Cuda, cuda...

Poniedziałek, 5 grudnia 2016 · Komentarze(10)
Średnio atrakcyjna przygoda rowerowa pod tytułem "rześko 2016" trwa. Dziś minus jeden na blacie, przejmująco zimny wiatr, białe drzewa... No znam bardziej motywujące przypadki pogodowej aury. Ale samo się nie wyjeździ, więc mimo logistycznych problemów ze wstaniem w końcu ruszyłem, lekko po dziewiątej. Wiało z południowego zachodu, co oznaczało trasę "kondomikową" od strony Lubonia, Łęczycy, Puszczykowa, Mosiny przez Dymaczewo, Łódź, Stęszew, Komorniki i do domu. W Puszczykowie trwa wciąż drzewna rzeź (drzeź?), a co za tym idzie musiałem ratować się znów objazdami. Gnojki wycinają nie tylko zieleń przy drodze, ale i sporo w lesie. I niech nikt mi nie mówi tu o bezpieczeństwie biednych kierowców, chyba że tych rozbijających się quadami.

Teraz nierowerowo. Miła niespodzianka mnie dziś czekała. W ubiegłym tygodniu pisałem o moim potencjalnie zawalonym jednym z korpozadań, który miał mnie kosztować i finansowo, i nerwowo, bo tłumaczenie się nie należy do moich ulubionych zabaw. A tu szok - okazało się, że pomimo, hmmm, alternatywnej drogi działania, mało standardowej, doceniono zaangażowanie i zachowania "na człowieka" a nie "na robota" i element został zaliczony, nawet z pochwałą. Tym samym zamiast być kilka stów w plecy będę do przodu. Cuda, cuda ogłaszają... :)

Komentarze (10)

Nie. Wolałbym, żeby kierowcy zachowywali się w tym kraju odpowiedzialnie i żebym nie musiał przed nimi uciekać. Wiem, zaraz napiszesz o nagłych, nieprzewidzianych wypadkach typu padaczka i zawały, ale to margines. Zresztą jak samochód będzie na mnie jechać centralnie to wolę schować się za drzewo niż nie mieć takiej potencjalnej ochrony :)

Poza tym pisałem, że chodzi mi głównie o mało sensowne jak na moje (poza zyskiem) wycinaniem połaci lasu już w jego głębi, nie przy drodze.

Trollking 21:15 wtorek, 6 grudnia 2016

Rozumiem, że jak na trasie trzeba uciekać przed walącym z naprzeciwka samochodem to wolałbyś wjechać w drzewo niż na pobocze? :D

mors 20:35 wtorek, 6 grudnia 2016

Jurek - jak to co? Na przykład rowerzystę z nowym osprzętem do roweru :)

Huann - nie zdążyłem. Pokonanie tej akurat Łodzi zajęło mi coś w okolicy minuty, od granicy do granicy :)

Dariusz - pewnie tak czy siak się podzielę, bo wiszę Ci zaległego czteropaka. Ode mnie dostaniesz takiego w wersji 4x550 ml w ramach bonusa :)

A dziś najpierw rano wszystko zamarzło, potem zaczął padać śnieg, potem deszcz ze śniegiem, potem deszcz... I nie pokręciłem :/

Trollking 19:06 wtorek, 6 grudnia 2016

W późniejszych godzinach, to białe z drzew spadało mi na kask w czasie mojej jazdy.

Nie bądź rodak, podziel się ze mną swoją premią ;-)

lipciu71 21:55 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Zobacz Bitels - był w Łodzi;) - i nie dał nawet znaku, że jest!

huann 21:14 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Co pieniądze potrafią zrobić z człowieka ... ? :-)

Jurek57 19:58 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Na zbożny - nie ma szans :) ale spokojnie, nie zmarnują się, w tym temacie daję gwarancję :)

Trollking 19:52 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Powinieneś część tej sumy przekazać na jakiś zbożny cel.Np. ofiarę ?
W końcu jak sam piszesz : cuda , cuda, ogłaszają ! :)

Jurek57 19:34 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Dzięki :) ale bardziej: tym razem się upiekło :)

Trollking 18:13 poniedziałek, 5 grudnia 2016

Brawo Ty :) Sum sum corda, vive la Trollking :)

Bitels 17:24 poniedziałek, 5 grudnia 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa kjakw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]