Kameralnie
Nawet wiało sporo słabiej, ale gdy rano spojrzałem na kierunek wiatru (północno-wschodni), lekko mi mina zrzedła, gdyż oznaczał on kręcenie przez miasto, co finalnie doszło do skutku, uwalając mi koncertowo jakiekolwiek nadzieje na dobry wynik. Do tego szlag mnie trafił, gdy podczas powrotu miałem go ponownie od strony pyska, bo się gnój zmienił na południowo-wschodni. Cóż, szara codzienność kolarza :/
Trasa to "pietruszka", lecz kręcona od d...rugiej strony: Dębiec - Wartostrada - Śródka - Główna - Miłostowo - Janikowo - Kobylnica - Wierzonka - Karłowice - Dębogóra - Mielno - Kicin - Koziegłowy - Gdyńska - Chemiczna - Wartostrada - Dębiec. TUTAJ Relive (znów z wariacjami, nagle mi Endo przestało liczyć kilometry, natomiast czas - a owszem).


W Mielnie, jak to w Mielnie, przyuważyłem plażowicza :) Nawet się zatrzymałem, żeby sprawdzić, czy wszystko ok, ale chłopina (albo sukina?) się przestraszył i uciekł, udowadniając przynajmniej, że z łapami wszystko ok :)

Jeśli zaś chodzi o gatunek ludzki, tu jak to zazwyczaj bywa, było bardziej bezmózgo. Ta oto pannica widocznie nie zna się na przepisach, za to na pewno na zaawansowanej kosmetologii oraz fotkach na Insta, bo pruła hulajnogą po pasie dla rowerów aż miło. Nawet chciałem zwrócić uwagę, że póki co obowiązują ją zasady takie, jak pieszych, więc zapraszam na lewo, ale gdy podczas wyprzedzania zobaczyłem ten błogi, nieskalany myśleniem wyraz twarzy, oraz dyganie do muzyczki sączącej się ze słuchawek, odpuściłem.

Tu już jednak darować nie mogłem :)

Drogę do pracy miałem lekko wydłużoną (oczywiście Czarnuchem), przez Rataje (przypomniałem sobie, czemu tam nie bywam - koszmar), pierwszy raz na oczy widząc tę oto rzeźbę z misioświnką :)

A byłem po to, żeby odebrać trochę wyższy model kamerki niż mam, już ze stabilizacją (jaką - się oceni w praktyce), mającą w swej niewygórowanej cenie bardzo dobre opinie. Biorąc pod uwagę, że kosztował mnie po negocjacjach połowę wartości podstawowej wersji GoPro, cudów na kiju nie potrzebuję, dostałem dodatkową baterię w cenie, a do tego akcesoria są tanie jak barszcz, to maleństwo zapewne spełni moje oczekiwania. Oby. Jedyne minusy to wodoszczelność dopiero po założeniu obudowy oraz kolor (nie chciałem takiego, ale nie było już wyboru).

A po co mi kamerka? O, na przykład do uwieczniania takich sytuacji, jak dziś ze wspomnianej ratajskiej drogi (tu jeszcze kadr ze starego sprzętu).









