Do... kościoła :)

Niedziela, 3 września 2017 · Komentarze(18)
Spokojnie, nie rzuciło mi się na główkę :) Tytuł powinien bowiem jeszcze zawierać przedrostek "nie", w dowolnym miejscu. Wybrałem się bowiem dziś - korzystając z prognoz, które zapowiadały wiatr z północy (bardzo zimny i przed południem całkiem solidny) - na poznańskie Morasko, z którego kilka dni temu (o czym pisałem) pan ksiądz wykasował nielegalnie nieczynny kościół, pstrykając magicznym guziczkiem od wysadzania. Oczywiście nie zrobił tego osobiście, a za pomocą odpowiednich fachmanów, za to dutki, które będzie można zarobić za wynajem lub sprzedaż terenu trafią już w odpowiednie łapki, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Nie mogłem sobie odpuścić i musiałem zobaczyć, jak wygląda kościół, którego nie ma, mimo że miał być zabytkiem. Taka poznańska Miedzianka, tylko że odwrotna - tam został kościół, a nie ma miasta, tu jest miasto, a nie ma kościoła. Cóż, widok jest dość smutny, bo ja naprawdę lubię puste budynki sakralne. Szczególnie bez duchownych.


Jak widać... widać niewiele. A tak to samo miejsce wyglądało jeszcze kilka dni temu (zdjęcie załączam dzięki "uprzejmości" Wikipedii, stąd różnica w ilości liści na drzewach):

Obiecuję z wewnętrznej ciekawości trzymać rękę na pulsie. Będę dawał znać, gdy tylko się wyjaśni co znajdzie się na wyburzonym terenie.

Teraz o reszcie wyjazdu. Tak jak wspomniałem wiało dość mocno zimnem, a że na Morasko z Dębca miałem dobre kilkanaście kilometrów jazdy po mieście, to już na starcie odpuściłem walkę o dobry wynik. Nie zawiodłem się - mimo niedzieli zaliczyłem na oko jakieś 80% czerwonych świateł. Za to uniknąłem deszczu i to o dziwo, gdyż gdy dojechałem do domu okazało się, że nad południem Poznania przeszła mini ulewa, a ja dojechałem o suchym kasku.

Trasa: Dębiec - Głogowska - Kaponiera - Sołacz - Piątkowo - Morasko - Suchy Las - Złotkowo - Sobota - Rokietnica - Kiekrz - Wola - Grunwald -  Górczyn - Dębiec.



Wleciało kilka kilosów ponad normę, ale nad tym płakał nie będę. No i ta Wielkopolska, taka płaska... :)



Na koniec przesłanie z łazarskiego fyrtla. Sama prawda! No to... klik, klik! :)

Komentarze (18)

No nie będziemy :) Przykład jednego poznańskiego księdza, który wysadza kościół (!) nie jest jak na moje dobrym asumptem do tłumaczenia się (?) z odbudowywania Warszawy ani aktualnej polityki tego miasta :) Choć nie powiem, kolejny temat do obgadania przy piwku, nie tu :)

Trollking 20:38 poniedziałek, 4 września 2017

A ja myślałem że będziemy "rozliczać" każdego co wyciąga łapę po cudze !
Hania ma nawet odpowiednie namaszczenia no i chodzi w sukni ! :)

Jurek57 18:46 poniedziałek, 4 września 2017

Lapec - to ostatnie by się zgadzało. Biedne to te dzieci będą jak trafią pod książęce skrzydełka :)

Huann - no to lecimy dalej, niespokojna młodość będzie gwarantowana pod książęcymi skrzydełkami :)

Jurek - nie to forum!!!!!! Klub miłośników HGW jest gdzie indziej :)

Trollking 18:34 poniedziałek, 4 września 2017

Jest jeszcze jedna nurtująca mnie kwestia ! :)
Istniał również fundusz opodatkowujący starych kawalerów. Tzw. Bykowe ! :) Do 1971 roku.
Pieniądze z tego funduszu przeznaczano na odbudowę placówek oświatowych (szeroko pojętych).
O ile pamiętam HGW sprywatyzowała w stolicy jakieś liceum.
Czy w związku z tym starzy kawalerowie , osoby bezdzietne i trwale unikające związków i dzieci z tych związków mogą domagać się zwrotu swoich składek.
Czy brać prawnicza podejmie w ich imieniu wyzwanie ? :)

Jurek57 17:16 poniedziałek, 4 września 2017

A ja Wam tu trochę zamieszam ! :)
Ów ksiądz to zaiste bliski krewny prezydentówny Warszawy ?
A teraz do rzeczy.
Jestem starty i niestety pamiętam więcej niż wypada.
Zaraz po wojnie istniał Fundusz Odbudowy Stolicy . Były to fundusz obowiązkowy !!! Wszyscy pracujący byli nim objęci i opodatkowani.Przez kilka powojennych lat nawet polowa państwowych środków finansowych i materiałowych była przeznaczana na odbudowę Warszawy.
To znaczy , znaczna część stolicy została odbudowana za społeczne , nasze pieniądze.
Ja wtedy jeszcze nie pracowałem ale moi rodzice owszem.
W związku z powyższy .
Czy w imieniu moich starych mogę się domagać od warszawskiego ratusza zwrotu środków które oni ponieśli . Myślę tu o kamienicach które sprywatyzowano pod rządami pani prezydentówny.
Ma się rozumieć z odsetkami i po uwzględnieniu rzeczywistej wartości rynkowej owych posesji !
Pieniądze które otrzymam przeznaczę na cele statutowe oraz drobne wydatki ! :)

