Klaksofonicznie - WPN raz jeszcze tej jesieni

Środa, 7 listopada 2018 · Komentarze(16)
Kolejny pogodowy dzień świra za mną. Znów wyjechałem na wschód, znów pogoda była zacna, ale znów zostałem na polach wydmuchany konkretnie przez wmordewind, co przełożyło się na średnią. Jednak mimo wszystko wciąż listopad póki co uznaję za wybitnie nienaturalnie pozytywny.

Wykręciłem „mumina” w wersji: dom – Hetmańska – Starołęka - Krzesiny – Jaryszki – Koninko – Sypniewo – Głuszyna – Babki – Czapury – Wiórek – Rogalinek – Mosina – Puszczykowo – Łęczyca – Luboń – Poznań. Zauważyłem jeden pozytyw – ktoś w końcu wpadł na pomysł oczyszczenia śmieszki w Łęczycy (widać to na Relive), co wprawiło mnie w niemały szok. Ale w sumie dzięki :)

Na ulicy Mocka, prowadzącej do Mosiny, usłyszałem za sobą mój ukochany dźwięk klaksonu, ale że nie wiedziałem, o co może chodzić, to najpierw sprawdziłem, czy na przykład nie pękły mi rowerowe gacie, potem czy nie odpada coś z roweru, a w końcu spojrzałem za siebie. A tam… jakaś niepierwszej młodości istota płci (chyba) żeńskiej zaczynała już manewr nie tylko wyprzedzania, ale i machania łapami ze wskazaniem na pobocze, co zapewne miało oznaczać, iż według niej istnieje tam ścieżka rowerowa. Żeby zobrazować abstrakt sytuacji, focia:

Przypomnę – jechałem szosą :) Nawet nie chciało mi się reagować, puknąłem się więc jedynie znacząco w kask i olałem temat. Usłyszałem jeszcze trzy klaksonowe pierdnięcia i tyle. Ludzie to mają wyobraźnię :)

No i na koniec troszkę o wczorajszym wypadzie do Wielkopolskiego Parku Narodowego - już niestety nie tak kolorowego jak niedawno, jednak jedenaście kilometrów wleciało całkiem sympatycznie. Co się nie zmienia w WPN? Mostki i zasoby patykowe dla Kropy :) Trafiłem nawet na wyjątkowo ładne miejsce w Luboniu (!) o nazwie Kacze Doły, ale tym razem wstrzymam się od politycznego komentarza :)
Mostorama - WPN
WPN mostkami stoi
Mostkowo - cd.
Perspektywicznie
Warta wciąż udaje lato
Wielkopolski Park Naświetlony :)
Bagnistość - WPN
Refleksyjnie
Uroczysko WPN-owisko
Na lewo most, na...
Dzikowisko
Wersja light patyczkowania
Patyczkowanie - wersja standard
Chlup! - WPN
Singielkowo, choć spacerowo
Łapiąc resztki pięknej jesieni
Mikrokosmos
Patyka daj!
Jeszcze kolorowo

Komentarze (16)

Hehehe :)

Trollking 20:37 sobota, 10 listopada 2018

XDDDDDDD. Znalazłem wujka do Kropy => https://demotywatory.pl/4835386/Wszystko-slyszalem

Lapec 13:20 sobota, 10 listopada 2018

Huann - słUszne :)

Mors - WPN, nie WPK :) No ładnie jest, ale w WLKP bywa i ładniej. Tu naprawdę da się walczyć ze stereotypami :)

Trollking 21:31 piątek, 9 listopada 2018

Trzeba przyznać, że jak na standardy Wlkp. to zacnie w tym WPK.

mors 16:44 piątek, 9 listopada 2018

Bardzo uniwersalne uszy :)

huann 23:07 czwartek, 8 listopada 2018

Ania - dzięki, uwielbiam spacery po WPN, ale trzeba sobie dawkować, bo co za często, to niezdrowo :)

