Miła niespodzianka - jednak nie padało, przynajmniej rano. Za to zrobiło się gorąco, czego nienawidzę, a fakt, że jest jakieś tam lato nie jest w moich oczach żadnym wytłumaczeniem. Na szczęście - uwaga, uwaga, bo przeczytanie tych słów u mnie stanowi wyjątek nad wyjątkami - wiał wiaterek, który lekko schładzał temperaturę. Czemu jednak gdy zakręciłem w połowie drogi zmienił się z północno-zachodniego na południowo-wschodni, jak zwykle nie mam zielonego pojęcia.
Mimo wszystko jechało mi się dość dobrze, zastępcze pedały w opcji full plastik sprawdzają się fenomenalnie, a i są bardziej pro, bo ważą kilka miligramów mniej niż aluminiowe :) Trasa - Poznań Dębiec - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Sierosław - Więckowice - Fiałkowo - Dopiewo - Palędzie - Plewiska - Poznań.
Dziś krótko i merytorycznie miałko, bo nauczony wczorajszym doświadczeniem muszę wpis skończyć teraz, bo inaczej nie zrobię tego do końca dnia. Od niedawna bowiem przebywanie w robocie to jak odpieranie ataków zombie. Brakuje tylko broni. Oj... rozmarzyłem się ;)
Komentarze (5)
Jeszcze trochę i przyjdzie nam ruszać o północy, aby się nie zagotować.
Znajomi mogą trąbić, byle dwa razy krótko, wtedy nie bluzgam :)
Niestety Twojego wozu nie kojarzę, pamiętam że wyprzedzało mnie najpierw coś dużego niebieskiego, a potem za zakrętem zdziwiony bylem widokiem jakiegoś ciekawego busika, który skojarzył mi się z serialem South Park. No nic, muszę zwracać częściej uwagę na cztery kółka. Pozdrawiam :)
Byłem w pracy. Jechałem białym busem (izotermą) w kierunku Więckowice. A Ciebie minąłem jakieś 20-30 m za (przed) skrzyżowaniem. Nie chciałem trąbić bo to nie kulturalnie ! :-)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"