Brutal reality

Poniedziałek, 30 maja 2016 · Komentarze(4)
Po krótkim urlopie nastąpił powrót do rzeczywistości. Dziś znów do pracy (co za radość, co za szczęście...:/), a jedynym plusem tego wszystkiego jest to, że w końcu się wyspałem, bo podczas długiego weekendu nie było mi to dane. Ot, paradoks.

Po ostatnim defekcie nabyłem na szybko jakąś tanią oponkę do szosy i w końcu miałem okazję ją przetestować. Jakie wrażenia? Nie mam pojęcia, bo miast na niej musiałem skupić się na utrzymywaniu równowagi, gdyż wiało tak, że wspominałem ostatnie wjazdy pod góry w Sudetach jako sympatyczny i relaksacyjny odpoczynek. Dość powiedzieć, że w połowie trasy miałem średnią o wielkości 25,7 km/h. Rowerem szosowym! Wstyd i hańba!

Zrobiłem kurs na wschód, przez Starołęcką (taaaa, wybitnie za nią tęskniłem), Krzesiny, Jaryszki, Gądki, Szczodrzykowo, Krzyżowniki, Tulce, znów Krzesiny i znów Starołęcką (bo tęsknota wciąż wzbierała). Na rondzie w Gądkach przy Rabenie postanowiłem sprawdzić co się stanie gdy skręcę w prawo wzdłuż S-11, bo niedawno tam skierował się jakiś mój przypadkowy towarzysz jazdy na kołach terenowych o rozmiarze 29 cali. Miałem bowiem nadzieję, że wynajdę jakąś objazdówkę wobec paskudnego asfaltu w Robakowie. Po półtorej kilometra musiałem cofnąć się jak niepyszny, bo wylądowałem pod wiaduktem, a do wyboru miałem: torowisko kolejowe bez przejazdu lub szczere pole. Wniosek - nie ufaj ludziom z kołami 29'' :)

Parno, gorąco, przedburzowo. Nie dla mnie klimacik. I tym również tłumaczę sobie paskudnie beznadziejną średnią.

Komentarze (4)

Nooo, może raz :)

Trollking 19:10 czwartek, 2 czerwca 2016

Nigdy? Dziwne :)

lipciu71 11:06 czwartek, 2 czerwca 2016

Nigdy nie byłem pluszakiem :)

Trollking 10:43 czwartek, 2 czerwca 2016

Po prostu nie ufaj ludziom - tak mawiają pluszaki, gdy są wyrzucane przez dorastające dzieci ;-)

lipciu71 21:03 wtorek, 31 maja 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa luzla

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]