Dzisiaj - podobnie jak wczoraj - było paskudnie :) Znów niezbyt mocny wiatr, temperatura powyżej zera i takie tam, choć muszę przyznać, że dość mokre drogi i spore zachmurzenie w trakcie wyjazdu pozwoliły mi na nieco mniejszy wyrzut sumienia podczas pisania poprzedniego zdania. A ono z kolei ma nie prowokować aury, zgodnie z teorią, iż jak chwalę pogodę, to ona w zamian postanawia się skopać :) I niestety wychodzi na to, że jednak nie mam z tym nic wspólnego, bo od jutra podobno wraca mróz...
Trasa to wschodni miszmasz: dom - Lasek Dębiński - Starołęcka - Głuszyna - Sypniewo - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczytniki - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Lasek Dębiński - dom.
Tutaj Relive.
Z zaskoczeniem zauważyłem, że z opisywanym niedawno remontem kasztanowej alei na granicy poznańskiego Sypniewa i Koninka uporano się w mig - co prawda ładny asfalt jest jedynie do połowy drogi, ale lepsze to niż nic.
Po południu udało się jeszcze zdążyć zaliczyć coś, na co ostrzyłem sobie od jakiegoś czasu szczerbate ząbki, a mianowicie zorganizowaną w Zespole Szkół Komunikacji przez Poznański Klub Modelarzy Kolejowych z okazji Katarzynek wystawę makiet i miniatur, zawierającą tę najsłynniejszą, ze stacją Międzychód Letnisko. Genialna sprawa i wielki szacun dla organizatorów i hobbystów, bo każda makieta miała swój osobny nadzór, kontrolę ruchu, a nawet zamykane szlabany na rogatkach, o dbałości o szczegóły nie wspominając :)
No i przy okazji udało się (na razie z dołu) podpatrzeć coroczną atrakcję na Placu Wolności.
EDIT (po godzinie 23 tego samego dnia): tak mnie zauroczyły te mikro składy, że zrobiłem krótki filmik z modelarskich odwiedzin:
Niestety dzieciarni z niego nie dało się usunąć :) Ale trzeba przyznać, że wyjątkowo dawała radę, bo nie wrzeszczała, a skupiała się na podziwianiu.
Komentarze (14)
Zaiste, majątek :)
Dodam, że kasa z biletów idzie na dalszy rozwój Klubu Modelarza.
Lapec - pan konstruktor był bardzo dumny z tego swojego patentu dymno-parowego :) Domyślam się, jakie zapasy były robione w Ostrowie, sam korzystałem swego czasu :)
Michuss - a są takie profile, faktycznie :) Ciekawe jest to, że mimo, iż to IC-ki mają wyższy priorytet, to spóźniają się o wiele częściej niż osobówki ;) A PIKO też miałem, choć w sumie to bardziej miał mój ojciec, hehe :)
IC w ostatnim czasie to grube nieporozumienie. Wieczne spóźnienia (polecam na fb profil "Opóźniony pociąg na dziś" oraz "Gdzie jest TLK Kociewie?"), krótkie składy, mało miejsca. PRy budzą większą sympatię, przynajmniej na trasie Szczecin-Trójmiasto (choć z przesiadką).
Też znalazłem błąd - nie ma żadnej makiety długowłosego rowerzysty czekającego przed przejazdem :) Fajny efekt parowozów z dymem i .. drzew przy drodze heh
PR były w dechę, lubiłem jeździć do Poznania z przesiadkami w Kluczborku i Ostrowie, nie dość że taniej to jeszcze szło do sklepu wyskoczyć ;) Teraz IC nie dość że niewygodne, drogie to jeszcze się wleką ;/
Huann - a się nie dziwę. Aktualnie składy IC to najgorszy wybór - spóźnienia są normą, jak się trafi miejscówka w innych wagonach niż te samolotowe to cierpisz dwa razy bardziej, a do tego cena... Jako fan starych dobrych PR-ów, teraz przemianowanych na jakieś PolRegia, współczuję :)
Bitels - oj, wróciły :) Do tego stopnia, że się zmobilizowałem i dodałem krótki filmik :)
Ja na dziś pociągów jestem (inter)syty. A zwłaszcza ich zawartości, zwanej społeczeństwem - choć to nie wina owegóż, że IC podstawia dwukrotnie mniej wagonów, niż by zwykła przyzwoitość nakazywała. Cena nie jest oczywiście przy tym o połowę niższa.
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"