Jurek57 16:58 poniedziałek, 4 września 2017

Skoro są domy spokojnej starości, to może powstanie dom niespokojnej młodości ? W końcu to teren kościelny ;)

huann 16:20 poniedziałek, 4 września 2017

Sprzedadzą i pewno jakieś przedszkole wybudują albo dom dziecka :) U nas w Tychach jakiś czas temu była podobna akcja z nietoperzami. Chwalili się że teren kościelny został zagospodarowany na Dom Spokojnej Starości. Miło prawda? Szkoda ino że nikt głośno nie mówił iż teren ten kościół dostał za darmo od miasta pierdyliard lat temu a potem miasto ... go odkupiło pod w/w budynek. Także ten tego, tu stawiam jednak na uczciwość (cyniczny śmiech) i przedszkole dla biednych dzieci :P

Lapec 06:26 poniedziałek, 4 września 2017

Mors - polecać nie musisz, przyjdzie samo, wyboru nie będzie :)

Kamil - spokojnie, już dostałem :) Wolna niedziela ma swoje prawa, zdążyliśmy jeszcze po południu nawiedzić Las Dębiński spacerowo. Było zadziwiająco pogodnie.

Huann - no to zawsze jakiś widok. Na pełnię. Brzucha :) Na MTP polecam Salę Ziemi, ma genialną akustykę.

Trollking 21:25 niedziela, 3 września 2017

@Trollukingu - byłem w środku u podstawy i na I piętrze, ale widoków żadnych nie było oprócz na żarcie, bo to Gala Jakaś Tam była.

huann 21:16 niedziela, 3 września 2017

Nie wiem czy za te siedem nadprogramowych kilometrów dostaniesz rozgrzeszenie... od żony!

kamilzeswaja 20:59 niedziela, 3 września 2017

Jeździłem dziś w nocy i nad ranem miałem temperatury jednocyfrowe przy 100% wilgotności - gorąco polecam. ;)

mors 20:52 niedziela, 3 września 2017

Gość - hehe, to kolejna prawda, na którą nie ma dowodów :) a szkoda!

Huann - byłeś na iglicy? Zazdroszczę, też chcę! :) To czarne to nie ksiądz, zbyt gibkie :)

Kamil - pewnie za miesiąc zobaczymy tu parking lub tablicę "atrakcyjna działka pod budowę". Oczywiście będą one wynikiem troski o mieszkańców...

ASC - no to ja zazdroszczę Małopolsce pagórków! U mnie pofałdowania wzmacniają średnią (*28,8 km/h wzwyż), a nie odwrotnie. Jeśli nie wieje, czyli rzadko :) Zdjęcie kościoła pochodzi z 2014 roku, dziś robiłem swoje gdzieś z wysokości drzewa położonego najbardziej po prawej.

Katana - dzięki wielkie! :)

Trollking 20:43 niedziela, 3 września 2017

Fajne zdjęcia :)

Katana1978 20:40 niedziela, 3 września 2017

A widok otoczenia niekościoła czy też postkościoła dziwnie nie przypomina pierwowzoru.

asc 20:12 niedziela, 3 września 2017

A ja Ci czasem okrutnie zazdroszczę (odczuwam zawiść - byłoby precyzyjniej, ale kto się zajmuje takimi niuansami) tej płaskiej Wielkopolski. Małopolska jest bardzo pofałdowana, z której strony byś nie ugryzł, co bardzo utrudnia ,,konstruowanie'''' średniej*. Ja mam kilka takich podjazdów płaczu, na swoich ulubionych trasach.
* średnia coś o czym można tak mówić gdy przekracza 28.8 km/h. ;-)

asc 20:11 niedziela, 3 września 2017

Zaorane. Szybko posprzątali. Gdybyś wrzucił same zdjęcia z pytaniem gdzie to jest, to zapewne bym nie wiedział.

kamilzeswaja 19:20 niedziela, 3 września 2017

Miałem okazję niebywałą bywać w tym roku w wieży pokazanej na foto. Ale nie tej, której nie ma, tylko tej, co jest. Obok czegoś takiego czarnego krzywego - co to jest nie wiem, ale nie ksiądz ;)

huann 19:19 niedziela, 3 września 2017

Żaden tekst moim skromnym zdaniem nie przebije "lepsze jutro było wczoraj" widniejącego na podstawie słupa energetycznego nad Wartą po północnej stronie mostu Przemysła kilkanaście (a może dwadzieścia kilka?) lat temu. Niestety, fotki nie mam.

Gość 19:16 niedziela, 3 września 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]