Rewelacyjka

Sobota, 16 czerwca 2018 · Komentarze(7)
Passa pogodowej fajności trwa. Aż nie wiem co pisać, bo dziwnie tak nie mieć za bardzo na co narzekać :) Jednak – jak we wspominanej tu kiedyś reklamie - jestem w stanie to zaakceptować.

Nawet sam początek (wyjazd około 8:30 rano), czyli pokonywanie Poznania, szedł o dziwo w miarę przyzwoicie, bo po dostaniu się na Wartostradę było jak zwykle miodzio i słodzio. Co prawda kilka razy musiałem opłotkami mijać służby sprzątające, które grubaśnie rozpanoszyły się na węższych elementach, ale nie zniszczyło to odbioru całości.

Na chwilę zatrzymałem się przy katedrze, czyli jedynym brukowanym kawałku…

...co jak się okazało zadziałało niczym efekt motyla, bowiem gdy pędziłem sobie Bałtycką, zatrzymało mnie czerwone, a w sumie żółte światło. Przebiegła mi przez głowę myśl, czy lekko nie nagiąć przepisów, jednak karnie się zatrzymałem i… po chwili zakwitłem na dobre 15 minut przy zamykających się na horyzoncie rogatkach. Gdybym nie zakotwiczył się na Sródce – przejechałbym płynnie.

Następnie klasycznym torem dotarłem do Antonika, Swarzędza i Paczkowa, gdzie skręciłem na Siekierki i Gowarzewo. Jako że wyruszyłem bez śniadania, postanowiłem skorzystać z dobrodziejstwa, jakim jest wiejski sklepik, nazwany fachowo „U Nowaka”. Jak to w takich miejscach – zastałem wizualne połączenie PRL-u, lat 90. oraz bogatej współczesności. Tym wszystkim zarządzała sympatyczna pani, która jednak miała irytującą cechę zdrabniania. Nabyłem Snickiersa i Liona, przepraszam, Snickiersika i Lionika, dostałem z piąteczki resztkę w wysokości złotóweczki i dziewięćdziesięciu grosiczków, podziękowałem i opuściłem lokal przez drzwiczki, sprowadzając po schodeczkach rowerek. Konsumpcyjka nastąpiła podczas jazdeczki :)

Od Tulec wiatr stal się trochę bardziej upierdliwy, ale i tak nie było źle (końcówka to Żerniki, Jaryszki, Krzesiny, Starołękę i Lasek Dębiński, w tym jeszcze jeden zamknięty przejazd), bym napisał: generalnie było świetnie, nawet mimo jazdy w jednej trzeciej przez miasto. Cieszmy się kochać takie dni, bo szybko odchodzą :)

Relive tutaj.

Komentarze (7)

Nowak? :)

Trollking 19:35 poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ale przodków ma wątpliwych!

mors 22:02 niedziela, 17 czerwca 2018

Ania - szybciej, ale jakby jeszcze zrobili na wjeździe nań asfalt, byłoby miło :)

Mors - mogłeś legalnie kupować, bez obawy o utratę procenta narodowej tożsamości: Niemiec pisany po polsku raczej jest Polakiem :)

Trollking 20:17 niedziela, 17 czerwca 2018

Miałem ostatnio ciekawy dylemat w całkiem podobnym sklepiku - wbijam, ciesząc się, że nie dam zarobić Portugalczykom i Niemcom, a na budynku wisi nazwisko właściciela "Niemiec" xD

mors 19:03 niedziela, 17 czerwca 2018

Przejeżdżałam ostatnio przez ten most. W Gowarzewie rondo już otwarte, od razu szybciej można przejechać nie? :)

anka88 18:35 niedziela, 17 czerwca 2018

Cóż, podobne dylematy by były w sklepie o nazwie "U Cygana" :)

Trollking 20:45 sobota, 16 czerwca 2018

Kuwetka Maciczka! Wujeczek mniusia trzelusia, gdy widziusiam, co się wygadajusia U Nowaczków!
A koło mnie był sklep, który z kolei zapraszał i nie, bo się nazywał U Wypychów :)

huann 20:13 sobota, 16 czerwca 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa cichs

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]