Miało być dziś upalnie, a było sympatycznie. Miało być piekące słońce, a na szczęście były chmury. Tak, zdecydowanie nasi meteorolodzy rozwijają swoje umiejętności w nieprzewidywaniu pogody coraz bardziej. Są już bardzo bliscy mistrzostwa, bo pomyłka o ponad dziesięć stopni na niecałe dwanaście godzin przed to jest już coś :)
Było za to coś, co być musiało. Triathlon w Poznaniu, czyli znów zablokowane miasto, dzięki czemu chcąc dostać się na północny wschód od Dębca musiałem skierować się piętnaście kilometrów na południe, do Koninka, skąd dopiero pokręciłem na północ, przez Tulce i Zalasewo do granic Swarzędza, gdzie zawróciłem. No cóż. nie mam pretensji do istot, które lubią w ścisku pedałować, pocić się podczas biegu oraz taplać wspólnie w bajorku, ale co roku mi cholera utrudniają jazdę :)
O czym to ja jeszcze miałem... Aha. Wiatr :) Niezbyt silny, ale skutecznie przy zmianach kierunku moich oraz jego uwalił mi przyjemność z jazdy, nie mówiąc o średniej.
Ostatnio minął mnie na trasie w jakimś wypasionym wozie P1 MISIO. Dziś, w Garbach, wyprzedził jakiś nissanik o kolorze (...) (tu wstawić coś czego nie ogarnia męski mózg) z dumną rejestracją P2 AGNES, do tego z napisem "sexi bielizna". Uwielbiam przedstawicieli polskiej inteligencji :) Idąc torem cyferkowym spodziewam się na kolejnych trasach spotkać na przykład P3 GRUCHĘ. potem P4 NIUNIĘ, potem... jak dojdę do P666 SEJTAN przeżegnam się i przestanę jeździć rowerem. Obiecuję. Na 24 godziny :)
Komentarze (2)
O średnich nic nie wiem, a co do sprzętów to... jak ja ich nienawidzę!!! :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"