Trójkolny kibel oraz filmik z Krajkowa

Wtorek, 20 sierpnia 2019 · Komentarze(6)
Jako że był to praktycznie mój ostatni (choć już nieurlopowy) wolny dzień w tym miesiącu, musiałem, po prostu musiałem, się konkretnie wyspać. Żona miała do pracy na ósmą, pies nie dokazywał od rana, mogłem więc sobie pozwolić, z czego skrzętnie skorzystałem.

Ruszyłem grubo po dziesiątej, co miało tylko jeden minus - wyszło słońce i zrobiło się za ciepło. Do tego znów nie pomógł mi wiatr - nie był silny, ale po swojemu postanowił gdzieś w połowie jazdy zmienić kierunek i podczas powrotu, zamiast mieć go z tyłu, witałem się z nim z boku.

Trasa dzisiejsza to lekko poszerzony o jedną wioskę klasyk: z Dębca przez Las Dębiński, Starołękę, Czapury, Wiórek, Rogalinek, Rogalin, Świątniki, Radzewice i Trzykolne Młyny do Radzewa (to właśnie nowe "odkrycie"), tam nawrotka i powrót częściowo tym samym szlakiem do Rogalinka, gdzie skręciłem na Mosinę, Puszczykowo, Łęczycę i zaliczając Luboń dotarłem do domu.

W Trzykolnych Młynach z pewnym rozrzewnieniem przyuważyłem taką oto sławojkę na sprzedaż. Pamiętam mroczne czasy, gdy u babci nie było kanalizacji i korzystanie z tego przybytku było koniecznością. Nie żebym tęsknił :)

No i nie mogłem sobie jak zwykle odmówić chwili relaksu w rzecznym porcie w Radzewicach. Akumulatory póki co więc naładowane.





Relive TUTAJ.

W końcu udało mi się "obrobić" filmik z lipcowego wypadu do Rezerwatu Krajkowo. Jakby ktoś miał chęć obejrzeć, to zapraszam, ale od razu mówię, że warto się zaopatrzyć w coś na oczopląs, bo ja dochodziłem do siebie po tej trzęsawicy ze dwa dni :)

Komentarze (6)

Zamiast wycinać drzewa, leśnicy powinni usuwać piach :)

Taaaa, kojarzę wiele Waszych wypadów z piaskiem w tle - współczuję :)

Trollking 17:51 piątek, 23 sierpnia 2019

Obejrzałam filmik i doskonale wiem co czułeś podczas tych wstrząsów :))). Mi co jakiś czas Grzesiek serwuje takie wypady i jakoś daje radę, choć łatwo nie jest.

anka88 09:31 piątek, 23 sierpnia 2019

Dzięki, było tak samo ciężko w obie strony, ale umieszczać tego samego dwa razy nie było sensu :)

Taaaa, z ptakami prawda, choć jest jedna zasada - pojawiają się wtedy, gdy wiedzą, że nie mam przy sobie dobrego aparatu :)

W Radzewicach jest masa wolnego miejsca na biwak, tyle że szosą tam nie dotrę. Poza tym wolę tamtejsze tanie agro i tam się "stołuję" :)

Trollking 19:56 środa, 21 sierpnia 2019

Brawo za przejazd piachu bez podpórki ;). Nazot było ciężej bo pod górkę czy jak? Wracałeś przecież swoimi śladami.

A z ptakami jest jak z grzybami - jak chcesz je poglądać/pozbierać to się na złość chowają :-P

W Radzewicach czekam na foty z innego miejsca - najlepiej takiego z "płaską" łąka pod namiot ;)

Lapec 06:51 środa, 21 sierpnia 2019

O proszę, malin nigdy nie widziałem, jakby co będę dzwonił z prośbą o namiar :)

Tak, tereny zalewowe to jedno, słaba komunikacja drugie, mała "atrakcyjność" (bo po co ta dzicz bez monopolowego?) trzecie. I niech tak zostanie :)

Trollking 19:40 wtorek, 20 sierpnia 2019

W okolicach Trzykolnych Młynów jest opuszczona , dzika już plantacja malin !
Kiedyś mi ona "uratowała życie" ! :-)
Mała popularność Krajkowa to chyba też to że tereny są blisko Warty z możliwością ich zalewania przezeń. No z tych okolic Poznań czerpie wodą. Więc "poprzeczka" dla "osadników" wysoka .

Jurek57 18:38 wtorek, 20 sierpnia 2019
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa chnaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]