Parówożynki

Środa, 30 sierpnia 2017 · Komentarze(13)
Kategoria Dożynki!!! :)
Ufff... Parówa lekka się zaczęła. Granica 25 stopni to dla mnie wrota osobistego Mordoru, więc dzisiejsza jazda była nastawiona na pełzanie i wspominanie widoku lodowców oraz obydwu biegunów. Podziałało o tyle, że finalna średnia pozostała na plusie, mikrym, ale plusie :)

Bez zbędnego rozpisywania się: trasę wykonałem "muminkową", przez Lasek Dębiński, Starołękę, Krzesiny, Koninko, Głuszynę, Babki, Daszewice, Wiórek, Rogalinek, Mosinę, Puszczykowo (tu zaliczenie bonusowej hopki w bok), Luboń i do domu. Wiatr zaczął zachowywać się standardowo, czyli znów nie dało się go ogarnąć :)

W końcu upolowałem pierwszą tegoroczną wielkopolską dożynkę, w Rogalinku. A nawet dożynę, bo była w formacie 7D, czyli klasyk w designie "Auschwitz" (choć oczy wybitnie aryjskie) oraz menażeria. Krowa jest małym dziełem sztuki, przyznam :)


Komentarze (13)

Przyjąłem to na chłodno. ;))

mors 22:08 piątek, 1 września 2017

Ano faktycznie. Dzięki. Pewnie zazdrościłeś :)

Trollking 12:48 piątek, 1 września 2017

A w tabelce 2,0*C :)

mors 22:25 czwartek, 31 sierpnia 2017

Tak się właśnie domyślałem... :)

Trollking 16:52 czwartek, 31 sierpnia 2017

Grzesiek wie, bo piwa nie mógł dostać :p

anka88 15:51 czwartek, 31 sierpnia 2017

A skąd wiesz? :)

Trollking 20:40 środa, 30 sierpnia 2017

Po tegorocznych dożynkach w Kobylnicy, jeszcze przez 2 dni brakowało alkoholu w sklepie....

grigor86 20:00 środa, 30 sierpnia 2017

A jak! :)

Trollking 19:18 środa, 30 sierpnia 2017

Było mnóstwo przysłów z jakami: jak po grudzie, jak po maśle, nie ma jak u mamy, jak po nocnym niebie, jak na lekarstwo, jak,by babcia miała wąsy etc. Zawsze się Jakiś przykład znajdzie, choć idzie raczej o jak ość, a nie ilość!

huann 17:37 środa, 30 sierpnia 2017

Bitels - lepszy mongolski jak niż polski Jaki :)

Huann - mi bardziej z dożynaniem :)

Ania - u mnie wywołują na tyle, że kilka lat temu stworzyłem dedykowaną kategorię u siebie :)

Trollking 17:20 środa, 30 sierpnia 2017

Pomysłowość ludzka nie zna granic. A takie widoki mijane po drodze wywołują uśmiech na twarzy :)

anka88 16:45 środa, 30 sierpnia 2017

Dożynki zawsze kojarzyły mi się z małymi dogami.

huann 15:10 środa, 30 sierpnia 2017

Fajne. Krowa przypomina raczej jaka z mongolskich stepów :)

Bitels 14:35 środa, 30 sierpnia 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa potka

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]