Sympatospisek :)

Sobota, 30 września 2017 · Komentarze(16)
Wrzesień rozpoczął się pogodową masakrą, a zakończył poezją. W międzyczasie w aurze rządziła w większości kloaka - albo temperatura była jak w listopadzie, albo, jak ostatnio, gdy lekko poszła w górę, to urywało łeb. Zresztą owo "To" (a przy okazji - byłem ostatnio w kinie na ekranizacji książki Kinga i polecam) urywało przez większość miesiąca.

Dziś... Cudo. Rzadko to piszę, więc zaręczam, coś musi być na rzeczy :) Po dziesiątej rano, gdy ruszałem, na termometrze widniało osiemnaście kresek, wiatr był wyczuwalny, ale nie gnojący, słońce grzało sympatycznie, czyli zupełnie nie tak, jak ma to w zwyczaju latem. Tylko kręcić, gdyby nie rodzinne obowiązki pewnie jeszcze bym siedział na siodełku.

Trasę wybrałem dziś w wersji nietypowej, bo w tę i z powrotem, z małymi korektami. Z Dębca ruszyłem przez Luboń, Puszczykowo, Mosinę, Rogalinek i Rogalin do moich ulubionych Radzewic (jeszcze o nich napiszę), wracając tą samą drogą, jedynie z małą korektą - przed Luboniem zaliczyłem również Wiry. Tam zresztą w osłupieniu przyuważyłem zachowanie pewnego czegoś płci żeńskiej, które postanowiło w ten sposób włączyć się do ruchu z posesji, jakby nie tylko nie było mnie kręcącego około 30 km/h po prawej, ale również samochodu jadącego co najmniej 50 km/h po lewej. Ostre hamowanie nastąpiło z obydwu stron, a klakson został uzupełniony o moje - wyrażone najgłośniej jak potrafiłem - zdanie o istocie za kierownicą. W tym temacie jestem stuprocentowym feministą - uważam, że tępota została przyznana ludzkości niezależnie od płci. A paniusi polecam zamiast naklejki "dziecko w aucie" zamontować mózg pod czupryną.

No i jeszcze o wspomnianych Radzewicach. Upatrzyłem sobie już dawno tę wioskę, położoną przy kilku zakolach Warty, bo jest w niej zdecydowanie pozytywny klimat. Mam tam sprawdzoną agroturystykę, nie dość, że tanią, to na poziomie, a dla miłośników wody i przyrody jest tam raj. Dawno mnie w R. nie było, więc specjalnie dokręciłem do tamtejszego portu rzecznego, a w sumie bardziej "portku", bo to maleństwo, z pozytywnym zdziwieniem stwierdzając, że w międzyczasie zainstalowano pomost, jak również zgrabnego, wpasowanego w otoczenie zielonego toi-toia. Całkiem przydatne nowości :P
Pomost w Porcie Radzewice
Pomost w Porcie Radzewice © Trollking
Port Radzewice
Port Radzewice © Trollking

Podsumowując - to jakiś spisek (podobnie było w sierpniu), że większość miesiąca masakruje, żeby na sam koniec pokazać swój niewinny, sympatyczny i dziubdziusiowy ryjek, pewnie w celu zatarcia złego wrażenia. Jeszcze kilka takich i zacznę olewać większość dni, nastawiając się na same końcówki.

No dobra, nie zacznę. Zbyt wielbię jazdę na rowerze :)
Sympatyczna DDR-ka w Łęczycy
Sympatyczna DDR-ka w Łęczycy © Trollking

Komentarze (16)

Uf uf było wyłącznie rowerowe ;D

huann 11:06 środa, 4 października 2017

Mors - wciąż czekam :)

Huann - ale ja pytałem o kwestie rowerowe :p

Lavinka - drugie zdanie: 100% zgody. Pierwsze: chciałbym się jakość odnieść, ale szycie i gotowanie to dla mnie czynności obce :)

Trollking 20:26 wtorek, 3 października 2017

Ostatnio mam drugie hobby, kiedy stwierdzam, że w ulewie i zimnej zwiedzanie nie jest przyjemne - zaczynam szyć. Ale nie móc kręcić przy sprzyjającej aurze - tortura. :)

lavinka 18:12 wtorek, 3 października 2017

@Tr. - pisałem na postoju, więc w trakcie wycieczki, choć nie kręcenia. Ale uf uf było cały czas, bo wydyszałem się porządnie dopiero w domu ;)

huann 16:45 wtorek, 3 października 2017

Wolalbys nie wiedziec. ;)

Gość spod lodu ;) 20:27 poniedziałek, 2 października 2017

Tym bardziej czekam :)

Trollking 20:14 poniedziałek, 2 października 2017

Powiem tylko tyle: pierwszy raz od 15 lat wprowadzalem rower po asfalcie. :0

Gość spod lodu ;) 20:02 poniedziałek, 2 października 2017

Czekam na relację :) Nie jestem mściwy, ale masz za swoje w temacie "wiatru nie ma" :P

Trollking 19:18 poniedziałek, 2 października 2017

W przyrodzie nic nie ginie - tym razem to mnie gnoiło, zwlaszcza w gorach, gdzie byl wrecz halny. :)

mors 19:00 poniedziałek, 2 października 2017

I piszesz w trakcie? :)

Trollking 20:47 niedziela, 1 października 2017

Uf, Uf, właśnie odkuwam! :D

huann 15:48 niedziela, 1 października 2017

Dziś była wersja męska ;)

A port bardzo lubię, choć łatwo nie jest doń trafić, bo ukrył się sprytnie przy drodze.

Trollking 13:23 niedziela, 1 października 2017

Hehe... pomimo, że jestem kobietą, to sama bym owo bezmózgie człowieczeństwo zbluzgała :)). Sympatyczny ten Port Radzewice.

anka88 09:54 niedziela, 1 października 2017

Huann - mam tę samą zawiść w oku na bezrowerowym wolnym :) Życzę odkucia jutro!

Grigor - ano! :)

Trollking 20:39 sobota, 30 września 2017

W taką pogodę tylko na rower :-)

grigor86 19:55 sobota, 30 września 2017

Nad Wartę - warto :)
Ja spędziłem 2 dni bezrowerowo nad rzeczką Srawą w Grodzie Trąbalskim służbowo (choć ciekawie, bo turystycznie) - i tylko z zawiścią w oku wokół toczyłem głazami, jak ino śmigają dwukołowo miejscowi rowerzyści :(
Ale za to niedziela...! ;))

huann 18:51 sobota, 30 września 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa lkazd

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]