Zdziwko? (WPN)

Sobota, 8 lipca 2017 · Komentarze(16)
Dziś będzie zdziwko. Takie zdziwko, które zdziwiło nawet mnie, dopóki go nie uskuteczniłem. I wcale nie chodzi o to, że nie będzie ani jednego wtrącenia o polityce :) A mianowicie - pobawiłem się dziś w jazdę w terenie, a konkretnie wykonałem rundkę po części Wielkopolskiego Parku Narodowego. Dawno mnie tam nie było, głównie ze względu na fakt, że tak zapuściłem swojego crossa, iż nawet kręcenie zwykłymi drogami popełniałem z duszą na ramieniu (o dziwo nie przeszkadzała w jeździe), nie mówiąc już o wypuszczeniu się w las. Niedawno jednak odrestaurowałem tego trupa na tyle, na ile się dało, więc postanowiłem spróbować.

Pierwotnie jednak nie taki był mój zamiar. Chciałem ruszyć jak zwykle szosą, jednak pochmurne niebo i ryzyko deszczu wywarły na mnie razem presję i wybrałem wersję wyprawy spod znaku "czołg". Z opcją szybkiego powrotu do domu. Ruszyłem klasycznie, z Dębca przez Luboń, Łęczycę i Puszczykowo, na granicy którego wpadłem na wspomniany powyżej pomysł, skręcając w kierunku Jezior, a potem już poleciałem wzdłuż... jezior :) Konkretnie: Góreckiego, a następnie po lekkim pogubieniu się odnalazłem Kociołek i wyjechałem na Osowej Górze. Ten kawałek pozwolił mi przypomnieć sobie w ramach gratisu czasy przedszkolne - momentami podczas wykopywania się z piachu żałowałem jedynie, że wyjątkowo nie zabrałem ze sobą łopatki oraz wiaderka :)

Oj, potrzebne mi to było :) Bawiłem się super, wyłączając muzę, skupiając się na słuchaniu ptaków i kontemplacji tego zielonego dokoła. Fachowo nazwanego lasem.

Nad Kociołkiem:

Przy skarpie nad Jeziorem Góreckim:

Przy Studni Napoleona. Znów kurdupla nie spotkałem :)

No i moje łapy na trasie. 


Nagrodą był zjazd z Osowej. Fajną nagrodą :) Pokręciłbym sobie jeszcze po lesie, ale czas gonił (praca :/), więc zawinąłem się z Mosiny trasą przez Rogalinek, Wiórek, Czapury, Daszewice i wyjechałem na wysokości poznańskiej Głuszyny. Dotarłem wyjątkowo mi na crossie niestraszną DDR-ką do Starołęki i tam zrobiłem sobie jeszcze rundkę po Lasku Dębińskim.

Jak na złość - dziś prawie nie wiało. A padać zaczęło dopiero około godziny po moim powrocie. Życie :) No ale nie żałuję - odchamilem się od szosy i odszosiłem od chamów. Do powtórzenia. Jeszcze tylko jakby mój amortyzator łaskawie dział i poza spełnianiem funkcji widelca miał jakieś inne... :)

Komentarze (16)

Dzięki :)

Sztywny, bo amor zdechł już dawno przed nagraniem :)

STR-ów nikt nie znał. A szkoda ;)

Trollking 23:11 wtorek, 3 stycznia 2023

Filmik spoko - dobór napisów, scenariusz i reżyseria - cały Ty :)
Cosik sztywny ten rower, podskakuje na kamyczkach, a w komentarzach na YT ktoś pyta "Jaki to rower?" :)

JPbike 21:33 wtorek, 3 stycznia 2023

O matko, ale archiwum :) Dzięki!

To chyba przy okazji tego wypadu nakręciłem filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=TTxPEjPxzsU

Trollking 20:33 wtorek, 3 stycznia 2023

Fajny wpis z WPN :)

JPbike 19:33 wtorek, 3 stycznia 2023

No nie oszukujmy się :)

Trollking 20:53 środa, 12 lipca 2017

Kto wie?

lipciu71 20:31 środa, 12 lipca 2017

Przeżyłeś. Przecież piwo samo się nie wypiło :)

Trollking 19:43 środa, 12 lipca 2017

Czy przeżyłem, to jeszcze tak do końca nie wiem :)

lipciu71 21:49 wtorek, 11 lipca 2017

Ale przeżyłeś i masz co wspominać! :) Bo przecież po to się kręci!

Trollking 21:17 wtorek, 11 lipca 2017

WPN mnie w niedzielę dobił. Skatował jak psa i sponiewierał jak burą sukę :(

lipciu71 20:33 wtorek, 11 lipca 2017

Ania - myślę, że to fajna konkurencja dla Waszej Puszczy :) Polecam zacząć zwiedzanie od wjazdu na Osową Górę w Mosinie, nie da się wtedy nie zahaczyć o kurdupla i Kociołek :)

Trollking 19:49 poniedziałek, 10 lipca 2017

Muszę jeszcze troszkę nadrobić w znajomości WPN-u. Nad Jeziorem Góreckim byłam, ale Kociołka nie widziałam i studni "Kurdupla" też nie...

anka88 16:56 poniedziałek, 10 lipca 2017

Oj, nawet nie wiesz ile razy musiałem skręcać na widok ślimaczych samobójców :)

Przed wjazdem do lasu średnią miałem prawie 26,5, po wyjeździe spadła do jakichś 24 km/h, dopiero potem część nadrobiłem. Gdzie Ty masz te 25 to nie wiem :)

Trollking 13:34 niedziela, 9 lipca 2017

Czyli w terenie średnia tak pod 25. Idealna na kontemplację przyrody tudzież omijanie zwierzątek na drodze. ;]

mors 22:11 sobota, 8 lipca 2017

Akurat tam miałem średnią gdzieś. Nadrobiłem na asfaltach, bo teren to 1/5 wyjazdu, panie mądry :)

Trollking 21:59 sobota, 8 lipca 2017

No nie do wiary - miłośnik przyrody na łonie przyrody!
Oczywiście nie odpuszczając prędkości - byleby tylko jak najszybciej ją opuścić. ;]

mors 21:51 sobota, 8 lipca 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa hacwb

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]