Podczas wczorajszej
wizyty w Polsce nieuczesanej głowy świata (w towarzystwie
botoksowego amerykańskiego półproduktu - bo to przecież
uchodźczyni, co aktualnie oznacza jak wiadomo samo zło), tak
dupoliźnie witanej jak za każdym razem w tym kraju, pogoda była
piękna, słoneczko świeciło, ptaszki śpiewały i takie tam. Dziś,
gdy zabrakło jej wśród nas, niebo się zachmurzyło, słoneczko
zaszło, wiatr znów zawył… Przypadek? :)
Przypadkiem może
również nie być to, że zaczęło wiać ze wschodu. Ruszyłem koło
dziewiątej w tym właśnie kierunku, bacznie obserwując stan
zachmurzenia. Na szczęście zdążyłem przejechać całą drogę o
suchym kole, co w sumie mnie zdziwiło :) Zrobiłem rundkę przez
Lasek Dębiński (bo tamtejszy szuter jest zdecydowanie bardziej
przejezdny niż DDR-ka na Hetmańskiej), Starołękę, Krzesiny,
Jaryszki, Koninko, Szczytniki, Kamionki, Czapury, Rogalinek, Mosinę,
Puszczykowo, Luboń i do domu. Tempo było średnie, bo chciałem
sobie zostawić moce na finiszowy sprint, który wstępnie miał
odbyć się pod sam koniec, podczas ucieczki przed burzą. I jakoś
się nie martwię, że nie nastąpił :)
No cóż, z dobrą
pogodą pozostaje nam pewnie poczekać na wizytę kolejnej główki
jakiegoś wielkiego p. :) Jeden dzień wstydu za fajne warunki – idę na to. W sumie to od biedy może to być nawet szefo pewnego małego państwa mającego ogromny wpływ na rodzimą rzeczywistość, ganiający w sukience. A co! :)
Komentarze (11)
Z tego God bless America podoba mi się warunkowo tylko "bless" :)
Masz rację strońmy od polityki , chociażby tu ! A co do Obamy , jego bardziej czy mniejszego zaangażowania. Ameryka to wyjątkowy kraj. Tam nikt za bardzo się nie przejmuje czy jeden czy drugi prezydent był bardziej krwiożerczy. Ameryka to idea , pasja. Ameryka jest najlepsza. A to że miała i ma "wpadki" ? Cóż ? GOD BLESS AMERICA ! :)
Mors - od kiedy prezydent Izraela chodzi w sukienkach, mądralo? :)
Jurek - dziękuję za rozwinięcie :) co do kwestii NATO itp. dyskutować nie będę, bo znów zabrniemy w dyskusji gdzieś w milionach komentarzy i nic z tego nie wyniknie.
Co do Obamy - napisałem już, że decyzję o przyznaniu mu Nobla uznaję za debilną. I nie mam zamiaru go bronić. Jednak na moje zbyt upraszczasz kwestię jego bezpośredniej odpowiedzialności za ofiary konfliktów, które Ty uważasz za przez niego wywołane, ja mam zdanie może nie do końca odmienne, ale po prostu bym bardziej zajął się genezą tematu, czyli całym bagażem, który zostawili mu poprzednicy. Bo nie Obama rozwalił pierwotne reżimy na Bliskim Wchodzie, a decyzje doradców poprzednich prezydentów.
Zgadzam się z jednym - politycy to dyletanci :)
Nie męczmy ludzkości - moje polityczne wstawki są i będą, gdyż jakby nie patrzeć polityka nas otacza i uważam, że powinniśmy się z niej śmiać, bo w innym przypadku pozostanie płakać :) Ale nie róbmy tu znów dyskusji na tysiąc nierowerowych wątków :) choć dziękuję za zaangażowanie :)
Tomaszu ! Niczego nie pomieszałem ! Odpowiedziałem Tobie na zadane pytania. Trudno w lakoniczny i zarazem i wyczerpujący w tak krótkich komentarzach odnieść się do pytań które mi zadałeś. Rozwinę więc nieco odpowiedzi. Rozumiem że co do koloru skóry i owłosienia rzeczonych , kopii kruszyć nie będziemy. :)
Sprawa Konfliktów i co za tym idzie ofiar z tym związanych. Ostatnio tak się składa że konflikty bliskowschodnie zawsze mają podłoże gospodarczo/finansowe. Ale żeby osiągnąć zamierzony cel (wpływ na światową kontrolę nad zasobami energetycznymi -ROPĄ GAZEM) Ten kto ma w tym interes i dysponuje odpowiednimi środkami zawsze znajdzie odpowiedni powód i pretekst. Tak było za Bush-ów i tak było za Obamy. Wojna w Zatoce też miała swoich ojców i niestety ofiary. Podobnie Wiosna Arabska. Jeśli nie dostrzegasz tu "ręki" czy też konfliktu interesów między wtedy Znienawidzonych dyktatorów z północnej Afryki a światowymi kartelami energetycznymi to nie moja wina. Obama to rządy 2009-2017. Owa wiosna... przypada na lata 2011 - 2014. Oczywiście że to nie nasz bohater osobiście pociągał za spust. Tak jak jego poprzednicy. Ale był szefem kraju który był w awangardzie. I zapewne z takim pomysłem nie wystąpił inny kraj ! Tomek ! Politycy z małymi wyjątkami to dyletanci. Nie znają się na ekonomii , prowadzeniu wojen , czy budowie dróg. Od tego mają doradców. A ci doradcy są przedstawicielami tych którzy wynieśli na wyżyny owych polityków. Polityka bez ZAPLECZA finansowego to zabawa w piaskownicy. Politycy w tej grze mają zrobić wszystko (propaganda) aby przekonać wyborców że ich plany są najlepsze dla ludzi i dla ich kraju. NATO to organizacja militarna. Żywiąca się wojnami.Krwią. To jest straszne ! Ale tak bardzo jesteśmy w nich zapatrzeni że tego nie dostrzegamy albo udajemy. Ich cywilni przedstawiciele to tylko legitymizacja takiego paktu. Tam są fachowcy od prowadzenia wojny. I to im się zleca takie działanie. Zresztą te zlecenia przekazują im politycy. Którzy takie działania mają również w swoich programach. W NATO czy kiedyś w Układzie Warszawskim główną role , niepodzielnie dzierżą najsilniejsi !!! Żaden kraj nie ma tam nic do gadania. Taka jest specyfika stada. Rządzi "basior" "sprawiedliwie i twardo" !!! NATO to USA i przystawki ! Nikt się nie wyłamie !
