Deżawi
- zimno;
- fragmentami niemal huraganowy, przejmujący wiatr;
- chmury;
- wiszący nad głową potencjalny deszcz.
Czyli istne deja vu sięgające wstecz jakiś tydzień. Nawet średnia wychodzi mi ostatnio codziennie niemal tak samo słaba.
To co ja się będę rozpisywał? :) Mogę jedynie poinformować, że zmienił się kierunek podmuchów, dzięki czemu mogłem pojechać dziś na południowy-wschód a nie na zachód, zaliczając trasę przez Luboń, Puszczykowo, Mosinę, Rogalinek, Rogalin i Radzewice, gdzie się zakręciłem na pięcie i wróciłem własnymi śladami.
W Łęczycy drogowcy zrobili mi psikusa. Człowiek chce czasem pokręcić zgodnie z prawem, dokonując nawet heroicznego czynu polegającego na wjechanie na ścieżkę znajdującą się przy przeciwnym pasie. I co? Dostaje po tyłku za karę:

Informacja "nie wjeżdżaj" znajdowała się oczywiście na widocznym w tle końcu. Z "mojej" nikt na to nie wpadł, więc czekał mnie mały spacerek. Jakiś plus z takiej sytuacji? Zobaczyć za darmo DDR-kę, po której nie tylko się nie da, się nie musi, ale nawet nie wolno kręcić :) Choć ta akurat nie była zła, bo z asfaltu.








