Komisja T.

Wtorek, 9 maja 2017 · Komentarze(11)
Wczorajszy anons nic nie dał. Dziś wciąż na trasie towarzyszyła mi zła, paskudna, pochmurna i brzydka pogodowa dz...iewoja :) A idź pan, już się nie bawię.

Gnoiło tak jak wczoraj, czyli nie będę pisał znów na ten temat elaboratów. Za to upał się zrobił jeszcze większy, całe pięć stopni. Ale chociaż na plusie :) Ruszyłem najpierw przez miasto, ale w związku z tym, że już znudziły mi się kursy przez Golęcin to postanowiłem wykonać kolejny szturm na Kaponierę. Gdy tam dotarłem przez zakorkowaną Głogowską poczułem się wreszcie jak swój - powoli zaczynam ogarniać o co tam kaman, a co najdziwniejsze - ma to nawet ręce i nogi. Pasy dla rowerów są połączone ze śluzami, nie ma za dużo koszmarnych pauz... Jeszcze jakieś dwa tysiące lat i uznam, że warto było czekać zaledwie pięć na remont jednego ronda.

Chwilę po minięciu punktu zero wpadłem na najbardziej debilny pomysł roku. A mianowicie ruszyłem sobie rowerową trasą wzdłuż Pestki, czyli ulicą Mieszka I. Koleś mi już podpadł dając cztery litery i zgadzając się na chrystianizację, a za ten DDR-kowy koszmar jest skreślony na zawsze. Ostatni raz jechałem tędy dobre osiem lat temu, gdy mieszkałem na Piątkowie i codziennie rano na mtb kursowałem do roboty, Co się zmieniło od tej pory? Kostka - jest jej jeszcze bardziej do dupy, za to jej ubytki zostały uzupełnione przez imponujące dziury i takie same krawężniki. Nigdy więcej.

Jakoś dotarłem do Obornickiej - na piętnastym kilometrze byłem zmasakrowany jak po dwustu. Średnią miałem bliską zeru, trzeba było więc nadrobić - ruszyłem więc przez Suchy Las do Złotkowa, gdzie skręciłem w kierunku Soboty, a następnie Rokietnicy. Powrót to zaliczenie Starzyn, Kiekrza, Smochowic, Ogrodów, Bułgarskiej, Górczyna i do domu. Generalnie jeśli chodzi o dzisiejsze relacje z kierowcami to tragedii nie było, prócz jednego wyjątku - na wąskiej ulicy Słupskiej pewien troglo wyprzedzał traktor. Najpierw wychylił się, żeby zobaczyć czy nic nie jedzie z naprzeciwka. Jechałem ja. Więc... zaczął wyprzedzać. Finalnie musiałem się praktycznie zatrzymać, żeby nie zostać placuszkiem drogowym, ale zdążyłem jeszcze uświadomić mistrzowi kierownicy, cytując tekst motywujący z Football Managera, co sądzę o cnocie jego matki.

Jeszcze chwilę o wietrze. Pewnie nikogo nie zdziwi fakt, że gdy jechałem na północ to wiał z północy, jak skręciłem na zachód to z zachodu, a gdy już miałem nadzieję na wyluzowanie - zmienił kierunek na południowo-zachodni. Co najmniej 70% ZUA. Generalnie to w celu wyjaśnienia owego owego fenomenu powoli zabierałem się do zwołania jakieś Komisji Trollkingiewicza i już, już miałem zacząć znęcać się nad parówkami, żeby wykluczyć jakiś wewnętrzny defekt w mojej głowie, gdy nagle wczoraj, przeglądając BS, trafiłem na taki oto cytat niezależnego eksperta aż ze Śląska, który niedawno nawiedził WLKP:

"Dwa tripy i zaś wiatr xD jak rany co z tym Poznaniem? Gdzie nie pojedziesz tam wieje xD" - cyt. za Lapec.

Święte słowa... :) Czyli jednak nie zamkną mnie w pomieszczeniu bez klamek. Póki co :) Chyba że zacznę analizować dzisiejszą średnią...

Komentarze (11)

No i zaiste, tak tu jest. ;)

mors 22:00 sobota, 13 maja 2017

A ja byłem w południowym lubuskim też kilka razy przejazdem, w znacznej większości nie padał śnieg. Zgodnie z tą logiką nie ma prawa owo zjawisko atmosferyczne się tam pojawić. Z małymi wyjątkami ;)

Trollking 11:58 sobota, 13 maja 2017

Chociaż nie, raz był, i to silny. W plecy. :)

mors 22:16 piątek, 12 maja 2017

Byłem w Wlkp ze 5 razy rowerem i naście bez, i nie pamiętam jakiegokolwiek wiatru. :)

mors 22:15 piątek, 12 maja 2017

Nie no, to u mnie mam wrażenie jest taka zasada :) widocznie co województwo to jest jeden od azymutu :)

Trollking 17:50 środa, 10 maja 2017

W Kato nawet +10 :) choć pizga złem dalej :)
Cóż na Śląsku jest jedna tradycja, jedz w drugą stronę niż ja i będziesz miał "w plecy" heh. U was se musita kierunki ponastawiać z moim azymutem :D

Lapec 16:18 środa, 10 maja 2017

Dziś już za to było pełna Afryka - +7 :)

Trollking 14:36 środa, 10 maja 2017

Samo przypomnienie temperatury, skutecznie mnie ponownie zmroziło!

lipciu71 07:09 środa, 10 maja 2017

Bitels - eee... Może jednak nie :) wystarczy mi, że na co dzień muszę w pracy rozmawiać z ludźmi i już czuję się jak wśród czubków :)

Ania - no nie na wszystko! Ze dwie trzy rzeczy we wszechświecie by się znalazły... :)

Trollking 18:50 wtorek, 9 maja 2017

Hehehe... Komisja T.? No nieźle... na wszystko masz wytłumaczenie :))

anka88 18:32 wtorek, 9 maja 2017

Jakbyś potrzebował pokoju bez klamek, daj znać. Mogę załatwić apartament w takim przybytku :)

Bitels 18:27 wtorek, 9 maja 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ewacz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]