Wietrznie i towarzysko

Poniedziałek, 30 kwietnia 2018 · Komentarze(11)
Dzisiejszy dzionek był dzionkiem postawionym lekko na głowie. Miałem wolne, a zadeklarowałem się zrobić kilka nadgodzin po południu, miałem się wyspać, ale pies uważał inaczej i pobudka nastąpiła lekko po szóstej, pogoda niby była znakomita, ale wymęczyłem się nieziemsko, nie tylko przez dość wysoką temperaturę (rzyg), ale przede wszystkim przez... no przez co, no przez co? Ano przez wiatr. Gdzie tam wiatr - to były jakieś cholerne porąbane prądy powietrzne z piekła, a w sumie z nieba (bo to gorsze) rodem.

Zaraz się odezwą głosy, że przesadzam. A takiego wała! Dziś zapewniłem sobie świadka, a nawet świadków :) Do WLKP zawitał bowiem kolega ze Ślunska, czyli Marcin vel Lapec, który w Poznaniu i pod Poznaniem ma rodzinę. Jako że należy skutecznie zacieśniać BS-owe relacje, to udało się zgrać na póki co krótkie spotkanie, choć misja to była nie łatwa, gdyż wraz z kuzynem Piotrkiem startowali z zupełnie innej części świata, czyli ze Skórzewa. Wstępnie mieliśmy zgrać się podczas misji UĆ, czyli nawiedzeniu wielkopolskiej Łodzi, ale w praniu wyszło, że się nie uda. Jako że ja już wstępnie byłem nastawiony na tę miejscówkę, to poczyniłem honory samotnego gospodarza, wykonując wariację na temat "kondominium", czyli z Poznania przez Luboń, Puszczykowo, Mosinę, Dymaczewo, Łódź właśnie (tu fota)...

...Stęszew, gdzie zacząłem się zdzwaniać z chłopakami, próbując ustalić, gdzie są oni, a gdzie ja. Nie było to łatwe, ale urodzone zdolności namierzania, a w sumie ich brak, spowodowały, że udało się wybrać jako taki punkt wspólny, czyli urocze okolice Komornik, gdzie magazyn magazyny magazynami pogania :) Problem był tylko jeden: byłbym tam za wcześnie, więc pokręciłem się jeszcze po okolicy, a w sumie to wiatr pokręcił mną, i wpadło dziesięć kilosów więcej. A w końcu udało się zgrać i w pełnym słoneczku nastąpił upalny zapoznawczy kwadransik z sympatycznym duetem śląsko-wielkopolskim, który z racji okrojonego czasu nie trwał zbyt długo, ale konkretnie, choć jedynie przy izotonikach i bidonikach :) Panowie mieli jeszcze wyznaczony azymut na WPN, czy się udało - jeszcze nie wiem, ale się dowiem :) Grunt, że kolejny bajkstatowicz poznany live. No i świadek, który naocznie odczuł to, co przeżywam na serwisówkach w wietrzne dni (czyli prawie zawsze). Sorry, że Was na to naraziłem :)

A tu jeszcze jeden dowód wizualny, że kurna wiało :)

Hmmm, limcik zdjęciowy jeszcze jednak został. To co, tysiąc twarzy Kropki, specjalnie dla fanów? :)







Komentarze (11)

Ania - ano miło, choć lekkim zgrzytem było kilka godzin w pracy :) Kropa aż się zaczerwieniła po pochwale :)

Grigor - to Jezioro Dymaczewskie, które ciągnie się od Dymaczewa do Łodzi. Zawsze poprawia mi nastrój przejazd wzdłuż niego, nawet szosą :) A Kropa miała być jamnicza, wychodzi po uszach, że nic z tego :)

Lapec - hehe, zaraz skasuję dubla dubla :) Ale ładnie piszesz tej, tej! :)

Trollking 21:39 wtorek, 1 maja 2018

No dobra, tu coś nie wyszło, Tomek usuń poproszę ;-)

Lapec 20:35 wtorek, 1 maja 2018

I zaś gwiazda BeeSa mnie wyprzedziła :-D w sumie to rozumiem :-D

Lapec 20:31 wtorek, 1 maja 2018

Tej też jestem uroczy :-D

Lapec 20:29 wtorek, 1 maja 2018

Świetne to jezioro! A pies ma niezłe uszy :-)

grigor86 19:55 wtorek, 1 maja 2018

Oj wiało wczoraj. Łeb chciało urwać, ale mimo wszystko widzę że poniedziałek miło spędzony. Kropa jest boska :)

anka88 18:14 wtorek, 1 maja 2018

W sumie może faktycznie lepiej nie :) A Lusowo też ładne, czekam na relację :) Pozdro!

Trollking 11:51 wtorek, 1 maja 2018

Cześć, dzięki za widzenie :-) Na jeziorko czasu brakło ale zamiast WPNu zaliczyłem Lusowo i Kiekrz także nie marudze, do tego wiaterek w plecki był więc brawo on :-D Tego sprzed spotkania nie skomentuje ;-)

Lapec 09:11 wtorek, 1 maja 2018

Huann - Kropka też zamiata, szczególnie z ziemi, to, co wie, że nie można :) A co się odwlecze, to nie UĆiecze pewnie :)

Bitels - ależ proszę, cała przyjemność po mojej stronie... Kropki :)

Trollking 19:40 poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Łódzki fanclub Kropki dziękuje za fotorelację :)

Bitels 18:10 poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Kropka wymiata (ogoniasto i wszelako)!! :))
Szkoda, że akcja UĆ nie odbyła się w odpowiednim miejscu, ale, jak wspominałem nie dalej jak wczoraj: ciężko zgrać siodełka! :)

huann 17:41 poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ejsza

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]