Zupa

Sobota, 9 czerwca 2018 · Komentarze(5)
Wczoraj był jedynie upał, dziś za to nastąpił przypał, bo do wspomnianego doszedł znów solidny wiatr. Jedno z moich ulubionych połączeń, coś jak dżem agrestowy polany musztardą. A że zestaw okraszony został sporym kursem przez miasto (co prawda lekko zneutralizowanym kawałkiem wzdłuż Wartostrady), to całościowy smak owej zupy średnio mi odpowiadał :)

Trasę dzisiejszą przejechałem w lekkim półśnie, bo znów się nie wyspałem, ale trzymała mnie przy życiu świadomość, że już jutro dzień wolny i jest na to szansa. Ruszyłem z Dębca dziurawą Dolną Wildą do wspomnianej Wartostrady, stamtąd przez Most Rocha przepełzłem do Malty, która była jeszcze w miarę pusta i przejezdna, choć ewidentnie weekendowe "bum" już nadciągało...

...a stamtąd przez Antoninek i Swarzędz do Paczkowa, potem skręt na Siekierki, Gowarzewo i Tulce, a końcówka to Żerniki, Jaryszki, Krzesiny, Starołęka, Lasek Dębiński i do domu. Wyszło takie cuś.

W Gowarzewie okazało się, iż droga podporządkowana oznacza co innego niż zazwyczaj jeśli wyjeżdża z niej samochód, a główną jedzie rowerzysta. Jednak przyjąłem skruszone przeprosiny od zagubionej niewiasty, warunkowo wybaczając. Kawałek dalej wyprzedziłem jakąś sunącą rodzinkę na rowerach, której męska głowa miała na sobie kamizelkę odblaskową z napisem: "Bez sensu jest żyć normalnie, skoro można ekstremalnie". Pan z brzuszkiem na jakiegoś specjalnego miłośnika sportów ekstremalnych nie wyglądał, więc zapewne chodziło o poruszanie się z pociechami publicznymi drogami. To dopiero emocje :)

Natomiast po powrocie do domu...

Niewinne szczenięce oczka oczywiście nie wiedziały o co chodzi z moim wkurzeniem na ściągnięcie z szafki (dwa razy większej od psa) książki, a następnie skonsumowaniu sporej części jej zawartości... Mól książkowy się znalazł... Jednak na razie wybrała literaturę mało ambitną ("Srebrne krzesło" C.S. Lewisa), jak zabierze się za Nesbo lub klasykę w stylu Dostojewskiego, będzie to niechybny znak, iż Kropa dorosła :)

Komentarze (5)

Huann - oraz wgryźć się w temat :)

Lapec - ona tu była niby skruszona :)

Trollking 19:54 niedziela, 10 czerwca 2018

A jaka zadowolona :)

Lapec 13:40 niedziela, 10 czerwca 2018

To się nazywa pochłonąć lekturę na raz! :D

huann 23:48 sobota, 9 czerwca 2018

Oj, oj, oj :) Niech będzie, że tak właśnie brzmiały moje słowa gdy wróciłem do domu :)

Rondo faktycznie nie ma już świateł (jupi!), ale wciąż można sobie wybić zęby przez brak asfaltu przy wjeździe.

Trollking 22:24 sobota, 9 czerwca 2018

Ojojoj... to się Kropa za niewiniątko teraz uważa.... Oj, oj, oj :). W Gowarzewie rondo już zrobione, a oni nadal tam dłubią i dłubią...

anka88 20:24 sobota, 9 czerwca 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa lisze

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]