Ale fajnie w nocy grzmiało, wiało, gradowało i inne -ało. Niestety wskutek tego ucierpiała spora część Wielkopolski, w tym sam Poznań (zmasakrowany ryneczek na Placu Wielkopolskim). Jednak rano (wyjazd po ósmej) dało się znów oddychać, a i temperatura wskazywała w miarę przyzwoitą wartość. Pozostał tylko mocny zachodni wiatr, który skutecznie wyleczył mnie z walki o dobrą średnią.
Wykonałem trasę z Poznania przez Plewiska, Komorniki, serwisówki, Palędzie, Dopiewo, Więckowice, Sierosław, Zakrzewo, Plewiska i do domu. Tempem niewymuszonym, po prostu noga za nogą. Nie brakowało atrakcji, wyjątkowo nie puszkowych, ale tych spod znaku H2O: Niby od dwóch lat Polska przestała być w ruinie, a i tak wszystko płynie :)
Już poza dzisiejszym wyjazdem - od dawna ostrzegam przed polskimi DDR-kami. I co jakiś czas słyszę o tak tragicznych w skutkach informacjach jak ta: śmierć rowerzysty po uderzeniu w słupek. Ja akurat unikam tej okolicy, bo jest tam rowerowy trzeci świat (jak zresztą na większości zadupia o nazwie Rataje), ale miejsce kojarzę. Proszę bardzo, dzięki uprzejmości pana GógloMapa: Jakim trzeba być imbecylem, żeby wymyślić, a potem przyklepać montaż tych betonowych słupków (lewa strona screena) tam, gdzie jest wydeptany skrót na osiedle? Moja (dość spora) znajomość poziomów imbecylstwa chyba awansowała na kolejny level... :/
Komentarze (13)
Na szczęście krótko (mam nadzieję). Pamiętam, że w tamtym roku praktycznie cały lipiec oraz kawał sierpnia były rzeźnicze pod tym względem. W tym jest mimo wszystko lepiej.
Sam się dziwię, że zamiast dalej marudzić to napisałem :)
PS. a szkoda. Bo wystarczyłoby mi duuuuuużo białej farby do namalowania pasów oraz kontrapasów, żadnych wydzielonych dróg. I jeszcze dostałbym medal za oszczędność :)
Napisałem to specjalnie !!!! Idzie mi o to że : Kierowcami jesteśmy MY Rowerzystami TEŻ Projektantami dróg i ddr RÓWNIEŻ Unikam dyskusji a nawet mnie denerwuje jeden punktu siedzenia !
A co do mostu ? To jestem pewien !!! Że gdyby nie daj Boże tam doszło do wypadku ? Winny byłby rowerzysta bez dwóch zdań !
Huann ano! Niech tylko się w końcu wypisze z PO i zostanie bezpartyjny, wtedy nie będę miał dysonansu :)
Jurek - nie wiem czemu zestawiłeś w pierwszych zdaniach te dwie różne rzeczy, ale jako że nigdy nie twierdziłem tego, co w drugim, to nie zamierzam wchodzić w polemikę :)
Okoliczności wstępnie znamy - rowerzysta prawdopodobnie jechał (za) szybko, chciał skręcić, poślizgnął się i uderzył głową w to coś, czego jak na moje być tam nie powinno. Mieszkańcy twierdzą, że rada osiedla walczyła o te biało-czerwone gówienka, gdyż kierowcy skracali sobie w ten sposób drogę dojazdową (sic!). Wina rowerzysty - jechał szybko oraz nie miał kasku, bo to nieobowiązkowe. Ja też nie zawsze z nim jeżdżę, szczególnie na krótkich trasach, kręcąc DDR-kami, na których w teorii powinienem być bezpieczny (jak jest - wiemy). Wina słupków jest żadna, bo one nie myślą. Wina osób, które je tam zainstalowały - prawie pełna. Bo nie myślały.
Z tym mostem Rocha - błagam. Nie baw się w Morsa i nie wymyślaj abstrakcji :) Po lewej części dla rowerów jest przęsło, a żeby wpaść do Warty musiałbyś jechać chodnikiem. Największym zagrożeniem są tam ludzie. Piesi i na rowerach :)
Jak rowerzysta traci bezsensownie życie na DDR to straszne i godne potępienia ! Kiedy kierowca auta ginie na przydrożnym drzewie to pewnie pijany lub idiota. A już na pewno jechał brawurowo ! Szkoda każdego życia ! Ale nie popadajmy w skrajności , łącznie z kontekstem międzynarodowym. Okoliczności tej śmierci nie są znane i nie bijmy "okolicznościowej piany" !
Tomek np.DDR na moście Rocha jest kilkukrotnie niebezpieczniejszy niż ta ścieżka. - występują tam elementy stalowe barier energochłonnych - elementy konstrukcji mostu (nieosłonięte) - barierki po których sforsowaniu można się nawet utopić !
Bitels - oczywiście, już poniżej wspomnianego linku zaczęła się hejtodyskusja "mądrali" od jazdy na rowerze, o poziomie, którego nawet nie chce mi się komentować. Potem tacy wyjadą na drogi i się będą czepiać, że zabieramy im "ich", czyli puszek, miejsce, zamiast jechać ścieżkami. Takimi, jak widać....
Huann - 100% racji. Ale akurat nieśmiało będę bronił aktualnych planów infrastruktury rowerowej w Poznaniu, bo w końcu prezydentem jest koleś, który sam jeździ po mieście, a nie jak poprzednik - wynajmuje sobie zamknięty Tor Poznań na treningu... Choć jak widać - stare złogi pozostały i jeszcze długo będziemy się z nimi męczyć.
Dlatego możliwość budowy DDR-ów powinna kończyć się na linii Odry - po jej zachodniej stronie. Mentalność decydentów krain położonych między Odrą a Jenisejem nie dorosła do prawidłowego rozumienia terminu "droga rowerowa" (a także pozostałe elementy infrastruktury rowerowej).
Przykre, ale to dowodzi tylko tego, że ci którzy projektują DDrki, nie mają pojęcia co to jest i do czego służy. A potem takie tragedie i pewnie jeszcze tłumaczenia, ze to wina rowerzysty, bo albo za szybko jechał albo nie uważał. Masakra.
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"