W sumie trafił się dziś całkiem sympatyczny wyjazd, mimo solidnego wiatru ze wschodu, jak i w sumie połowy dystansu wykonanego przez Poznań. Temperatura była prawie komfortowa, o dziwo przed południem nie padało, a największe korki pokonałem za pomocą (cześć jej i chwała) Wartostrady. Niestety kilku elementów typowo miejskich nie udało się objechać, więc do dobrej średniej zabrakło. Z drugiej strony - po co ona komu? :)
Trasa: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Malta - Antoninek - Swarzędz - Paczkowo (ostatnio spalił się tam dach dworca) - Siekierki - Gowarzewo (rondo wciąż rozkopane, robotników na widoku: zero absolutne) - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Lasek Dębiński - dom. Relive tutaj.
Z atrakcji: Malta wyglądała dziś niemal jak... Malta :) A taki oto klekot, ewidentnie wyrosły na polskich żabach i innych płazach, godnie zaprezentował się po drodze. Tłuścioch jeden :) Dystans zawiera jeszcze drogę do (na razie) pracy.
Komentarze (6)
Dzięki :) Oj, ten zrobił na mnie mega wrażenie, szczególnie że niemal uciekł mi spod kół. Przyroda jest fantastyczna.
Świetnie uchwyciłeś tego "klekota" :)). Wczoraj w lesie przeleciał nam przed oczami bocian i zachwycona byłam wielkością i rozpiętością jego skrzydeł. Z bliska robi wrażenie.
Trafił okienko pogodowe czy tak na stałe macie? Na Śląsku mamy ideał => raz deszcz a raz deszcz, a jak słońce to zaraz deszcz, chyba że słońce i słońce ... do czasu, kiedy się ruszysz gdzieś, to deszcz :D Na tę chwile olewam jutrzejsze DPD (bo deszcz), więc pewnie rano słońce. Nie, nic nie marudzę, tak ino se komentuje :DDDD
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"