Niewidoki

Czwartek, 19 października 2017 · Komentarze(5)
Kategoria Góry
Gdy dziś rano wyruszałem, wiedziałem jedno - przynajmniej przez jakiś czas nie będę musiał martwić się pewnym codziennym dylematem, który zawsze towarzyszy mi podczas wypadów w góry, a mianowicie: gdzie się zatrzymać, żeby cyknąć fotkę. Człowiek wielkopolsko spłaszczony doznaje tu zawsze oczopląsu, nawet mimo sporego życiowego doświadczenia.

Dzisiaj poszło jakoś łatwiej. W samej Jeleniej było co prawda standardowo, ale już zaraz za jej granicami nie widziałem żadnych przeszkód do jazdy. Najogólniej mówiąc :)

Tu przykładowe ujęcie z Łomnicy. Za mostem prosto pałac, na prawo kierunek na Karpacz, na lewo Wojanów. Powtórzyć? :)

W Bobrowie zaczęło być jakoś takoś jaśniej, widziałem nawet drogę, którą jadę, w perspektywie dalszej niż solidne splunięcie...


...a w Trzcińsku zaczęły się już pojawiać Rudawy, z Sokolikiem w tle.

Ucieszyło mnie to na tyle, że w końcu wymyśliłem plan dalszej wycieczki i postanowiłem najpierw (podobnie jak wczoraj) zaliczyć Przełęcz Karpnicką, skupiając się na jej mniej docenianych walorach...

...a w samym Karpnikach skręcić na Przełęcz pod Średnicą, którą dotarłem do Kowar, przy okazji jeszcze w Strużnicy uwieczniając idealnie zachowaną drewnianą chałupę, zapewne poniemiecką (no bo jaką inną na tych ziemiach?).




Z Kowar znanym śladem poleciaaaaaaaaaaaaaałem w dół, zatrzymując się dopiero przed Karpaczem, na widok Śnieżki z koniną :)

Natomiast potem, od Miłkowa przez Sosnówkę oraz Staniszów do samej Jeleniej, jeśli już coś klikałem, to tylko na potrzeby Relive (trasofilmik tu).

Było fajnie, zacnie i pogodowo idealnie. Wiatr nie męczył, upał nie dręczył. Nie ma na co narzekać, więc prędko kończę ten irracjonalny wpis :) A jutro nadrobię bajsktatsowe zaległości.

Komentarze (5)

Putin - a podczas mgły, gdy nawet lotnis... wrrróóćć!... bloków nie widać? :)

Bobiko - obiecałem, to masz :)

Huann - logiczne, jak zwykle :)

Ania - trudne? To prawie boli - fizycznie i mentalnie :)

Trollking 21:16 piątek, 20 października 2017

Od rana miałam podobnie, jednak bez tak miłych górskich widoków. To ujęcie z Łomnicy jest jakieś takie ułomne?! Trudno rozstać się z rowerem, prawda? :)

anka88 19:52 piątek, 20 października 2017

Ładne te niewidoki, więc zdecydowanie lepiej, że porobiłeś zdjęcia z niewidokami, niż jakbyś nie porobił zdjęć z widokami :)

huann 18:43 piątek, 20 października 2017

ehh... te widoki ..:)

bobiko 10:09 piątek, 20 października 2017

A ja tam zawsze wiem, gdzie cyknąć fotę. Wystarczy, że mam widok na jakikolwiek blok mieszkalny :)

putin 21:26 czwartek, 19 października 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa eczon

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]