Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 28.07km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Podjazdy 87m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Replay

Sobota, 18 lutego 2017 · dodano: 18.02.2017 | Komentarze 6

O klimacie dzisiejszego wyjazdu nie chce mi się rozpisywać, a jakby ktoś był ciekaw to zapraszam do wczorajszego pierwszego akapitu w celu wykonania zadania z gatunku "kopiuj-wklej" w wersji "przeczytaj-zapomnij" :) Napiszę tylko tyle, że mycie roweru uważam od dziś za całkowity bezsens, bo co z tego, że wczoraj go ładnie wypucowałem licząc choć na minimalny brak opadów, gdy dziś został on przez wspomniane meteorologiczne atrakcje usyfiony 200 procent bardziej. I w ogóle nasuwa się pytanie - czy życie ma sens? :)

Trasę również wykonałem dość podobną do wczorajszej, z tym, że w Plewiskach skierowałem się tym razem na Skórzewo i Wysogotowo, z którego odbiłem do Sierosławia i Więckowic, by następnie zmienić kierunek jazdy i wrócić przez Dopiewo oraz Gołuski i Plewiska do domu. Prócz tego, że nie widziałem większych przeszkód do jazdy momentami mało widziałem w ogóle, bo wciąż nie zamontowałem sobie wycieraczek na okulary.

Atrakcji dziś większych nie było. Prócz może jednej, bo na skrzyżowaniu ulic Wołczyńskiej i Wołowskiej najpierw mym oczom ukazał się radiowóz, koło niego rozmawiający z kimś policjant, a za samochodem leżał sobie w błocku, pyskiem do ziemi skrępowany z tyłu kajdankami bysio. Co tu się wydarzyło nie mam pojęcia, ale widocznie sobota zaczęła się jak należy. Szczególnie dla pralni :) Bałem się jedynie cyknąć fotkę, bo osobiście nie należę do miłośników wydłubywania żużlu z zębów.





Komentarze
Trollking
| 19:57 poniedziałek, 20 lutego 2017 | linkuj Mors - no to ja mam odwrotnie :)

Ania - można pofilozofować jadąc. W przerwach od komentowania rzeczywistości rowerowej po łacinie :)

Dariusz - lepiej wiatru nie słuchać, bo można dostać zapalenia uszu :)
lipciu71
| 23:17 niedziela, 19 lutego 2017 | linkuj Wieść niesie, że podobno ów bysio strasznie narzekał na wiecznie wiejący wiatr. Ale być może to tylko wiatr takie plotki rozsiewa ;-)
anka88
| 23:21 sobota, 18 lutego 2017 | linkuj Nie no filozofią życia lepiej się nie zajmować, warto za to pojeździć na rowerze :)
mors
| 23:19 sobota, 18 lutego 2017 | linkuj Usyfiony rower myję prawie zawsze. Wątpliwości mam dopiero przy czyszczeniu ubłoconych ubrań. ;))
Trollking
| 21:06 sobota, 18 lutego 2017 | linkuj Kto wie? W każdym razie wolałem nie ryzykować :)
Jurek57
| 19:48 sobota, 18 lutego 2017 | linkuj Myślisz że chciał im zrobić zdjęcie i tak skończył ?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa taros
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]