Ufff

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · Komentarze(2)
Dziś, po powrocie do codziennego kieratu, na porannej przedpracowej objazdówce rowerowej było wszystko to, co najlepsze.

Deszcz! Jakieś 10 minut po starcie.

Silny wiatr! Praktycznie od początku, jak zwykle z fochami co do kierunku.

Chmury zbierające się nad głową i grożące mega ulewą! Przez co najmniej połowę drogi.

A czemu to wszystko, co zazwyczaj mi przeszkadza było dziś tak fantastyczne? Bo nie było upału i nie było słońca. Do tego dało się oddychać, a nie łapać każdy oddech jak ksiądz-pedofil południowoamerykańskie dzieci w dżungli. Cudownie! :)

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Zakrzewo - Sierosław - Drwęsa - Więckowice - Fiałkowo - Dopiewo - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Komentarze (2)

Wieczór spędziłem jak zwykle upojnie. Czyli w pracy :)

Trollking 12:05 wtorek, 7 lipca 2015

A pod wieczór pogoda piękna, rowerowa :) Wiać wiało jak zawsze, rowerowo ale było przyjemnie :)

rmk 21:46 poniedziałek, 6 lipca 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa jiree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]