High level...

Środa, 2 sierpnia 2017 · Komentarze(13)
Ale fajnie w nocy grzmiało, wiało, gradowało i inne -ało. Niestety wskutek tego ucierpiała spora część Wielkopolski, w tym sam Poznań (zmasakrowany ryneczek na Placu Wielkopolskim). Jednak rano (wyjazd po ósmej) dało się znów oddychać, a i temperatura wskazywała w miarę przyzwoitą wartość. Pozostał tylko mocny zachodni wiatr, który skutecznie wyleczył mnie z walki o dobrą średnią.

Wykonałem trasę z Poznania przez Plewiska, Komorniki, serwisówki, Palędzie, Dopiewo, Więckowice, Sierosław, Zakrzewo, Plewiska i do domu. Tempem niewymuszonym, po prostu noga za nogą. Nie brakowało atrakcji, wyjątkowo nie puszkowych, ale tych spod znaku H2O:

Niby od dwóch lat Polska przestała być w ruinie, a i tak wszystko płynie :)

Już poza dzisiejszym wyjazdem - od dawna ostrzegam przed polskimi DDR-kami. I co jakiś czas słyszę o tak tragicznych w skutkach informacjach jak ta: śmierć rowerzysty po uderzeniu w słupek. Ja akurat unikam tej okolicy, bo jest tam rowerowy trzeci świat (jak zresztą na większości zadupia o nazwie Rataje), ale miejsce kojarzę. Proszę bardzo, dzięki uprzejmości pana GógloMapa:

Jakim trzeba być imbecylem, żeby wymyślić, a potem przyklepać montaż tych betonowych słupków (lewa strona screena) tam, gdzie jest wydeptany skrót na osiedle? Moja (dość spora) znajomość poziomów imbecylstwa chyba awansowała na kolejny level... :/

Komentarze (13)

Na szczęście krótko (mam nadzieję). Pamiętam, że w tamtym roku praktycznie cały lipiec oraz kawał sierpnia były rzeźnicze pod tym względem. W tym jest mimo wszystko lepiej.

Sam się dziwię, że zamiast dalej marudzić to napisałem :)

Trollking 14:17 czwartek, 3 sierpnia 2017

Tropiki mamy tego lata.

grigor86 21:54 środa, 2 sierpnia 2017

Źle to zabrzmiało :)

A na poważnie - dopiero teraz poznałeś moje zdanie na ten temat? :)

Trollking 20:09 środa, 2 sierpnia 2017

Zaczynasz mi się podobać ... ! :)

Jurek57 20:08 środa, 2 sierpnia 2017

PS. a szkoda. Bo wystarczyłoby mi duuuuuużo białej farby do namalowania pasów oraz kontrapasów, żadnych wydzielonych dróg. I jeszcze dostałbym medal za oszczędność :)

Miejsce rowerzysty jest na drodze publicznej!

Trollking 19:49 środa, 2 sierpnia 2017

No to się zgadzamy :)

Tylko że niestety nikt mi nie daje projektować DDR-ek :(

Trollking 19:46 środa, 2 sierpnia 2017

Napisałem to specjalnie !!!!
Idzie mi o to że :
Kierowcami jesteśmy MY
Rowerzystami TEŻ
Projektantami dróg i ddr RÓWNIEŻ
Unikam dyskusji a nawet mnie denerwuje jeden punktu siedzenia !

A co do mostu ?
To jestem pewien !!! Że gdyby nie daj Boże tam doszło do wypadku ? Winny byłby rowerzysta bez dwóch zdań !

Jurek57 19:43 środa, 2 sierpnia 2017

Huann ano! Niech tylko się w końcu wypisze z PO i zostanie bezpartyjny, wtedy nie będę miał dysonansu :)

Jurek - nie wiem czemu zestawiłeś w pierwszych zdaniach te dwie różne rzeczy, ale jako że nigdy nie twierdziłem tego, co w drugim, to nie zamierzam wchodzić w polemikę :)

Okoliczności wstępnie znamy - rowerzysta prawdopodobnie jechał (za) szybko, chciał skręcić, poślizgnął się i uderzył głową w to coś, czego jak na moje być tam nie powinno. Mieszkańcy twierdzą, że rada osiedla walczyła o te biało-czerwone gówienka, gdyż kierowcy skracali sobie w ten sposób drogę dojazdową (sic!). Wina rowerzysty - jechał szybko oraz nie miał kasku, bo to nieobowiązkowe. Ja też nie zawsze z nim jeżdżę, szczególnie na krótkich trasach, kręcąc DDR-kami, na których w teorii powinienem być bezpieczny (jak jest - wiemy). Wina słupków jest żadna, bo one nie myślą. Wina osób, które je tam zainstalowały - prawie pełna. Bo nie myślały.

Z tym mostem Rocha - błagam. Nie baw się w Morsa i nie wymyślaj abstrakcji :) Po lewej części dla rowerów jest przęsło, a żeby wpaść do Warty musiałbyś jechać chodnikiem. Największym zagrożeniem są tam ludzie. Piesi i na rowerach :)

Trollking 19:34 środa, 2 sierpnia 2017

Jak rowerzysta traci bezsensownie życie na DDR to straszne i godne potępienia !
Kiedy kierowca auta ginie na przydrożnym drzewie to pewnie pijany lub idiota. A już na pewno jechał brawurowo !
Szkoda każdego życia !
Ale nie popadajmy w skrajności , łącznie z kontekstem międzynarodowym.
Okoliczności tej śmierci nie są znane i nie bijmy "okolicznościowej piany" !

Tomek
np.DDR na moście Rocha jest kilkukrotnie niebezpieczniejszy niż ta ścieżka.
- występują tam elementy stalowe barier energochłonnych
- elementy konstrukcji mostu (nieosłonięte)
- barierki po których sforsowaniu można się nawet utopić !

Jurek57 19:10 środa, 2 sierpnia 2017

No to zdROWERowie Kolesia! :)

huann 18:58 środa, 2 sierpnia 2017

Bitels - oczywiście, już poniżej wspomnianego linku zaczęła się hejtodyskusja "mądrali" od jazdy na rowerze, o poziomie, którego nawet nie chce mi się komentować. Potem tacy wyjadą na drogi i się będą czepiać, że zabieramy im "ich", czyli puszek, miejsce, zamiast jechać ścieżkami. Takimi, jak widać....

Huann - 100% racji. Ale akurat nieśmiało będę bronił aktualnych planów infrastruktury rowerowej w Poznaniu, bo w końcu prezydentem jest koleś, który sam jeździ po mieście, a nie jak poprzednik - wynajmuje sobie zamknięty Tor Poznań na treningu... Choć jak widać - stare złogi pozostały i jeszcze długo będziemy się z nimi męczyć.

Trollking 17:10 środa, 2 sierpnia 2017

Dlatego możliwość budowy DDR-ów powinna kończyć się na linii Odry - po jej zachodniej stronie. Mentalność decydentów krain położonych między Odrą a Jenisejem nie dorosła do prawidłowego rozumienia terminu "droga rowerowa" (a także pozostałe elementy infrastruktury rowerowej).

huann 15:17 środa, 2 sierpnia 2017

Przykre, ale to dowodzi tylko tego, że ci którzy projektują DDrki, nie mają pojęcia co to jest i do czego służy. A potem takie tragedie i pewnie jeszcze tłumaczenia, ze to wina rowerzysty, bo albo za szybko jechał albo nie uważał. Masakra.

Bitels 14:41 środa, 2 sierpnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa stawy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]