login, muszę przyznać.

Trollking 21:09 czwartek, 14 listopada 2019

Zajadłość twoja nie zna granic, że nawet pies poznał się na tobie. Po co ci bozia, jesteś katus ?

sroGość 20:41 czwartek, 14 listopada 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa chnaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]