Huann - te uszy latają w każdym możliwym kierunku. A miała być w typie jamnika... :)

Lapec - przecież nawet jakbym podkreślił, to do tej tępoty by nie dotarło. A na bank by jeszcze padło "sama jestem rowerzystką...", co by oznaczało, że na początku XX wieku dostała rower na komunię :) WPN postaram się zimą nawiedzić, a Kropa powstrzymać swe patykowe chucie :)

Trollking 21:31 czwartek, 8 listopada 2018

Podkreśliłeś że jechałeś szosą? Napiszę tak, ja na oponach 2,25 bym nie wymyślił coby się pchać tym poboczem :P Chyba że moją wątrobę napadłoby stado Żubrów, to może i owszem :D

WPN faktycznie traci na uroku, zresztą tak jak i moje śląskie lasy. Jednak bankowo będę czekał na foty zimowe - te mostki i stawy będą w dechę wyglądać ... no chyba że Kropa do tego czasu las wyniesie, to wtedy nie ;))

Lapec 20:47 czwartek, 8 listopada 2018

Dziękuję za Kropkę :) Uśmiechnięta psia facjata zawsze cieszy! No i te uszy a''la gacek :D

huann 08:34 czwartek, 8 listopada 2018

Hehehe... kojarzę tą ścieżkę, z tym, że szosą tam raczej nie ujedziesz :)). WoW! WPN cały czas prezentuje się pięknie, jesiennie, sympatycznie. Niezły spacerek.

anka88 08:02 czwartek, 8 listopada 2018

Nie dziwię się - Wilda nie jest do jazdy rowerem, nawet na mtb... Ale za rok (chyba) będą remontować 28 Czerwca koło Rynku Wildeckiego i ma zniknąć ten cholerny bruk, będzie łatwiej.

Też wolałbym omijać Luboń, ale z Dębca niestety mam tylko jedną logiczną drogę, właśnie przez tę wiochę. Ale przez lata nauczyłem się kilku skrótów, niczym bity pies unikania ręki agresywnego pana :)

Trollking 21:42 środa, 7 listopada 2018

To dobrze, że nie ma znaku. Z resztą od strony Mosiny chyba nigdy nie było... Chyba. Ostatnio tam jechałem że zgrupką ponad rok temu. Jak mam się przebijać przez Wildę i Luboń na szosie to wolę wariant przez Rogalinek.

kamilzeswaja 20:55 środa, 7 listopada 2018

Nie, czas przeszły - była :) Co najmniej pół, a może nawet rok temu usunięto oficjalnie znak, kończy się DDR-ka na finiszu Nadwarciańskiej (czyli tam, gdzie ta gówniana kostka).

To, że on kiedyś w ogóle tam był, nawet nie zasługuje na skomentowanie, bo się wulgaryzmy cisną. Puszczykowo uwielbiam, ale śmieszkowo jest tam koszmarnie.

Trollking 20:30 środa, 7 listopada 2018

Co do ulicy Mocka - tam jest DDRka... Znak jest przy skrzyżowaniu z Nadwarciańską.

kamilzeswaja 20:23 środa, 7 listopada 2018

Huann - w sumie niezła myśl z tą Buką bo to łatwy motyw do wykonania, gorzej ze wspomnianą dwójką. Kacze Doły mnie pozytywnie zaskoczyły, łącznie z nazwą :) ps. a Kropka jest na Twoje życzenie, bo się domagałeś.

Bitels - Kropa dziękuje :) Mostki i uroczyska powodują, że WPN wciąga :)

Trollking 20:05 środa, 7 listopada 2018

Przedostatnia fota rządzi :)
A mostki faktycznie klimatyczne :)

Bitels 19:02 środa, 7 listopada 2018

Kacze Doły rulez i Kropka!
A zamierzasz kiedyś powykręcać np. Pannę Migotkę, Małą Mi, albo - jadąc do Buku - Bukę?

huann 19:00 środa, 7 listopada 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ylisz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]