Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 217208.10 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 722274 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 32.25km
  • Czas 01:17
  • VAVG 25.13km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 105m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skokoglut

Niedziela, 28 stycznia 2018 · dodano: 28.01.2018 | Komentarze 4

Wczoraj zakładałem, że będzie padać i nie pojeżdżę. W sumie okłamałem sam siebie, ale połowicznie - padało, lecz jedynie wczesnym porankiem, a że w samo południe musiałem być w pracy, to udało mi się wykręcić zaledwie gluta. Zawsze coś. No i teraz nasuwa się pytanie: czy oszukując siebie jestem kłamcą, półkłamcą, czy może jedynie człowiekiem błądzącym?

Jazda (a w sumie skakanie) była o tyle utrudniona, że napęd w crossie niestety sam się nie naprawił (nie żebym miał jakiekolwiek nadzieje, ale...), co w przypadku konieczności walki ze znów bardzo silnym wiatrem powodowało, że pościerałem sobie znaczną powierzchnię szkliwa zębowego, żeby powstrzymać cisnące mi się na ryj szewskie słownictwo. W kilku...nastu...dziesięciu przypadkach jakoś się nie udało :) A ja, jako miłośnik pagórków, cieszyłem się z płaskich odcinków, bo jakiekolwiek małe wzniesienie lub co gorsza wiadukty, były mentalnym przeżyciem, połączonym z ponowną werbalizacją znacznej ilości słów na: "k" oraz "p", z akcentami głównie na "rrr" :) 

Trasa - króciutka, a szkoda, bo po południu się rozpogodziło (widziałem przez okno w pracy, grrr...): Poznań - Luboń - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Plewiska - Poznań. W Plewiskach mijałem się z jakąś potężną, kilkunastoosobową grupą mtb-owców, mknących z odgłosem grubych opon na asfalcie w kierunku południowym. Ptaki wracają już na północ, rowerzyści odwrotnie :)





Komentarze
Trollking
| 21:19 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Oj tak, nawet glut lepszy niż... brak gluta :)
anka88
| 19:30 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Fajnie, że udało się wykręcić chociaż "gluta" :)
Trollking
| 17:09 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj A wiesz, że chyba tak? W sumie... na pewno tak :) W każdym razie pozdrawiali, mają plusa :)
JPbike
| 16:38 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Ci co mijałeś to pewnie ustawka rybek* (czarne stroje?) :)

*Team Rybczyński :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa iazaw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]