Skokoglut

Niedziela, 28 stycznia 2018 · Komentarze(4)
Wczoraj zakładałem, że będzie padać i nie pojeżdżę. W sumie okłamałem sam siebie, ale połowicznie - padało, lecz jedynie wczesnym porankiem, a że w samo południe musiałem być w pracy, to udało mi się wykręcić zaledwie gluta. Zawsze coś. No i teraz nasuwa się pytanie: czy oszukując siebie jestem kłamcą, półkłamcą, czy może jedynie człowiekiem błądzącym?

Jazda (a w sumie skakanie) była o tyle utrudniona, że napęd w crossie niestety sam się nie naprawił (nie żebym miał jakiekolwiek nadzieje, ale...), co w przypadku konieczności walki ze znów bardzo silnym wiatrem powodowało, że pościerałem sobie znaczną powierzchnię szkliwa zębowego, żeby powstrzymać cisnące mi się na ryj szewskie słownictwo. W kilku...nastu...dziesięciu przypadkach jakoś się nie udało :) A ja, jako miłośnik pagórków, cieszyłem się z płaskich odcinków, bo jakiekolwiek małe wzniesienie lub co gorsza wiadukty, były mentalnym przeżyciem, połączonym z ponowną werbalizacją znacznej ilości słów na: "k" oraz "p", z akcentami głównie na "rrr" :) 

Trasa - króciutka, a szkoda, bo po południu się rozpogodziło (widziałem przez okno w pracy, grrr...): Poznań - Luboń - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Plewiska - Poznań. W Plewiskach mijałem się z jakąś potężną, kilkunastoosobową grupą mtb-owców, mknących z odgłosem grubych opon na asfalcie w kierunku południowym. Ptaki wracają już na północ, rowerzyści odwrotnie :)

Komentarze (4)

Oj tak, nawet glut lepszy niż... brak gluta :)

Trollking 21:19 niedziela, 28 stycznia 2018

Fajnie, że udało się wykręcić chociaż "gluta" :)

anka88 19:30 niedziela, 28 stycznia 2018

A wiesz, że chyba tak? W sumie... na pewno tak :) W każdym razie pozdrawiali, mają plusa :)

Trollking 17:09 niedziela, 28 stycznia 2018

Ci co mijałeś to pewnie ustawka rybek* (czarne stroje?) :)

*Team Rybczyński :)

JPbike 16:38 niedziela, 28 stycznia 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ylisz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]