GeriatoGlut

Środa, 12 października 2016 · Komentarze(6)
Dziś bez zbędnego rozpisywania się, bo brak na to czasu, a i to, co wykręciłem nie zasługuje na dłuższą wzmiankę niż te kilka słów. W skrócie: znów powtórka z rozrywki, z tym, że chwila przerwy między opadami pojawiła się dopiero w okolicach godziny dziewiątej, a że w południe musiałem być w pracy to pozwoliłem sobie jedynie na krótkiego gluta crossem. W okolicznościach przyrody następujących: mżawka, zimno, z mocno świszczącym wiatrem jako towarzyszem. I to jeszcze z kierunków wschodnich, przez co co najmniej połowa dzisiejszej jazdy to miasto, ze Starołęcką jako gwiazdą programu. Po piątym kilometrze się poddałem, stwierdziłem, że olewam średnią i skupię się na utrzymaniu w pionie. Jedno i drugie się udało. Wróciłem co prawda z trasy przez Krzesiny, Jaryszki, zakręt nad S11 i po swoich śladach w całości, ale usyfiony i z wynikiem, który byłby powodem do ironicznych uśmiechów w każdym zakładzie geriatrycznym :)

Komentarze (6)

Tylko że morsom żadne plusy nie powinny przysłaniać minusów :)

Trollking 21:41 środa, 12 października 2016

Ja mam przynajmniej ten plus, że moje średnie już bardziej spaść nie mogą. ;)

mors 21:30 środa, 12 października 2016

Hehe :) dzięki za niezbędną dawkę abstrakcji :)

Trollking 21:25 środa, 12 października 2016

Dwóch starców siedzi na ławce w parku.
Jeden z nich puszcza bąka. Drugi się obrusza i poirytowany pyta co to jest ?
Pierwszy odpowiada że to jesienny bąk.
Co to znaczy jesienny bąk ?
No wiesz ... taki z kasztanami .

Jurek57 21:08 środa, 12 października 2016

No to... do dzieła :)

Trollking 21:03 środa, 12 października 2016

Nawet mam stosowny dowcip na podorędziu !

Jurek57 20:40 środa, 12 października 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa dluje

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]