Cholera, wystarczy kilka dni urlopu i człowiekowi zrobią taki grafik, że się pos...karży. To nie ludzie, to wilki :) W związku z tym, żeby zdążyć zarówno pokręcić, jak i pojeździć musiałem wstać dziś po szóstej, a wyruszyć po siódmej. Plus z tego był taki, że zdążyłem przed deszczem, bo skropił mnie tylko na ostatnich kilku kilometrach. Poza tym jechało się przyzwoicie, choć przy bocznym powiewie, całkiem mocnym, oraz sporą ilością męczarni po mieście, która zaważyła na średniej.
Trasa - "czysta Polska" w kształcie, od Dębca przez Starołękę, Krzesiny, Jaryszki, Tulce, Siekierki przez Paczkowo, Swarzędz, Maltę do Dębca. W sumie nie byłoby o czym pisać, gdyby nie to, że na DK-92 minęła mnie... Milicja Obywatelska. W polonezie. Z megafonami z "epoki". Co to za cholera była - nie mam pojęcia, ale obyło się bez pałowania :) No i bez zdjęcia. bo wyciągnąć telefonu nie zdążyłem.
Udało mi się w końcu wczoraj zlepić relację z drogi do wymarłego miasteczka w Miedziance. Pierwotnie miał to być instruktaż dla Walerego przed jego karkołomną wyprawą w te rejony, ale nie zdążyłem przed urlopem. Jakby komuś zachciało się obejrzeć to sugeruję od razu w prawym dolnym rogu zmienić rozdzielczość na 1080p, bo YouTube dziwne mi jakość przekonwertował.
Walery - ano widzisz, dokładnie odwrotnie niż proponowałem :) straciłeś kilka fajnych widoczków znad wody. Musisz znów jechać :) Dobry spam nie jest zły :)
Jurek - nie taki drogi. Kamerka plus podkład muzyczny tylko :D
Niczym. Jako czołówka filmiku występuje. Jak wysępiłem od kucharek dwa browce i lekko zwiedziłem resztki, zjeżdżałem do tablicy końcowej Janowic i ... do góry, do końcowej tabliczki z.e skreśloną Miedzianką...
Wjeżdżałem do Janowic ( a raczej na podjazd do Miedzianki) inaczej. 3.28 od strony aktoreczek :) A wcześniej po drodze była ul.1 lub 3 maja i market Dino :)
Kamil - dziękuję za takie założenie :) po miesiącu wolnego pewnie bym nocował w robocie.
Adam - cieszę się, że się podobało :) miejsce niestety powoli staje się coraz bardziej modne, ale póki co udało mi się jeszcze nakręcić ten filmik przed czasami największej komerchy, która pewnie przed nami. Polecam książkę Springera - "Miedzianka. Historia znikania". A moja pełna relacja była tu: http://trollking.bikestats.pl/1469548,Miedzianka-W-umarlym-miasteczku.html
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"