Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 30.00km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Te ostatnie trzy dychy...

Niedziela, 20 grudnia 2015 · dodano: 20.12.2015 | Komentarze 3

...średniej prędkości. W tym roku.

Miałem smaka na wyciśnięcie w grudniu tego, co w ciepłych miesiącach wydaje się naturalne niczym usta Grażyny Kulczyk. No dobra, nie trafiłem z porównaniem. Po prostu naturalne :) A tu jak na złość - albo na przeszkodzie stała pogoda, albo korki, albo po prostu moja słabiutka ostatnio forma. Dziś się zaparłem - miałem wolny dzień, więc nie żałowałem snu, przed wyjazdem (dopiero po jedenastej) zjadłem namiastkę śniadania, a do tego zmotywowałem się zupełnie niezimową temperaturą powietrza.

Trasę wybrałem nieskomplikowaną niczym ciąg myślowy przeciętnego miłośnika polityki Jarusia K. - na południe, przez Luboń, Łęczycę, Puszczykowo i Mosinę do Żabna. Ale - jako że nawet zwolennicy Dżerego czasem miewają dylematy i zawahania - jazda w jedną i drugą stronę różniła się detalami. Najpierw w Mosinie zaliczyłem ddr-owy objazd fantomowego wiaduktu, który może powstanie w okolicach 2099 roku, a wracając już sobie darowałem i wybrałem wertepy przez samą ruinę pozostałą po osieroconej budowie. A potem zamiast ulicą Armii Poznań wybrałem w Luboniu kurs przez "centrum", co nieomal przypłaciłem utratą szans na wyciągnięcie wyniku. Bowiem tamtejsi mieszkańcy otrzymali niedawno nie lada zagadkę z gatunku tych egzystencjalnych - do istniejących wcześniej dwóch możliwości (centrum handlowe Pajo oraz outlet) doszła jeszcze opcja "żarcie" (McD), co obserwując zachowanie lubońskich kierowców przegrzewa pewne podzespoły odpowiedzialne za myślenie i odpowiednie zakomunikowanie swoich zamiarów.

Finalnie jednak się udało - mam co chciałem, mimo solidnych powiewów i dość mokrej po nocy nawierzchni. Mała rzecz a cieszy :)

Aha, jeszcze o dzisiejszej frekwencji - była naprawdę zacna. Mijałem się z grubo ponad dziesiątką bajkerów w pełnym rynsztunku, co ważne prawie wszyscy pozdrawiali. Oczywiście musiała się znaleźć i czarna szosowa owca, która w odpowiedzi na moje kiwnięcie zajęła się analizą stanu oszprychowania przedniego koła, ale na szczęście człowiek ów był dziś marginesem. I tak będzie zapewne do otwarcia "sezonu" :)





Komentarze
Trollking
| 17:44 poniedziałek, 21 grudnia 2015 | linkuj Mors - oczywiście, że podejmę. W domu, na chomiku. W sumie - dziś już spełniłem to założenie, bo od rana padało i musiałem zasiąść na tym stacjonarnym paskudztwie :)

Dariusz - boję się jakie to były pieśni. Mam nadzieję, że tekstu nie wymyślał nikt z Lubonia, bo mam przes..., no, mogę odbiegać od pozytywnego bohatera lirycznego :)
lipciu71
| 10:07 poniedziałek, 21 grudnia 2015 | linkuj Też ludziska coś tam gadali, że jakiś pocisk przemykał przez wsie i miasteczka. Nie wierzyłem, a to byłeś Ty. Brawo!!! Ponoć już powstają pieśni i wiersze i tym zimowym wyczynie ;-)
mors
| 23:43 niedziela, 20 grudnia 2015 | linkuj Masakra, by nie powiedzieć zamach. ;))
Proponuję wyzwanie na zimę pt. średnia 30 na mrozie. Podejmiesz? ;>
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ienap
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]