Lobby-tomia

Poniedziałek, 13 lipca 2015 · Komentarze(2)
To, że w 99% przypadków, gdy mam dzień odpoczynku od pracy to pada deszcz, jest tak samo przewidywalne, jak  męczące. Powinienem być wspierany przez jakieś lobby rolnicze, które w przypadku przedłużającej się suszy wychodziłoby na ulice z transparentem "Dać mu wolne!". I byłoby z głowy - płody by kwitły, że hoho.

Plusem jest to, że mogę się wtedy wyspać - dziś pobiłem jeden z rekordów, bo leniłem się do dziesiątej. O dziwo po zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy deszcz zaczął zamieniać się w deszczyk, ten w mżawkę, a ta z kolei w końcu ustała. Hmm. Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. W sumie to nie trzeba było powtarzać ani razu :) Jak zwykle w takich przypadkach odkurzyłem crossa, ubrałem rezerwowe ciuchy i w drogę. Pora jak na mnie dość dziwna, bo po 11:30, ale nie miałem zamiaru wybrzydzać. Pokręciłem bez kombinowania: "rybkę" od strony Plewisk, Skórzewa, Dąbrówki, Dopiewa, potem skręt na Trzcielin i powrót przez Komorniki i Luboń. Wiatr wciąż co najmniej umiarkowany, a momentami koszmarnie upierdliwy.

Na jednym z ostatnich odcinków, podczas zjazdu z Wirów do Łęczycy spadł mi łańcuch, i to tak chamsko, że musiałem otworzyć jednoosobowy punkt serwisowy i odkręcić osłonkę na korbę, bo inaczej nie chciał się wykręcić. Całe szczęście, że wożę ze sobą podstawowe narzędzia, bo inaczej jeszcze bym w tej chwili dreptał z rowerem na plecach. A pech - że nie zabieram ze sobą przenośnej kabiny prysznicowej, bo łapy miałem uwalone jak polski hydraulik w latach 90. po pierwszej robocie na czarno w niemieckiej toalecie.

Podczas jazdy z chmur nie spadła już ani kropla deszczu. Widocznie lobbyści jeszcze zwierają szeregi.

Komentarze (2)

No właśnie lobby odzywałoby się tylko, gdyby była potrzeba :) Z tymi rękawiczkami kiedyś testowałem - zaniechałem gdy kiedyś takowe wyjąłem, zadowolony, żem przezorny, i okazało się, że są podarte od reszty części upakowanych w torebce :)

Trollking 10:13 wtorek, 14 lipca 2015

Jak płody rolne kwitną w nadmiarze, to rolnikom, sadownikom nie opłaca się tego zbierać.

A gdyby razem z zestawem narzędziowym wozić parę lateksowych rękawiczek na takie okazje? Koszt niewielki, waga znikoma, a łapki czyste w razie awarii ;-)

lipciu71 07:35 wtorek, 14 lipca 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa alneg

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]