A co do konfliktu na Ukrainie.
To NATO z woli politycznej (swoich mocodawców) chciało rozmieścić swoje wojska na Krymie. Ukraina na to przystała i nawet parafowała odpowiednie dokumenty. Ówczesny prezydent chyba Janukowycz miał przyklepać w Wilnie tę umowę. Ale nie doceniono Putina który na takie postępowanie zajął Krym ! (Zresztą podobnie (identycznie) zachował się Keneddy . Kuba , zatoka świń itd.To co się dzieje teraz na Ukrainie to gra Rosji z USA , Nato i zachodem. Druga wielka potęga pokazuje że nie da sobie w kaszę dmuchać. I wszyscy którzy uważają że Rosja ma swoje wpływy i innym wara !!! A co do bilansu ofiar , jak twierdzisz bladego. To licytowanie jest tu trochę nie na miejscu. Dla informacji : konflikty które bezpośredni czy pośrednio wywołał hegemon za prezydentury laureata nagrody Nobla ociera się o milion istnień ludzkich ! To mało ?
"W sumie to od biedy może to być nawet szefo pewnego małego państwa mającego ogromny wpływ na rodzimą rzeczywistość, ganiający w sukience." - Izrael? :))
Jurek, znów pomieszałeś w kociołku wszystko, co możliwe i wyszło niestrawnie :)
Pisałeś - a ja pytałem - o wywołanych konfliktach. Co ma do tego Ukraina? Finansjera? Naloty na Libię to decyzja NATO, a nie tylko USA, choć oczywiście musiały być tego głównym orędownikiem.
Sytuacja z zabiciem Bin Ladena to ewidentna pokazówka, żałosna i niska moralnie, ale będąca kontynuacją rozpoczętej wcześniej wojny z terroryzmem autorstwa poprzedników Obamy.
Z Arabską Wiosną... Hmm. Zdanie mam mieszane. Nie wnikałem głębiej w ten temat, może jest tak, jak piszesz, nie będę się wymądrzał. Ale nawet gdyby były inspiracje (pewnie były) to ludzie mają swoje mózgi i potrafią choć cząstkowo myśleć - więc nie dam sobie powiedzieć, że zrobiło tu USA, a bezmyślne barany wykonywały odgórne rozkazy.
Coś marnie wygląda bilans tego potwora, który jak napisałeś "wywołuje konflikty zbrojne w których morduje tysiące osób". Oczywiście już nie poruszam kwestii, bo mam nadzieję, że to tylko wynika z konstrukcji tego zdania, jakoby on sam mordował te tysiące :)
Bardzo proszę ! :) - Określenie "opalony" nie ma w sobie nic złego ! Tak jak nazwanie jego zmiennika "nieuczesaną głową świata" To są ludzie "publiczni" i z nich można sobie dworować. Szukanie tu rasistowskich odniesień jest nadinterpretacją ! - Tzw. Wiosna Arabska. Rewolucja w Tunezji,Libii, Egipcie, Algierii ... .Lata 2011-13 Chyba nie jesteś tak naiwny i wierzysz że to samoistne , oddolne ruchy antyrządowe w tych krajach nie były inicjowane i wspierane przez jankesów. O regularnej wojnie i nalotach na miasta (np.Trypolis) nie wspomnę. Pamiętasz pogoń Marin''''s za Kadafim ? Albo transmitowaną na cały świat nocną akcję US przy użyciu dronów kiedy to była ferst Lady i nasz ciemnoskóry laureat bawiąc się w Boga uśmiercili "kilku" bezczelnych arabów . - Tomek na boga ... Gdyby nie wielka finansjera nigdy kolorowy nie był by prezydentem USA. Za stołek dla Baracka demokraci brali kasę tak samo jak republikanie! Tylko ubrali to w liberalne opakowanie ! W stanach za każdym prezydentem stoją pieniądze. Najlepiej to było widać za Busha (dwóch). Za Obamą też stały tylko inne. - Co do Nobla..."to pończochy opadają"
Jurek, po pierwsze czemu "opalonemu?". Powiedz wprost, że ktoś jest czarny, to słowo nie gryzie :)
Po drugie - jakie konflikty zbrojne wywołał Obama? Podkreślam tu słowo "wywołał", żebyś mi tu nie zaczął przywoływać działań poprzedników, z Bushem na czele :)
Po trzecie - też nie byłem jego zwolennikiem, ale przynajmniej potrafił prowadzić rozsądną politykę międzynarodową i był przewidywalny, czego o Trumpie nie można powiedzieć.
Po czwarte - uważam Nobla dla niego po kilku miesiącach zasiadania w Białym Domu za decyzję debilną.
Tomek , jesteś niepoprawny ... ! Ja osobiście wolę faceta który wygraża pięścią i ma własne zdanie ! Niż "opalonego" liberała który kocha wszystkich. Przyjmuje nagrodę Nobla (pokojową) za nic a potem wywołuje konflikty zbrojne w których morduje tysiące osób.
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"