Ostatki

Poniedziałek, 2 października 2017 · Komentarze(6)
Dziś miałem ostatnią w tym tygodniu okazję na porządne wyspanie się i wyruszenie na rower bez patrzenia na zegarek z obawą, czy zdążę do roboty. Dobre się szybko kończy, póki co mój limit odebranych nadprogramowych dni się wyczerpał, więc jutro czas normalnie iść do pracy. Ale i tak podobno ma padać, więc smuteczek jakby mniejszy.

Jechałem jeszcze w całkiem miłych warunkach, nie zmokłem, nie lepiłem bałwanka, nie zdychałem od upału. Przyzwoite kilkanaście stopni, idealne do ubrania się w strój na krótko z długą bielizną termo - to lubię. Wydawało mi się nawet początkowo, że uda mi się oszukać wiatr, gdyż uknułem sobie, iż jeśli on wieje z południowego wschodu, a i tak będzie chciał mnie podczas powrotu zgnoić, to jak ruszę na południowy zachód to może się pogubi i choć przez połowę drogi będzie wiał mi w plecy. No i co? Zorientował się :)

Jednak - coby nie pisać - było całkiem ok, choć zabrakło tej kropki nad "i" lub wyroku skazującego na aktualnie rządzący w PL polityczny drób, czyli dobicia do średniej w okolicach trzech dych. Nic to, ważne, że pokorzystane i pokręcone na jednej z ulubionych tras, czyli "kondomiku" (Poznań - Luboń - Puszczykowo - Mosina - Łódź - Dymaczewo - Stęszew - Komorniki - Plewiska - Poznań), tym razem z wariacjami, bo w końcu skończyli remont kawałka drogi między Komornikami a Plewiskami i jadąc przez Rosnowo da się ominąć najgorsze komornickie korki. Szatanu niech będą dzięki.

Zdjęć nie ma, bo oszczędzam :)

Komentarze (6)

Teraz kropka nad i jest juz passe. Teraz klika sie kropka przed N :)

Gość spod lodu ;) 17:49 wtorek, 3 października 2017

Bitels - mi miętosił rzęsy :)

Putin - wiem, wiem. Ale ciii.... bo się świat dowie :)

Lapec - ja tam wolę, jak mam co ubrać na siebie. Nie lubię, jak już nie mam czego zdjąć, a i tak jest gorąco :)

Ania - z tymi zdjęciami przynajmniej można kombinować... :)

Trollking 19:11 poniedziałek, 2 października 2017

Hehe... wiatru nie oszukasz :D. Tak samo jak dostępnego limitu zdjęć... :p

anka88 16:43 poniedziałek, 2 października 2017

Skąd to znam, by się chciało wrzucać fotki bo każda istotna a tu trzeba patrzeć że cały miesiąc jeszcze :-D choć graty za szybkość wpisów, ja ciągle kombinuje z sobotnio niedzielnym heh

A co do pogody to jeszcze wczoraj może z 20km pokręciłem w krótkich galotach ale już czuć że trzeba termo wyciągać :-/ nie lubię, oddawać moje plus 30....

Lapec 16:12 poniedziałek, 2 października 2017

Kaczyzm to Ty szanuj, to są moi przyjaciele, chociaż udają, że nie są :P

putin 15:24 poniedziałek, 2 października 2017

W Łodzi ten sam drań rozwiewał mi liście na alejkach w parku.

Bitels 14:36 poniedziałek, 2 października 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa bbard

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]