O dziwo było dziś nawet spoko. Dziwne to tym bardziej, że wiało całkiem konkretnie (vide Vmax), więc wymęczyło mnie nieźle przez grubo ponad 2/3 drogi, ale muszę przyznać, że ostatnie dziesięć kilometrów to już czyste miodzio. Co prawda nie pozwoliło to na nadrobienie tego, co zabrały mi podmuchy, ale w porównaniu z dniami ostatnimi nie mam powodów do marudzenia. Prócz może korków w Mosinie i Komornikach, które mnie zmasakrowały.
Gdyby jesień była taka przez cały czas, specjalnie bym nie narzekał. Może do warunków idealnych "ciut" brakowało, ale dało się żyć. Smętnie zrobiło mi się tylko raz, na ten oto widok. A i zapach :/ Nigdy nie minie mi wewnętrzny skowyt podczas spoglądania na niczemu winne zwierzęta wiezione godzinami na rzeź. Czy to krowy, kury, konie czy świnie. A skoro jesteśmy w temacie... Jak od wczoraj wiadomo, mamy nowych kandydatów partii rządzącej do Trybunału Konstytucyjnego. Postanowiłem to uczcić stworzeniem mema, kompletnie nieśmiesznego, tak jak nasze współczesna sytuacja polityczna. Na odznaczonego Brązowym Krzyżem Zasługi w PRL-u pana Piotrowicza szkoda mi marnować myśli. Dystans zawiera dojazd do pracy.
Komentarze (28)
Lapec - tak, to będzie najlepsze :)
Yurek - a czy ktoś się tu z tego specjalnie śmiał? Kolega Lapec - tak jak napisał - wkleił, bo akurat mu wpadło to przy przeglądzie memów, co się potwierdza przy zerknięciu na datę wklejenia na Kwejka. Aha, ja to kiedyś widziałem w innej wersji - z Anną Grodzką. Czy to coś zmienia w odbiorze?
Podziwiam i gratuluję panom poczucia humoru. Wstawcie do tego żarciku zdjęcie swoich mam, albo babć. Nadal śmieszy? Dno! ......... A nie, przepraszam. Ktoś puka od spodu.
Malarz - jakbyśmy mieli prezydenta pełną gębą, to może. A tak, to... :)
Lapec - nie wiem czy taki mały :) Ciekawe, czy gdyby firma Głogowscy znajdowała się w Afryce i świadczyła podobne usługi dla ludożerców, też większość uznawałaby to za normalne :) Co do optymizmu to... chyba jednak jestem realistą :)
Pani "Mały Głód" do TK xD. Wystarczy komentarza :)
Firma Głogowscy: Celem naszej firmy jest dostarczanie naszym klientom usług na najwyższym poziomie w zakresie handlu zwierzętami rzeźnymi i hodowlanymi, a także w zakresie usług transportowych ;]
Auta wyposażone są: - Satelitarny system nawigacji (GPS) - Urządzenia do pojenia zwierząt - Systemy przewietrzania oraz wentylacji - Rejestratory temperatury
Zapach też można wytłumaczyć - pewno wieźli zwierzątka z jakiejś obskurnej rzeźni ... na polankę przy lesie ;). Trzeba myśleć optymistycznie :)
Jurek - no i znów przekazujesz niesprawdzone informacje... Jaka Krysia jest wege? Na pewno nie Pawłowicz. Oto jeden z jej tweetów z lutego br.: "ROLNICY, przecież ci nowi sojusznicy PSL- u,który Was ZDRADZIŁ i przeszedł dla stołków na ich stronę, promują jedzenie korzonków,kiełków,serków tofu,kotletów sojowych i podobnych smacznych wynalazków. TYLKO PIS popiera PRODUKCJĘ TRADYCYJNEJ POLSKIEJ ŻYWNOŚCI - mięsa i wędlin". Wystarczy chwila w Googlach i ten bełkot się pojawia :)
Roadrunner - a dzięki, też ją lubię :) Szkoda tylko, że nieubłaganie czeka ją poważny serwis...
Hahaha ... Sałatka jest zdrowa ! Batoniki i frytki są niezdrowe. Psują się po tym zęby a frytki na starym oleju już dawno skrytykowała niejaka Kretkowska. Jak możesz ... Krysia to zadeklarowany wege ! Jak mogłeś ... .
Te pasy to chyba tymczasowe są, na okres przebudowy drogi, która trwa i trwa, i zakończyć się nie chce. I w sumie dobrze, bo im później powstanie wzdłuż niej DDR-ka, tym dla mnie lepiej :)
Yurek - skoro Ty zamieściłeś, to już nie muszę :) Coś w sumie w tym jest, choć tak się przyglądam i żarcie batoników to nie do końca to samo co konsumpcja sałatki. Tak wizualnie, jak i zapachowo :)
Bitels - hehe, dzięki, bez przesady :) A politycy to zabawne zwierzęta, czasem sobie można pozwolić na pofolgowanie w temacie tego ich cyrku.
Dobrze, że mam inne problemy i nie ma sensu wdawać się w to polityczne bagno. Trollking, szkoda Twojego czasu na tzw. polityków. Do pięt Ci nie dorastają :)
A w sumie to za co mam krytykować w kwestiach politycznych, bo o nich chyba piszemy? Przecież jak już, to owa krytyka należy się wyborcom, którzy chcą mieć go jako przedstawiciela swych racji (a pana Piotrowicza - jak się okazało - już nie, jednak co to przeszkadza?). Ale Tobie pewnie chodzi o potrącenie rowerzystki, które konfrontowałeś z zachowaniem recydywisty jednodniowego, czyli pana Zawiszy. To już przerabialiśmy :)
Nigdy nie twierdziłem że obecnie nam rządzący to czysta i nieskazitelna formacja. Mają swoje za uszami. A polityka i jej "matematyka" może wszystko wytłumaczyć. Szkoda ! Ale mamy demokrację i wybory chociaż nie do końca takie jakbym chciał to jedyny miernik.
Tutaj interesujesz mnie Ty ! :-) Więcej u ciebie krytyki niż refleksji. A ex premierowi należało się od ciebie ! :-)
Yurek55 - nadanie miał faktycznie odpowiednie. Na prezesa TK wręczone przez Lecha Kaczyńskiego :)
Oelka - bo pani jest przecież tak nadzwyczajna, że i profesorką jest jedynie taką. Na profesora zwyczajnego przecież faktycznie trzeba by było jeszcze mieć kolejne (ponad habilitację) dokonania naukowe, a nie polityczne :)
Właśnie zauważyłem, że docent nie ma odpowiedniej żeńskiej końcówki. Bo nazywanie panienki profesorką jest o tyle nieporozumieniem, że była tylko zatrudniona na stanowisku profesora, ale o to aby dostać tytuł w Belwederze nie zadbała. Albo okazało się w komisji do spraw stopni i tytułów naukowych jeśli złożyła dokumenty, że brak jej dorobku na tytuł profesora :)
Jurek, nie mieszajmy dwóch spraw - mi chodzi o hipokryzję PiS-u, która na sztandarach ma wciąż walkę z komuną, no chyba że komuch jest swój, to wyżej go, wyżej! To mi nie gra jakoś.
W temacie TK się z Tobą zgadzam. Ale jak zawsze tracisz czujność kiedy taki np. pan Cimoszewicz unika (dziwne) (dziwnie) odpowiedzialności ... bo ma interesy. Nie mówiąc że jako byłemu aparatczykowi reżimu minionego z koligacjami rodzinnymi funduje mu "światła część" społeczeństwa dożywotnią miękką i świetlaną przyszłość !
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"