Pogodowyśmienitość

Wtorek, 18 października 2016 · Komentarze(9)
Jak ja kocham wyjątki od reguły! A dziś taki się zdarzył - miałem dzień wolny i nie padało... Szok był tak wielki, że zatrzymał mnie w łóżku prawie do dziesiątej, z podświadomym podejrzeniem, że i tak lunie. Ale nie, wręcz przeciwnie, pogoda zrobiła się po prostu WYŚMIENITA. Tak, piszę to ja, naczelny maruda BS :) Nawet ruszyłem w afekcie bez śniadania, co uświadomiłem sobie gdzieś w połowie drogi, gdy zamiast dzwonka przy kierownicy mogłem ludzkość ostrzegać przed sobą burczeniem w brzuchu.

Niebo było zachmurzone, ale temperatura w okolicach 11-12 stopni plus słaby (!) wiatr z południa zrobiły mi zdecydowanie dobrze. Aż byłem zdziwiony, że nic mnie nie zwiewa z drogi, nic nie chlapie z kół, a nos nie zamarza. W tym wszystkim nawet luźno wziąłem na klatę lubońskie i mosińskie korki, bo tam się właśnie wybrałem, robiąc jeszcze kółko kawałek dalej, od Krosna do Żabna, Baranowa i Sowińca, przez co wleciało o dychę więcej kilometrów niż zazwyczaj. O "takom pogodem" walczylim! :)

Jak już byłem w Mosinie to wleciałem na rowerowe ploty do zaprzyjaźnionego sklepu, gdzie zeszło mi prawie pół godziny, bo przy okazji jeszcze starałem się pomóc rozkminić prawniczy bełkot co do jednego konsumenckiego zagadnienia. Ale kumpel, właściciel przybytku, jest już na granicy wiary w rodaków - co tylko potwierdza moje długoletnie obserwacje, że w narodzie mamy zbyt często wyłażący na wierzch gen gnoja, przez który dla własnego interesu naturalna się staje chęć odgryzienia jeśli nie całej pomocnej dłoni to przynajmniej ze dwóch palców. Smutne to. Mam nadzieję, że sytuacja skończy się pozytywne. Za to "ludzkim plusem" był sympatyczny kolarz, który wpadł zapytać o koła do szosy, zastanawiając się czy kupić jedno za 1300 czy komplet za 2400. W sumie on się już pewnie nie musi zastanawiać, pozostaje "tylko" przekonać żonę o konieczności zakupu. Powodzenia :)

Śniadanie zjadłem o... 14 :) A jutro ma podobno znów padać...


Komentarze (9)

No Jak Rychu "Wpadka" Petru nie jest żałosny to ja już nie wiem... ;]

mors 21:54 czwartek, 20 października 2016

Takich czasów nie będzie, nie mam złudzeń :) ewentualnie może być "politykonieżałosność", po następnych wyborach :)

Trollking 20:30 czwartek, 20 października 2016

Pozostaje nam jeszcze dożyć tytułu "politykowyśmienitość". Tzn. ja bym nie chciał dożyć takich czasów. ;)

mors 00:48 czwartek, 20 października 2016

Nooooooo :)!!!!!!!!!!

lipciu71 14:11 środa, 19 października 2016

To fakt. Szczególnie w Poznaniu :)

Trollking 22:16 wtorek, 18 października 2016

Co nie zabrania nabijać się z innych hehe.

lipciu71 22:02 wtorek, 18 października 2016

Bitels - lubię tramwaje. Od dziecka. I pewnie będę do emerytury :)

Dariusz - o porażce wiedzieli wszyscy, nie ma co ukrywać :) ale przyznasz, że mecz zaskakiwał. Nie było 0:10, a całkiem ładna gra Legii. Cały czas trzymam kciuki za dobre wyniki Lecha w Lidze Mistrzów...

eee... w Lidze Europejskiej...

eee... w eliminacjach do niej...

Eee... aha, nawet do nich się nie dostał? ojej.. :)

Trollking 21:45 wtorek, 18 października 2016

Szczęściarz, ja byłem w pracy na rano i ładna pogoda do jazdy przeszła mi koło nosa. Ale za to w nagrodę będę miał okazję zobaczyć na żywo porażkę Ległej. Skąd wiem o porażce przed meczem? Mów mi Nostradamus ;-)

lipciu71 16:28 wtorek, 18 października 2016

W Łodzi pogoda do bani, ale niech się MPK nie cieszy. Tramwaje są dla emerytów :)

Bitels 16:27 wtorek, 18 października 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa osiem

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]