Tańcząc w jasnościach

Piątek, 1 lutego 2019 · Komentarze(10)
Dziś - niestety - zwykły dzionek roboczy, nie miałem więc za bardzo pola manewru w temacie godziny wyjazdu. To znaczy wybór owszem był, ale tylko taki: albo ruszam przed dziewiątą, gdy kreseczka na termometrze miała dylemat, czy wskazać na minus cztery czy już na minus trzy, albo nie ruszam wcale. Oczywiście, choć wbrew pozorom decyzja nie była łatwa, wybrałem bramkę numer jeden. Pod koniec nawet pławiłem się w upale, czyli wypasionym zerze.

Tak jak wczoraj, warunki do poruszania się szosą nie były idealne, ale do przeżycia, Wykonałem południowo-wschodniego "szczurka", czyli: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Rogalin - Świątniki, a za nimi nawrotka przy lesie. wrrrróććć, przy "lesie" bo tu już należy użyć czasu przeszłego.

Powrót wykonałem przez Rogalinek. Wiórek, Czapury, Starołęcką (wrrrr...), Hetmańską i do domu.

Jak zwykle - póki jeszcze istnieje - zatrzymałem się pooglądać Wartę na moście przez Rogalinkiem. Eh, szkoda będzie tego miejsca :/

W tym samym Rogalinku, gdy wchodziłem w zakręt na Sasinowo, taki sympatyczny, bo pod kątem prostym, zostałem zaskoczony przez zamarzniętą kałużę, która specjalnie tam na mnie czekała. Hmmm, a zawsze sądziłem, że nie potrafię tańczyć :) A tu proszę, lewo, prawo, nóżki, rączki i... utrzymałem pion. Ufff :) Fakt faktem, gdyby coś jechało z naprzeciwka, to pisałbym teraz pewnie ze szpitala.

Ciekawie było również na śmieszkach, m.in. na tej, którą już wklejałem przez ostatnie dwa dni, a także w Łęczycy. W tym przypadku wybrałem jednak zwykłą drogę. Przy okazji - ktoś wie, co to za znak, ten z rowerem? Jak na moje - nakaz jazdy. I tego się trzymajmy, żeby nie komplikować :)

A ten biały pasek po lewej to coś oznaczonego znakiem podobnym, ale na niebieskim tle. Na bank to zakaz jazdy na dwóch kółkach - to chyba logiczne? :)

Oczywiście się - jako osoba przede wszystkim szanująca prawo - dostosowałem :) Aha, nikt nie klaksonił - czyżby szło powoli ku dobremu? 

Na średnią lepiej nie patrzeć - priorytetem było przeżycie. No i walka z wiatrem, który się - gnój jeden - nieźle rozkręcił.

Jutro ma przyjść nagłe ocieplenie. Super! A przy okazji... deszcz ze śniegiem. Suuuuper :/ Chomik się już kłania.

Aha, a skoro już jesteśmy przy czworonogach - info dla fanklubu Kropy: dziś to nasze "bydlę" skończyło rok :)

Komentarze (10)

No tak, przecież znak tyczy się w tym przypadku chodnika :) Dzięki za przyuważenie, wykorzystam jako "wytłumaczałkę" przy jakiejś miłej konwersacji z panami (paniami?) w radiowozie :)

Trollking 19:29 niedziela, 10 lutego 2019

Zakaz jazdy rowerem po chodniku (to by jeszcze było zrozumiałe), ale zakaz wyprzedzania na chodniku i ograniczenie prędkości do 70km/h na chodniku...
Gdzie to tak szybko ludzie chodzą?

oelka 00:11 niedziela, 10 lutego 2019

Lapec - oj, jak ja bym chciał, żeby Twoje życzenie się spełniło :) Ja tam B-9 nie uznaję, był taki papież o kryptonimie B-16 i ewentualnie na niego mogę się zgodzić :)

Ania - dziękuję :) Te 15 lat to też słuszny wiek jak na psa, oby to było minimum :) A kundelki to w ogóle najgenialniejsza z ras :)

Trollking 22:44 sobota, 2 lutego 2019

Kropa bardzo przypomina mi mojego kudelka, którego już na tym świecie niestety nie ma, a był przy mnie przez moje pierwsze 15 lat życia :). Czas leci, ale miło go zawsze wspominam. Niech Kropa żyje jak najdłużej :)

anka88 21:19 sobota, 2 lutego 2019

Najstarszy pies zdechł po 29 latach i pięciu miesiącach, to Kropie życzę co najmniej trzydziestki :)

Jako że pracuję w geodezji drogowej napiszę ino że ten znak to B-9, co oznacza? Nie wiem, w mojej okolicach kojarzę ino dwa takie dziwolągi - przed Tychami i w Jaworznie :D

Lapec 09:51 sobota, 2 lutego 2019

Buka była :) Jak kiedyś się zabiorę za Hatifnatów to muszę zabrać woreczek na ewentualne skutki uboczne, bo łapek mają od cholery :)

Trollking 21:39 piątek, 1 lutego 2019

Nie na za co :) Buka też chyba już była? No i nieustająco trzymam kciuki za Stadko Hatifnatów!

huann 20:30 piątek, 1 lutego 2019

Panowie, życzyliście Kropie pełni szczęścia z tymi badylami :) Dzięki w jej imieniu :)

Tak, Ryjek też pasuje. Będzie para dla Muminka :)

Trollking 19:21 piątek, 1 lutego 2019

Szczurek, czyli po Muminkowemu Ryjek :)
Kropce mnóstwa badyli, bali, drągów i pni!

huann 17:29 piątek, 1 lutego 2019

100 lat dla Kropy i duużo badyli na spacerach :)

Bitels 17:00 piątek, 1 lutego 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa chnaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]