Dino

Sobota, 23 czerwca 2018 · Komentarze(19)
Wyjazd z kategorii: wyruszyć, wrócić, nie pamiętać. Warunki do kręcenia były nawet gorsze niż wczoraj, ale i bliźniacze: sympatyczna temperatura kilkunastu stopni została skutecznie uwalona przez wiatr. Choć nie, to nie był wiatr. To był szatan (ale ten z małej, coby nie obrażać właściwego ziomka), taki z tych wrednych małych gnojów z przerośniętym ego, wysysających z rowerzysty jakąkolwiek chęć do jazdy. Niestety skutecznie, co ponownie widać po tragicznym dzisiejszym wyniku, do tego wykonanym w jesiennym zestawie ciuchów. Lato! :)

Trasę, co zapewne widać na Relive, miałem - delikatnie mówiąc - niezbyt osłoniętą od podmuchów. Pola uprawne bowiem nie wiadomo czemu są jakoś średnio kompatybilne z lasami, a rosnąca już kukurydza może i jest lepsza w tym aspekcie niż buraki, ale niestety finalnie mało przydatna.

Cierpienie dzisiejsze to ślad prowadzący z Poznania przez Luboń, Wiry, Komorniki, Rosnowo, Chomęcice, Głuchowo, Gołuski, Zakrzewo, Dąbrowę, Wysogotowo, Skórzewo, Plewiska, Poznań. W Plewiskach zakwitłem na dłużej, bo jak sobota to tylko do Lidla, do Lidla plus Biedronka - codziennie niskie ceny zakorkowały w dublecie tę miejscowość. W sumie wtopa, bo jutro zwykła niedziela handlowa :) A na mapie wyszedł mi dinozaur, idealnie odzwierciedlający tempo jazdy.

Czemu taki radosny - za cholerę nie wiem :)

Komentarze (19)

Michuss - też pewnie byś był naburmuszony, jakbyś pracował za jakieś średnie pieniądze dla prywaciarzy na zasadzie franczyzy, do tego byś musiał grzecznie obcować z pijakami :) Ja bym był :)

Katana - no to trafiłaś na jedną z wyjątkowych :) Mi się też sporadycznie takie persony zdarzają, ale jak już to zawsze ją chwalę, że jest wyjątkiem od reguły :)

Mors - dużo, ale nie wszystko. Poza tym zależy od branży - tu już brak focha na pyszczku jest zaletą :)

Trollking 20:46 wtorek, 26 czerwca 2018

Dużo zależy od klienta. ;))

mors 18:42 wtorek, 26 czerwca 2018

U mnie w Żabie jest fajna babka :) - nie można się przyczepić ...

Katana1978 15:05 wtorek, 26 czerwca 2018

Coś w tym jest, że w żabkach zawsze naburmuszeni ci sprzedający... :)))

michuss 06:54 poniedziałek, 25 czerwca 2018

Mors - czyli często bywasz? :)

Grigor - może być :) A na pewno spotykam tam wciąż sporo istot o podobnych móżdżkach :)

Ania - naprawdę? Cholera, aż musiałem zerknąć, ile wykręciłem, bo ostatnio zapominam na to patrzeć :)

Trollking 20:39 niedziela, 24 czerwca 2018

Wyobraźnia Twoja nie zna granic :). Dinozaur jak się patrzy. Twój dotychczasowy dystans pokonał mój zeszłoroczny :)... a tu dopiero połowa roku :).

anka88 15:20 niedziela, 24 czerwca 2018

Trollking jeździ na rowerze już tak długo, że pamięta jak po Luboniu dinozaury chodziły.

grigor86 13:42 niedziela, 24 czerwca 2018

Jak trafi im się taki totalny malkontent, to co się im dziwisz? :))

mors 22:59 sobota, 23 czerwca 2018

Super - tak jak w arcypolskich Żabkach: jak trafisz na obsługę bez focha, możesz od razu grać w Totka, bo masz szczęście :)

Trollking 22:13 sobota, 23 czerwca 2018

Prawdziwy wolny rynek, a nie jakieś zachodnie korpo. ;p

mors 21:59 sobota, 23 czerwca 2018

Oj tak, z tym ostatnim się zgodzę - kompletna samowolka :)

Trollking 21:11 sobota, 23 czerwca 2018

W mojej okolicy jest Dinowa pustynia - parę parafii dalej to już nawet na wioskach powstają, a tu, w powiatowym mieście, ni ma. :>
Ze Społemami nie uogólniaj, bo każden jest inny. ;)

mors 20:59 sobota, 23 czerwca 2018

A czemu miałbym nie testować? :) Dino znam, czasem kupuję, jest w miarę ok, nie śmierdzi odświeżonym PRL-em tak jak Społem :)

Trollking 20:54 sobota, 23 czerwca 2018

Po tytule łudziłem się już, że testowałeś polską sieć sklepów Dino, która powoli zaczyna doganiać obcą konkurencję. ;>

mors 20:50 sobota, 23 czerwca 2018

No oczywiście, ale ja do Zielonki mam od siebie prawie 30 km :)

Trollking 20:50 sobota, 23 czerwca 2018

Puszcza Zielonka jeszcze jest, drogi Kolego! :)

BUS 20:37 sobota, 23 czerwca 2018

Lapec - też jej nie znoszę, ale leci co chwilę, więc wyśmiać choć mogę :) Lasów nam bardzo, bardzo brakuje, ja akurat mam WPN, ale tylko na południe, poza tym się dość szybko kończy :) A Ty znalazłeś akurat wtedy puszczę :)

Huann - a już na pewno tamtejsze DDR-ki są KREDyńskie :)

Trollking 20:17 sobota, 23 czerwca 2018

Oj, widzę, że Luboń już od czasów jurajskich jednak do dupy!

huann 18:55 sobota, 23 czerwca 2018

Nie znoszę tej reklamy Lidla xD
Fakt, lasów to wy mało tam macie, a szkoda bo kukurydza, buraki czy ten cholerny rzepak jest dość średnią ochroną przed wiatrem/deszczem xD Przypominajka z majówki: chyba z 10-15 kilometrów szukałem jakiegoś sympatycznego lasku na trasie Sobota - Murowana Goślina => znalazłem jeden ... i nie wybrzydzałem :D

Lapec 18:12 sobota, 23 czerwca 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa przep

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]