Glut ukośny

Wtorek, 21 lutego 2017 · Komentarze(12)
Jednak nie zacząłem świecić po wczorajszej wizycie w ognisku ptasiej grypy. Te maty dezynfekujące chyba są jednak skuteczne :) Choć w sumie z jednej strony szkoda, może bym poczuł miętę do jazdy nocą :)

Dziś natomiast zdecydowanie nie czułem mięty nie tylko do jazdy, ale nawet do wyściubienia nosa za drzwi. Przelotny, choć niewielki opad nie był problemem, w przeciwieństwie do wiatru, który po raz kolejny starał się stanowczo zbyt intensywnie testować moją cierpliwość. Zacisnąłem jednak zęby (przy okazji - zaczyna mnie boleć górna piątka) i ruszyłem crossem przed pracą choć na minimalny (g)lutowy dystans. Oj ciężka to była misja. Pierwsza połowa trasy, z Poznania przez Plewiska do Skórzewa i ronda przed Dąbrówką to nawet nie jazda. To błagalna ateistyczna modlitwa o poruszanie się do przodu, a nie tak jak dziś byłoby wygodniej, na wstecznym. W każdym razie do momentu nawrotu na liczniku miałem zawrotną wartość 22,5 km/h. Oł je :)

Powrót przez Gołuski był zdecydowanie przyjemniejszy, przynajmniej w znacznej jego części. Choć przy zjeździe z wiaduktu na serwisówce przy S11 w pewnym momencie moja pozycja wyglądała z grubsza tak: "\". Po chwili już prawie tak: "-". Na szczęście udało się wrócić do: "I" :)

Ulica Czechosłowacka kawałek przed Górczynem wyłysiała. Podobnie jak moje do tej pory wybitnie zielone osiedle. O chorej wycince w całej Polsce napisano już wiele, więc wałkować tematu nawet mi się nie chce - wkurza mnie jedynie, że z powodu kretyńskiej ustawy wymyślonej przez tych gnoi inne gnoje śmiejąc się ludziom, którzy tak jak ja doceniają kawałki zieleni w mieście, w pysk, robiąc mi pustynię z krajobrazu, który tak sobie ceniłem. Ręce opadają. Albo inaczej - zaciskają się w pięści. A jeszcze w pakieciku wyczytałem dziś takiego oto NEWSA. Ja bym poszedł dalej - zakażmy jazdy na rowerach w ogóle! Wystarczy przeprowadzić sondaż wśród samych kierowców z pytaniem czy życzą sobie obecności cyklistów na drogach i pojawi się niezbity argument spod szyldu "lud tak chciał".

Komentarze (12)

No chyba że tak :)

Trollking 21:45 piątek, 24 lutego 2017

I oto właśnie chodziło monocyklistom. ;p

mors 21:28 piątek, 24 lutego 2017

Z całym monoszacunkiem, ale o monocyklistach już nie trzeba zapominać. To już się stało w percepcji tzw. ogółu :)

Trollking 21:13 piątek, 24 lutego 2017

Zabroniom rowerzystom, zapomnom monocyklistom ;)

mors 20:50 piątek, 24 lutego 2017

Morsie, nie wiem do czego pijesz, bo z tym lobby nie miałem za dużo do czynienia :)

Trollking 19:16 piątek, 24 lutego 2017

Lobby monocyklistów :))

mors 23:16 czwartek, 23 lutego 2017

Nie mam pojęcia, nigdy nie używałem :)

Ale sądzę, że karbonowcy mogliby narzekać :)

Trollking 21:39 środa, 22 lutego 2017

Ciężki ten ajzol?

lipciu71 21:13 środa, 22 lutego 2017

Krzyż na drogę :)

Trollking 20:44 środa, 22 lutego 2017

Zakaz słuchania muzyki hmm. A jak będę słuchał pierdolenia prezesa lub Rydzyka, to będzie mandat czy premia ;-)?

lipciu71 13:58 środa, 22 lutego 2017

W sumie ciekawe pytanie. Coś czuję, że nawet jakby co to tego akurat nasze (p)osły nie przewidzą i faktycznie moich audiobooków będę słuchał nie tylko ja, ale i wszyscy dokoła :P

Trollking 15:37 wtorek, 21 lutego 2017

Ciekaw jestem czy zakaz słuchania muzyki na rowerze dotyczy tylko słuchawek. Jeśli tak, to czas zamontować boomboxa na rowerze. Niech gra :)

Bitels 14:56 wtorek, 21 lutego 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa namor

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]