U Wisławy :)

Piątek, 26 kwietnia 2019 · Komentarze(12)
Ufff, dziś już było mi zdecydowanie za dużo. Oczywiście stopni na termometrze - w momencie powrotu smażyłem się, gdy było ich już 28, co o jakąś dychę było dla mnie za wiele. Łeb mi pękał, bo ostre słońce skumulowało się z wiatrem, średnio odczuwalnym w mieście, ale już na wielkopolskich polach dającym czadu. Jedyny plus z tego to to, że opaliłem się miesiąc wcześniej niż zwykle. Nie na rowerową zebrę, bo rękawiczek nie założyłem :)

Tempo przyjąłem emeryckie, łamane na turystyczne. Pewnie mógłbym szybciej, ale jak zwykle upał mnie zabija, więc poddałem się na starcie.

Głównym celem były ponownie Radzewice - osobisty Ojciec jutro wraca w moje rodzinne góry, trzeba się było więc pożegnać, a i dostarczyć towar, tym razem musztardę piekielną Pegaza, której zapomniał od nas wziąć, a jest jednym z fanów :)

Ruszyłem po dziewiątej, w temperaturze jeszcze przyzwoitej. Zacząłem od Lasu Dębińskiego...

...następnie Krzesiny i Jaryszki, gdzie zauważyłem kwitnący RzepMac :)...

...potem Gądki, Robakowo, Dachowa, Szczodrzykowo (rzepak właściwy na fotce)...

...a stamtąd skręt na Dziećmierowo, przez które dotarłem do Kórnika. Tam postanowiłem chwilę pobyć, bo od dawna chodziła mi po głowie wizyta u pewnej znanej persony, którą bardzo lubię, a nie miałem okazji jeszcze przy niej usiąść. Tym samym, zaliczając świetną promenadę...

...boczkiem zaś słynny zamek z Białą Damą...

...oraz przystań (dwie dyszki za prawie godzinny rejs nie wydaje się ceną wygórowaną)...

...przywitałem panią Wisławę Szymborską z niemniej ważnym tu uśmiechniętym kotem :)




Wydostanie się z Kórnika to zawsze koszmar, więc pod nosem poszło mało poetyckich słów, jednak w końcu się udało. Obrałem właściwy kurs, docierając główną drogą, przez Mieczewo oraz Świątniki do Radzewic.

Tam herbatka (ostudzona, bo samobójcą nie jestem), coś słodkiego i do domu, zaliczając jeszcze obowiązkowy port.

Końcówka to Rogalin, Rogalinek, Puszczykowo, Łęczyca, Luboń i w końcu Poznań. Czacha dymiła :)

TUTAJ Relive.

Na koniec quiz. Co zrobił w Robakowie kierowca z lewej, widząc mnie, mającego pierwszeństwo?

a) gadał dalej przez komórkę;
b) wymusił pierwszeństwo;
c) prawie by mnie skasował, gdybym nie zachował ostrożności, bo żyjąc w Polsce muszę mieć radar w głowie;
d) odpowiedzi a, b i c są prawidłowe;
e) grzecznie poczekał, aż przejadę, uśmiechnął się, pozdrowił i dopiero ruszył.

Komentarze (12)

W sumie racja z tym KFC :)

To już lepiej w domu siedzieć (i nie włączać Eurosportu w żadnym wypadku), niż jeździć autem, wodzony na pokuszenie z każdej strony :)

Trollking 18:54 sobota, 27 kwietnia 2019

Zważywszy na nazwę miasta to 11km do KFC powinno być :D

Na Śląsku też wczoraj około 28*C, a ja jak debil w aucie całe popołudnie :( Czacha dymiła jak rowerzystów widziałem ... pfff.

Lapec 08:01 sobota, 27 kwietnia 2019

Jurek - o Leninie znałem, to wyżej :)

Roadrunner - zimą te smutne wielkopolskie pola tylko straszą, za to wiosną cieszą oczy :) Koteł rozbraja :)

Ania - ja Kórnik najczęściej jedynie "liznę", ale lubię momenty, gdy mogę tam chwilę dłużej pobyć. Sympatyczne miasteczko, a promenada rzeczywiście to strzał w dziesiątkę :) Co do odpowiedzi to nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Póki co :)

Trollking 20:29 piątek, 26 kwietnia 2019

Bardzo lubię odwiedzać Kórnik, a przy okazji p. Wisławę :). Dobrze, że zainwestowali w promenadę, to nie lada atrakcja w tym miejscu. Myślę, że prawidłową odpowiedzią jest odp. D.

anka88 20:11 piątek, 26 kwietnia 2019

Kolorowo u ciebie na fotach jak w tęczy :P fajne te Figurki, Żonie podoba sie Koteł

Roadrunner1984 20:06 piątek, 26 kwietnia 2019

To o Leninie czy to wyżej ? :)

Jurek57 20:04 piątek, 26 kwietnia 2019

A czyje to? :)

Trollking 20:00 piątek, 26 kwietnia 2019

Oczywiście że nie !
"Nie interesuje mnie kto z kim śpi. Nie zaglądam nikomu do portwela i w co wierzy.
Za to patrzę co ranek w lustro. Czy nadal widzę człowiek czy już świnię!"

Jurek57 19:56 piątek, 26 kwietnia 2019

Nie wiem, w życiu nie byłem, ale całkiem możliwe, że jest tu jakiś regionalny odpowiednik wieśmaka :)

Co do odpowiedzi to nie potwierdzam, nie zaprzeczam :)

Trollking 19:50 piątek, 26 kwietnia 2019

Czy w Kórnickim Maku można zjeść Kórczakburgery?
Musztardowe łaknienie jak najbardziej rozumiem, a kierowca - hmm...d), a nie kierowca.

huann 19:45 piątek, 26 kwietnia 2019

Rozumiem, że to według Ciebie dyskredytuje Szymborską, reszta nie jest ważna? Czy był jakiś inny sens tego cytatu?

Trollking 19:42 piątek, 26 kwietnia 2019

"Lenin"
Że w bój poprowadził krzywdzonych.
Że trwałości zwycięstwu nadał.
Dla nadchodzących epok stawiając mocny fundament -
grób w którym leżał ten nowego społeczeństwa Adam ,
wieńczony będzie kwiatami z nieznanych jeszcze planet.

Jurek57 19:34 piątek, 26 kwietnia 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]