Klimacikowo

Niedziela, 4 listopada 2018 · Komentarze(10)
Jak by to ładnie napisać, żeby nie było, że marudzę... O, może tak - klimatycznie dziś się kręciło. Wyjeżdżałem (sporo przed dziewiątą rano) przy delikatnej mgiełce i szarości, co w sumie było całkiem sympatyczne, niestety dokładnie w połowie drogi dopadł mnie lekki opad, taka typowa mżawica, która już nie odpuściła do końca, a w połączeniu z wciąż leżącymi wszędzie liśćmi powodowała u mnie lekkie drżenia serca, jak i hamowała chęć do przyspieszania. No i ten wmordewind, umiarkowany, ale niestety zmienny idealnie "pode mnie". Finalnie wynik jest, jaki jest.

Skierowałem się na wschód, z odświeżaną co jakiś czas misją o kryptonimie: co tam panie w Gowarzewie? Planowany termin zakończenia przebudowy drogi oraz budowy rond już "leciutko" został przekroczony (polowa sierpnia), a ja pojawiam się tam tylko po to, żeby sprawdzić, czy skończą szybciej niż przy poznańskiej Kaponierze (dla przypomnienia - pięć lat). W tym celu ruszyłem z domu przez Drogę Dębińską, Hetmańską, Starołęcką, Krzesiny, Jaryszki, Żerniki i Tulce do wspomnianej miejscówki. Zanim jednak to się stało, zatrzymałem się na chwilę pomedytować nad tym, jak będzie wyglądał mój kolejny rower, ten na emeryturze. Znalazła się nawet wizualizacja :)

A na miejscu... Hmm. Coś zrobili - jedno rondo półotwarte, ale kawałek dalej zasieki jeszcze większe niż były. Na moje oko jeszcze z rok i może znikną.

Za to zaczęto niestety już oznaczać nową śmieszkę, więc testowo sobie po niej przejechałem, oczywiście nie zapominając o ponownym sfoceniu abstraktu, czyli nagłej konieczności przejechania na drugą stronę drogi, żeby po stu metrach znów (w teorii) musieć wracać na tę pierwszą, bo z kilkudziesięcioletnimi domami nagle zaskakującymi drogowców nie ma żartów.

Przy okazji - biegacze już polecają część rowerową. Na pewno spełnia wszelkie ich standardy. Zapewne już niedługo oceni to kolejny niezbędny jej element widokowy, czyli paniusie z trzema ratlerkami na smyczy zrobionej z niewidocznego sznurka. Niech tylko wyniuchają! Aktualnie zapewne czekają jeszcze na brakujące piktogramy.

Wróciłem swoimi śladami, choć lekko skorygowanymi, między innymi o pełen emocji ślizg po liściach w Lasku Dębińskim. Tutaj Relive.

Na koniec obrazki z cyklu: co można zobaczyć na polskich DDR-kach. Tu zguba, zapewne należąca do fatbike'a z gatunku XXXXXXXXXXL, bo przecież po śmieszce nie można poruszać się autem... Prawda?

A tu artystyczna twórczość miluśkich pociech, dzieciaczków, które będą przyszłością narodu. Sorry, Narodu :) Dobrze o nich świadczy, że czekając na autobus nie ślęczą w smartfonach, tylko się kształcą plastycznie.

Komentarze (10)

Jak już to miodem pitnym, wyssanym z mlekiem matek :)

Trollking 20:36 sobota, 10 listopada 2018

Wiadomo, kto by nie chciał żyć w krainie mlekiem i miodem płynącej :)

Lapec 13:16 sobota, 10 listopada 2018

I pewnie jakiś Serhiej czy Taras też by wpadł do tego menu, o tym mięsku nie zapominajmy - ostatnio go tu sporo :)

Trollking 21:37 piątek, 9 listopada 2018

Dziś w menu: Janusz i Andrzej na ostro :)

Lapec 07:04 piątek, 9 listopada 2018

Ano był :) Są jeszcze takie prawdziwe ghost bike-iii (cholera, jak to odmienić?), ale to akurat ciężki temat.

Myślę, że właściciel kebaba upolował już kilku z tych drogowców i dodał do menu w ramach rekompensaty za szkody :)

Trollking 21:43 czwartek, 8 listopada 2018

Łeee, u nas nie ma takich fajnych stojaków na DDR-kach, albo wróć nie było zdania - u nas nie ma (kostkowe się nie liczą) DDR-ek xD. I co wy macie z tymi starymi rowerami? xD Niedawno u Ciebie widziałem taki niebieski z napisem "Maszynista" czy coś takiego ;)

PS: A tak na marginesie, ciekawe co o tym remoncie myśli właściciel Kebaba? xD

Lapec 18:27 czwartek, 8 listopada 2018

Ania - ok, ok, sorry. Niech to trwa miesiąc maks, też jestem za :) A te opony się zmienia w zakładach wulkanizacyjnych, nie na DDR-kach :)

Huann - bo Kropka dziś w domu z Żoną, a ja w pracy cierpiałem. Ale dziękuję za pamięć :)

Grigor - no fakt, ale za późno zauważyłem :) Na szczęście nie poczułem się dotknięty :D

Trollking 20:41 niedziela, 4 listopada 2018

Ależ niefortunnie się ustawiłeś do ostatniego zdjęcia. :-S

grigor86 19:48 niedziela, 4 listopada 2018

Brak Kropki we wpisie. Nie piszę tu bynajmniej o znaku. ;)

huann 17:29 niedziela, 4 listopada 2018

Przyszło mi codziennie zmagać się z remontem drogi w Gowarzewie i proszę Cię Tomku, nie kracz jeszcze roku przy nim, bo mi na sam dojazd do tej miejscowości robi się słabo :). Grzebią się i grzebią, a końca nie widać :/. Rozpoczął się okres zmiany opon :))

anka88 16:36 niedziela, 4 listopada 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oispo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]